2016-07-31 Górnik Łęczna - Cracovia 0:0

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Bogdanka Łęczna

Trener:
Andrzej Rybarski
pilka_ico
Lotto Ekstraklasa , 3 kolejka
Lublin, niedziela, 31 lipca 2016, 15:30

Górnik Łęczna - Cracovia

0
:
0

(0:0)



Herb_Cracovia

Trener:
Jacek Zieliński
Skład:
Prusak
Bogusławski
Pruchnik
Szmatiuk
Leândro
Bonin
Drewniak
Tymiński (77' Danielewicz)
Vukobratović
Grzelczak (80' Piesio)
Pitry (68' Śpiączka)

Sędzia: Jarosław Przybył z Kluczborka
Widzów: 4015

zolte_kartki Żółte kartki
Tymiński
Danielewicz
Wołąkiewicz
Čovilo
Dąbrowski
Skład:
Sandomierski
Wójcicki
Wołąkiewicz
Polczak
Deleu
Wdowiak (64' Vestenický)
Čovilo
Dąbrowski (74' Cetnarski)
Budziński
Jendrišek
Szczepaniak



Zapowiedź meczu

"Chcą odrobić straty" -
gazetakrakowska.pl

Chcą odrobić straty

Ekstraklasa piłkarska. Jutro Cracovia zmierzy się z Górnikiem Łęczna. Czy Bartosz Kapustka będzie wtedy jeszcze jej piłkarzem?

Bartosz Kapustka nie został jeszcze piłkarzem Leicester City. Według niektórych mediów, na wczoraj miał jednak zaplanowane testy medyczne. Takim doniesieniom dziwił się trener Cracovii Jacek Zieliński.

- Bartosz jest z nami na zgrupowaniu, więc nie wiem, jakim cudem przejdzie testy medyczne w Leicester. Mam Bartka na obozie, i tyle mogę powiedzieć - mówił nam wczoraj szkoleniowiec „Pasów”, który ze względu na Światowe Dni Młodzieży w środę zabrał swoich piłkarzy do Sieniawy.

19-letni Kapustka zawodnikiem mistrzów Anglii może zostać jednak w każdej chwili. Szefowie „Lisów” są na tyle zdeterminowani, że - według tamtejszych dziennikarzy - podnieśli ofertę i zamiast 6,2 mln funtów chcą za zdolnego Polaka zapłacić 7,4 mln (to cała kwota, łącznie z bonusami m.in. za liczbę występów Kapustki).

Tym samym Kapustka byłby najdroższym piłkarzem sprzedanym z ekstraklasy. Póki co, liderem tego rankingu jest Adrian Mierzejewski, który z Polonii Warszawa do Trabzonsporu odszedł za 5,25 mln euro. - Nie jest ważne, za ile tam trafię, ale żeby wszystko doszło do skutku - powtarza Bartosz Kapustka.

W Sieniawie piłkarze Cracovii rozmawiali nie tylko o transferze kolegi, bo jutro o godz. 15.30 w Lublinie zmierzą się z Górnikiem Łęczna. A tydzień temu przegrali 2:3 w Niecieczy. - Było dużo rozmów, pobyt w spokojnym miejscu. Miejmy nadzieję, że Termalicę mamy już za sobą - wyjaśnia Zieliński.

Zanim Cracovia uległa „Słonikom”, rozbiła 5:1 u siebie Piasta Gliwice. Z kolei Górnik sezon zaczął od dwóch porażek: po 1:2 z Ruchem i Lechią. Trener Zieliński: - Wcale nie patrzymy na to, co się działo z Górnikiem w dwóch poprzednich kolejkach. To będzie zupełnie inne spotkanie. Mieliśmy swoje problemy w Niecieczy. Musimy wyciągnąć wnioski.

Na pytanie, czy będą zmiany w składzie, Zieliński odpowiada krótko: - To zobaczy pan w niedzielę.

W Lublinie nie zagrają dwaj nowi zawodnicy „Pasów”, Diego Ferraresso i Jakub Cunta.

Wczoraj: Arka Gdynia - Ruch Chorzów 3:0 (1:0), Zjawiński 23, Bożok 69, Siemaszko 81.
Łukasz Madej
Źródło: gazetakrakowska.pl 30 lipca 2016 [1]


Opis meczu

"Remis Cracovii w Lublinie" -
Sportowe Tempo

Remis Cracovii w Lublinie

Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork). Żółte kartki: Tymiński, Danielewicz - Covilo, Dąbrowski, Wołąkiewicz. Widzów 4015 (mecz w Lublinie).

GÓRNIK: Prusak - Bogusławski, Pruchnik, Szmatiuk, Leandro - Tymiński (72 Danielewicz) - Bonin, Drewniak, Vukobratovic, Grzelczak (80 Piesio) - Pitry (67 Śpiączka).

CRACOVIA: Sandomierski - Wójcicki, Polczak, Wołąkiewicz, Deleu - Covilo, Dąbrowski (74 Cetnarski) - Wdowiak (64 Vestenicky), Budziński, Jendrisek - Szczepaniak.

Cracovia optycznie przeważała, ale pierwszą dobrą okazję stworzył Górnik. W 19. minucie Leandro zacentrował z lewego skrzydła, interweniujący Polczak skiksował, lecz na jego szczęście z piłką o centymetry rozminął się Pitry.

Pasy miały jedyną szansę w I połowie w 26. minucie, gdy z 5 m Szczepaniak główkował minimalnie niecelnie. Dziesięć minut później dobrej sytuacji dla gospodarzy nie wykorzystał Szmatiuk, który po wrzutce z kornera uderzył z 12 m nieczysto i w ręce bramkarza.

Przerwa wydłużyła się z powodu ulewy, a po rozpoczęciu gry arbiter przerwał mecz już po 110 sekundach ze względu na zagrożenie wyładowaniami atmosferycznymi. Po 6 minutach wznowił grę, gdy burza ucichła.

W 55. minucie na dobrej pozycji znalazł się Jendrisek, strzelał w dalszy róg, ale futbolówka nie dotarła do bramki, zatrzymała się w kałuży w okolicach "piątki".

W 71. minucie brutalnie został sfaulowany Dąbrowski. Tymiński omal nie złamał mu nogi, a mimo to nie został ukarany choćby żółtą kartką, choć powinien zobaczyć czerwoną. To był poważny błąd sędziego, który w dodatku za chwilę pokazał żółty kartonik Dąbrowskiemu (za kwestionowanie decyzji arbitra). Pomocnik Pasów opuścił zaraz boisko, niezdolny do gry.

W 81. minucie gola mógł zdobyć Górnik. Sandomierski wypiąstkował wrzuconą przez Leandro piłkę prosto pod nogi Danielewicza. Ten strzelił, ale szczęśliwie dla gości futbolówka odbiła się od Polczaka i przeleciała tuż obok prawego słupka.

Cracovia zagrała słaby mecz, niby częściej była w posiadaniu piłki, ale oddała mniej strzałów (8:11, celne 2:3). Remis nie krzywdzi żadnej z drużyn.

st
Źródło: Sportowe Tempo 31 lipca 2016 [2]


"Górnik Łęczna i Cracovia przegrali z ulewą. Tymiński sfaulował na czerwoną, nie dostał nawet żółtej" -
gazetakrakowska.pl

Górnik Łęczna i Cracovia przegrali z ulewą. Tymiński sfaulował na czerwoną, nie dostał nawet żółtej

Bramek nie ujrzeli kibice w Lublinie. Tam Górnik Łęczna podzielił się punktami z Cracovią. Mecz nie porwał – w sporej mierze przez aurę. Obficie padający deszcz sprawił, że na murawie utworzyły się kałuże, z którymi nie poradził sobie system drenażowy. Piłka więc grzęzła, a zawodnicy się denerwowali.

Od pierwszych minut na Arenie Lublin była senna atmosfera. Mało liczebna widownia na trybunach w trakcie pierwszej połowy mogła sobie pomyśleć, że przyjazd na mecz nie był najlepszym rozwiązaniem. Górnik próbował atakować na bramkę Grzegorza Sandomierskiego, ale obrona "Pasów" dobrze radziła sobie z mało skuteczną ofensywą gospodarzy.

Nie obyło się też bez kilku kluczowych błędów ze strony Cracovii. Gdyby nie odrobina szczęścia po stronie gości schodziliby oni do szatni z niekorzystnym dla siebie wynikiem. Raz po własnym gapiostwie rywale mieli szanse na gola, ale dobrze zachował się w tej sytuacji Sandomierski, a raz gdyby Bonin zamiast strzelać podał do Pitrego, który był na zdecydowanie lepszej pozycji. Cracovia po jakimś czasie uruchomiła grę skrzydłem, ale była bardzo nieskuteczna. Tylko raz Mateusz Szczepaniak doszedł do główki i skierował ją obok bramki. Poza tym mecz nie porywał przez pierwsze 45 minut.

Od początku drugiej połowy zaczął padać rzęsisty deszcz i sędzia Przybył zarządził przerwę. Po kilku minutach gdy pogoda lekko się uspokoiła i piłkarze wznowili grę ta przypominała piłkę wodną. Sytuacja na boisku nieco się ożywiła, ale tylko minimalnie. Cracovia ewidentnie zagrała mądrzej obronnie niż w Niecieczy co widać było od początku i z ataków gospodarzy niewiele wynikało.

Mało którego piłkarza można pochwalić za to spotkanie, ale wyróżnić z pewnością należy głównego arbitra meczu - niestety w negatywnym znaczeniu. Po bandyckim faulu Tymińskiego na Dąbrowskim, sędzia Przybył nie pokazał nawet żółtej kartki, za to dostał ją poszkodowany pomocnik Cracovii.

Arbiter wyraźnie nie kontrolował sytuacji w meczu na stadionie w Lublinie w jeszcze kilku innych momentach. Ciekawa jest też sytuacja Tymińskiego, który prawdopodobnie trafi pod ocenę Komisji Ligi za brutalny faul. Cracovia za to może być bardzo osłabiona przed derbami Krakowa, bo stan nogi Damiana Dąbrowskiego nie nastraja optymistycznie.

Po ostatnim gwizdu męczącego meczu obie drużyny schodziły z murawy z mieszanymi uczuciami. Widać było, że padający deszcz mocno dał się we znaki piłkarzom. Za tydzień Górnicy z Łęcznej pojadą do Niecieczy na spotkanie z Bruk-Bet Termaliką, a Cracovia przy ul. Kałuży będzie gościć rywala zza miedzy w Wielkich Derbach Krakowa - Wisłę.
Marcin Chycki
Źródło: gazetakrakowska.pl 31 lipca 2016 [3]


"Pasy już bez Kapustki i ognia" -
Przegląd Sportowy

Pasy już bez Kapustki i ognia

GÓRNIK ŁĘCZNA - CRAC0VIA 0:0 Nadzieje na bramki utopiły się w kałużach.

W przerwie meczu nad Lublin dotarła burza, która kilkadziesiąt minut wcześniej zlała pielgrzymów w Krakowie. Ulewa dała się we znaki także piłkarzom Górnika i Cracovii. Po kilku akcjach sędzia przerwał spotkanie i odesłał obie drużyny do szatni. Ucieczką salwowali się także kibice i dziennikarze, bo dach nie chronił przed zacinającym deszczem. Kiedy wrócili na trybuny, a piłkarze na boisko, okazało się, że murawa zamieniła się w grzęzawisko. Drenaż nie dał rady z taką ilością wody, a mecz stał się jeszcze bardziej chaotyczny. Chwilę po wznowieniu gry Erik Jendriśek wzniósł bezradnie ręce w górę. Piłka po jego strzale ugrzęzła bowiem w kałuży i Sergiusz Prusak musiał się jedynie po nią schylić.

Wreszcie Pasy nie straciły gola

Po przegranej w Niecieczy (2:3) trener Jacek Zieliński dokonał kolejnych zmian w ustawieniu defensywy. Jego drużyna rozpoczęła sezon z parą stoperów Florin Bejan - Robert Litauszki. W kolejnym spotkaniu z Węgrem na środku obrony zagrał Piotr Polczak, w następnych dwóch, już ligowych, wystąpili Litauszki i Hubert Wołąkiewicz. Wczoraj w Lublinie znów nastąpiła zmiana. Choć obaj obrońcy nie ustrzegli się błędów, Cracovia po raz pierwszy w tym sezonie nie straciła bramki. Nerwowo grał szczególnie Polczak,- który dwukrotnie sprezentował piłkę rywalom i ratował go Grzegorz Sandomierski.

- Postawiłem na dwóch Polaków, by komunikacja była na wyższym poziomie. Tak się stało, choć nie wyglądało to idealnie. Czyste konto po stronie strat to ważna informacja przed meczem derbowym z Wisłą - powiedział Zieliński. - W ostatnim meczu Litauszki zagrał bardzo nerwowo, stąd decyzja, by teraz popatrzył na naszą grę z boku. Nie robię z niego kozła ofiarnego, nadal na niego liczę. Tak samo jak na Mateusza Cetnarskiego, który zagrał tylko pod koniec meczu, bo wciąż widzę w nim kluczową postać naszej drużyny - dodał szkoleniowiec gości.

W Lublinie pomocnik Pasów udowodnił, że forma powoli wraca. Był bliski asysty po rzucie wolnym, ale niemal idealnie dośrodkowaną piłkę w ostatniej chwili wy- bił z bramki Krzysztof Danielewicz. W Lublinie zabrakło Bartosza Kapustki. W minionym tygodniu pojechał z drużyną na zgrupowanie do Sieniawy, ale stamtąd wrócił do Krakowa, gdzie czeka na dalsze decyzje. - Chodziło o to, by mógł spokojnie negocjować z Leiceski. W każdej chwili Kapustka może otrzymać zaproszenie na testy medyczne.

Bez celnego strzału

Bez niego, z Cetnarskim w słabszej formie, gra ofensywna Cracovii nie wygląda dobrze. - Proszę zwrócić uwagę, że nasi rywale nie oddali w tym meczu celnego strzału na bramkę - oceniał po meczu trener gospodarzy, Andrzej Rybarski. Pasy generalnie mają problem z drużyną z Łęcznej. Choć poprzedni sezon zakończyły jako druga, jeśli chodzi o skuteczność, drużyna w ekstraklasie (66 goń), to Górnik był jedynym zespołem, którego nie pokonali (0:1 i 0:0). Teraz ten serial trwa.

Trener Rybarski przyjął remis z radością. - Gdy dwa pierwsze mecze przegrywasz, potem cieszysz się nawet z jednego punktu - ocenił szkoleniowiec Górnika.
MATEUSZ MIGA, GRZEGORZ WOJTOWICZ
Źródło: Przegląd Sportowy 1 sierpnia 2016

"Cracovia nie idzie jak burza" -
gol24.pl

Cracovia nie idzie jak burza

W tym sezonie oglądaliśmy już Cracovię nieporadną (w Lidze Europy ze Szkendiją Tetowo), Cracovię zachwycającą (z Piastem Gliwice), Cracovię nonszalancką (z Bruk-Betem), a w starciu z Górnikiem Łęczna pojawiła się nowa wersja - Cracovia nudna do bólu. Nic nie straciła, nic nie strzeliła, ale na pewno to nie jest wymarzony złoty środek, którego między nieposkromioną ofensywą a odpowiedzialną defensywą szuka trener Jacek Zieliński.

Cracovia do Lublina, gdzie swoje mecze rozgrywają w tym sezonie łęcznianie, przyjechała już bez Bartosza Kapustki. 19-letni pomocnik ze zgrupowania w Sieniawie wyjechał w piątek wieczorem do Krakowa. Być może już dzisiaj zostanie oficjalnie ogłoszony jego transfer do Leicester City (wywiad z pił¬karzem na str. 6). Claudio Ranieri, trener mistrzów Anglii, w sobotę mówił, że „kontrakt nie jest podpisany, więc wypowiem się na ten temat, gdy to się stanie”. „Lisy” grały tego dnia towarzysko w Los Angeles z Paris Saint-Germain (przegrały 0:4) i teraz wracają już do Europy. W środę czeka je w Sztokholmie kolejny sparing, tym razem z Barceloną. Choćby to pokazuje, ile schodów naraz przeskakuje Kapustka. Gdyby zadebiutował w tym spotkaniu, to od razu mógłby się przekonać, że trafił do zupełnie innego piłkarskiego świata.

W Lublinie rzeczywistość była bardzo swojska, poziom mizerny, jedynym odstępstwem od ligowej rutyny były gwałtowna burza i ściana deszczu, które na początku drugiej połowy zmusiły sędziego do przerwania spotkania. Przemoknięci zawodnicy zeszli do szatni, ale po sześciu minutach zawody zostały wznowione. Choć może trzeba było jeszcze trochę zaczekać, bo na boisku było mnóstwo wody. Biegający piłkarze przypominali bowiem Gene’a Kelly’ego tańczącego w kałużach w „Deszczowej piosence”, a ich każdy wślizg - przejażdżkę na zjeżdżalni w aquaparku. W pewnym momencie piłka po strzale Erika Jendriska zatrzymała się w kałuży przed bramką Sergiusza Prusaka. Słowak tylko wymownie rozłożył ręce. W takich warunkach lepiej czuli się zawodnicy Górnika, ale niewiele - poza kilkoma niecelnymi strzałami - z tego wynikało. Grali agresywnie, momentami aż za bardzo, co jakimś cudem uchodziło im na sucho. Łukasz Tymiński dał wczoraj sędziemu kilka powodów, żeby wyrzucić go z boiska, a za faul na Damianie Dąbrowskim powinna go czekać środowiskowa anatema.

Pomocnik Cracovii nie wrócił już po brutalnym faulu rywala na boisko, a kamery uchwyciły moment, gdy masażyści banda- żują mu lewą kostkę. Tymiński nie otrzymał żadnej kary (miał już na koncie żółtą kartkę).

- Strata punktów martwi mniej niż kontuzja Damiana Dąbrowskiego. To jest dla nas duży problem. Ale tak się dzieje, gdy sędzia toleruje boiskowe rzeźnictwo - denerwował się Zieliński. - Pierwsze podejrzenie jest takie, że Damian ma pozrywane więzadła w stawie skokowym.

Krótko mówiąc, pech go nie opuszcza. Wiosną miał kontuzję barku, która wyeliminowała go z wyjazdu na Euro 2016. Krakowian, którzy z reguły lubią prowadzić grę i utrzymywać się przy piłce, tym razem takie rozwiązania nie interesowały. Tłumaczy to oczywiście stan boiska, ale tylko połowicznie. Przed przerwą murawa była sucha, ale tym, co zdawało się przeszkadzać podopiecznym Zielińskiego był przeraźliwy upał. Trener „Pasów” zgodnie z zapowiedziami zrobił kilka zmian w składzie. Na ławce rezerwowych zostawił choćby Mateusza Cetnarskiego, głównego dyrygenta orkiestry w poprzednim sezonie. - Ostatnio wyglądał słabiej fizycznie - wyjaśniał szkoleniowiec.

Z Cetnarskim, czy bez - zespół nie stroił. Szukanie właściwych ustawień chyba jeszcze potrwa. Problem jest choćby na środku obrony, gdzie akurat - paradoksalnie - Cracovia nie ma kadrowych niedoborów. Idealna para stoperów z czterech równorzędnych zawodników jeszcze się nie urodziła. Wczoraj szansę - w miejsce Roberta Litauszkiego - dostał Piotr Polczak. Zieliński: - Chciałem, żeby komunikacja lepiej wyglądała.

Ogólne wrażenie byłoby pozytywne, gdyby nie to, że Polczak już w 19 minucie popełnił błąd, po którym gospodarze mieli swoją najlepszą sytuację w tym meczu. Na szczęście dla gości, Przemysław Pitry zbyt późno zorientował się, że ma piłkę wyłożoną jak na tacy i ubiegł go Grzegorz Sandomierski. Po meczu żaden z zespołów nie sprawiał wrażenia zadowolonego. Choć dla łęcznian ten remis oznaczał pierwszy punkt wywalczony w tym sezonie. - Spodziewaliśmy się trudnego meczu. Warunki były specyficzne, ale równe dla wszystkich - mówił trener Zieliński. - Kiedyś człowiek podskakiwałby z radości po wyjazdowym remisie, ale teraz podział punktów nas nie cieszy. Nie gramy z takim rozmachem, jak w ubiegłym sezonie. Cały czas szukamy optymalnych rozwiązań. Największym plusem jest to, że nie straciliśmy bramki, a to ważne w kontekście następnego meczu z Wisłą.

Może więc w derbach Krakowa - piątek, godz. 20.30 - kibice zobaczą w końcu Cracovię właściwą.
Przemysław Franczak
Źródło: gol24.pl 1 sierpnia 2016


Mecze sezonu 2016/17

Piast Żmigród 2016-06-18 Piast Żmigród - Cracovia 2:9  MŠK Žilina 2016-06-22 Cracovia - MŠK Žilina 1:2  Ruch Chorzów 2016-06-25 Ruch Chorzów - Cracovia 1:3  Shkëndija Tetowo 2016-06-30 KF Shkëndija 79 Tetowo - Cracovia 2:0  Shkëndija Tetowo 2016-07-07 Cracovia - KF Shkëndija 79 Tetowo 1:2  Garbarnia Kraków 2016-07-12 Garbarnia Kraków - Cracovia 0:4  Piast Gliwice 2016-07-17 Cracovia - Piast Gliwice 5:1  Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2016-07-24 Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Cracovia 3:2  Górnik Łęczna 2016-07-31 Górnik Łęczna - Cracovia 0:0  Wisła Kraków 2016-08-05 Cracovia - Wisła Kraków 2:1  Jagiellonia Białystok 2016-08-09 Cracovia - Jagiellonia Białystok 0:1  Lech Poznań 2016-08-12 Lech Poznań - Cracovia 2:1  Ruch Chorzów 2016-08-20 Cracovia - Ruch Chorzów 1:1  Pogoń Szczecin 2016-08-27 Pogoń Szczecin - Cracovia 1:1  Proszowianka Proszowice 2016-09-03 Proszowianka Proszowice - Cracovia 0:5  Lechia Gdańsk 2016-09-09 Cracovia - Lechia Gdańsk 0:1  Arka Gdynia 2016-09-19 Arka Gdynia - Cracovia 1:0  Zagłębie Lubin 2016-09-24 Zagłębie Lubin - Cracovia 1:1  Korona Kielce 2016-10-02 Cracovia - Korona Kielce 6:0  Tatran Preszów 2016-10-07 Tatran Preszów - Cracovia 0:2  Wisła Płock 2016-10-14 Cracovia - Wisła Płock 1:0  Śląsk Wrocław 2016-10-22 Śląsk Wrocław - Cracovia 2:2  Jagiellonia Białystok 2016-10-30 Cracovia - Jagiellonia Białystok 1:3  Legia Warszawa 2016-11-06 Legia Warszawa - Cracovia 2:0  Piast Gliwice 2016-11-18 Piast Gliwice - Cracovia 2:2  Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2016-11-25 Cracovia - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 1:3  Górnik Łęczna 2016-12-04 Cracovia - Górnik Łęczna 1:1  Wisła Kraków 2016-12-10 Wisła Kraków - Cracovia 1:1  Lech Poznań 2016-12-17 Cracovia - Lech Poznań 1:1  Cracovia_herb 2017 Trening Noworoczny  Garbarnia Kraków 2017-01-18 Garbarnia Kraków - Cracovia 5:5  Szachtar Donieck 2017-01-22 Cracovia - Szachtar Donieck 0:2  Yanbian Funde 2017-01-25 Cracovia - Yanbian Funde 3:0  Dacia Kiszyniów 2017-01-28 Cracovia - Dacia Kiszyniów 1:1  SV Ried 2017-02-01 Cracovia - SV Ried 0:0  Zemplín Michalovce 2017-02-04 Cracovia - Zemplín Michalovce 0:0  Ruch Chorzów 2017-02-10 Ruch Chorzów - Cracovia 0:1  Pogoń Szczecin 2017-02-19 Cracovia - Pogoń Szczecin 1:1  Lechia Gdańsk 2017-02-25 Lechia Gdańsk - Cracovia 4:2  Arka Gdynia 2017-03-04 Cracovia - Arka Gdynia 1:1  Zagłębie Lubin 2017-03-13 Cracovia - Zagłębie Lubin 1:1  Korona Kielce 2017-03-19 Korona Kielce - Cracovia 3:0  Wisła Płock 2017-04-01 Wisła Płock - Cracovia 4:1  Śląsk Wrocław 2017-04-07 Cracovia - Śląsk Wrocław 1:0  Jagiellonia Białystok 2017-04-15 Jagiellonia Białystok - Cracovia 0:0  Legia Warszawa 2017-04-22 Cracovia - Legia Warszawa 1:2  Zagłębie Lubin 2017-05-01 Zagłębie Lubin - Cracovia 2:2  Arka Gdynia 2017-05-08 Cracovia - Arka Gdynia 2:0  Wisła Płock 2017-05-13 Wisła Płock - Cracovia 1:1  Górnik Łęczna 2017-05-16 Górnik Łęczna - Cracovia 3:0  Ruch Chorzów 2017-05-19 Cracovia - Ruch Chorzów 2:0  Śląsk Wrocław 2017-05-27 Śląsk Wrocław - Cracovia 2:0  Piast Gliwice 2017-06-02 Cracovia - Piast Gliwice 0:1