1928-06-24 Polonia Warszawa - Cracovia 1:3

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Polonia Warszawa

Trener:
František Koželuh
pilka_ico
Liga , 11 kolejka
Warszawa, stadion w Parku Sobieskiego, niedziela, 24 czerwca 1928, 17:30

Polonia Warszawa - Cracovia

1
:
3

(0:2)



Herb_Cracovia

Trener:
Józef Kałuża
Skład:
S. Kisieliński
Miączyński
J. Bułanow
Seichter
Hyla
Nowikow
Zimowski
M. Ałaszewski
Dittmer
Jelski
Krygier

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Artur Marczewski z Łodzi
Widzów: 5 000

bramki Bramki



Jelski (87')
0:1
0:2
0:3
1:3
Gintel (8')
S. Wójcik (16')
Gintel (46')
Skład:
Szumiec
F. Zastawniak
Doniec
Ptak
Chruściński
T. Zastawniak
Kubiński
S. Wójcik
Kałuża
Gintel
Sperling

Ustawienie:
2-3-5
Mecze tego dnia:

1928-06-24 Polonia Warszawa - Cracovia 1:3
1928-06-24 Wisła II Kraków - Cracovia II 0:0



Opis meczu

pojedynek Sperling - Seichter zakończony zwycięstwem i centrą świetnego technicznie lewoskrzydłowego Cracovii
pojedynek Sperling - Seichter zakończony zwycięstwem i centrą świetnego technicznie lewoskrzydłowego Cracovii; zdjęcie pokolorowane; źródło: [1]
Kisieliński (Polonia) chwyta piłkę, obok Gintel (C) i Miączyński (Polonia)
pod bramką Cracovii

"Polonja – Cracovia 1:3 (0:2)." -
Stadjon

Polonja – Cracovia 1:3 (0:2).

Obie drużyny w silnych składach.

Cracovia, która chodzi w aureoli eksmistrza, nie zaspokoiła w pełni pokładanych w niej nadziei. Coprawda, w piłce nożnej przeciwnik lepszy ma zawsze tendencję upodobnienia się do gorszego a nie naodwrót, a Polonja była zespołem naprawdę słabym, niemniej, gdyby przyszło ocenić obie drużyny według tego co pokazały w pierwszej połowie to sąd wypadłby bardzo smętnie. Jedynym wartościowym momentem w tym okresie był punkt uzyskany pięknym strzałem przez Gintla z dobrego podania Kałuży. Drugi punkt uzyskuje Wójcik z zamieszania. Gra w tym okresie stała na niskim poziomie. Akcje gości nie kleiły się; pomoc ich większej roli nie odegrała i do poziomu swych kolegów w ataku nie dorastała.

Polonia reprezentowała prymityw niemal średniowieczny, okraszony dużą dozą ambicji, tempa i brakiem szczęścia w kilku pewnych sytuacjach podbramkowych. Atak ciągnął do przodu Krygier, zaś jego wysiłki psuli wszyscy, z wyjątkiem Zimowskiego, któremu nikt piłki nie podawał. W pomocy wybijał się Hyla wzrostem, ostrą nader grą i dobremi chęciami. Daleko mu jeszcze do taktyki i techniki Stefana Lotha. Seichter dobry jak zwykle. Obrona stanowiła najlepszą jeszcze linję.

Po przerwie obraz gry całkowicie się zmienił. Obie drużyny nabrały animuszu, przedewszystkiem zaś Cracovia, która ponadto przypomniała sobie nieco o grze płynnej, o akcjach przemyślanych i wogóle… o swych dobrych czasach. Widowisko stało się naprawdę interesujące. Trójka Kałuża – Gintel – Szperling walnie się do tego przyczyniła. Każda niemal jej akcja nosiła cechy roboty celowej i przemyślanej. Niestety prawa strona ataku, przedewszystkiem zaś Wójcik, nie potrafiła dostroić się do poziomu swych starszych kolegów: Dlatego jedyny punkt uzyskany w tej połowie jest dziełem dalekiego biegu Gintla i strzału z bezpośredniej odległości. Pomoc była linją słabą zarówno w defenzywie, jak i w ofensywie. Jej też zasługą jest, że grający tak prymitywnie atak Polonji mógł w tej połowie uzyskać kilkanaście „najmurowańszych” pozycyj, których nikt nie umiał wykorzystać. Obrona stała na wysokości zadania.

Grę Polonji, pozatem co już wymieniliśmy, cechowała w tym okresie dziwna pechowatość. Gdyby jej drużyna miała choć odrobinę tego szczęścia, które jej zwykle towarzyszy, a tak jaskrawie objawiło się n.p. na meczu z Slavią morawską, wówczas bylibyśmy świadkami wysokiej klęski Cracovii, która była drużyną lepszą pod każdym względem. Tymczasem jedyny punkt uzyskał Jelski i to dość przypadkowo bo tyłem obrócony przeniósł piłkę na głowę w chwili gdy nikt się tego nie spodziewał.

Sędziował dobrze p. Marczewski z Łodzi.
Źródło: Stadjon nr 26 z 26 czerwca 1928 [2]


w pierwszych minutach gry atak krakowian nie pozwolił Kisielińskiemu próżnować

Przegląd Sportowy

Cracovia dla Warszawy jest zawsze sensacją. Tu też na niedzielny mecz z Polonią widownia, mimo takich imprez konkurencyjnych jak zakończenie raidu automobilowego, regaty przedolimpijskie no i wyścigi konne, była dobrze zapełniona.

Niestety przebieg gry wykazał że w tegorocznym dorobku ligowym krakowian tradycja i rutyna odgrywa polę bodaj że poważniejszą, niż zalety czysto sportowe tej drużyny.

Zespół ten, a raczej jej napad to chyląca się do upadku arystokracja polskiej piłki nożnej. To też lada dzień przyjdą nowi ludzie, silni, szybcy, wytrzymali i tak jeszcze rozstrzygną odwieczną walkę mózgu z mięśniami na swoją korzyść. Jeśli bowiem ścisnąć przebieg meczu w prasie analizy i pozostawić jedynie treść sytuacji bramkowych okaże się że Cracovia wykorzystała ich conajmniej 90 proc. A cztery-pięć okazji do uzyskania punktu w ciągu 90-iu minut gry to o wiele zamało.

W przeciwieństwie do gości warszawianie nie wykorzystali może 90 proc. swych możliwości bramkowych. Tutaj jednak pech walczył właśnie z absolutnym brakiem rutyny no i bądźmy szczerzy umiejętności.

W rezultacie- Jeśli oceniać przebieg gry w związku z możliwością bramek Polonia powinna go była wygrać z różnicą 3-ch bramek. Jeśli jednak wziąć kwalifikacje techniczne i taktyczne napadu pokonanych należy zwycięstwo Cracovii uważać za absolutnie uzasadnione.

Poza tą słabą stroną drużyny warszawiacy stanowili zespół z którego wprost promieniała wola zwycięstwa, zapał, świetna kondycja fizyczna, szybkość szybkość duch bojowy rzeczywiście godny podziwu.

Pod tym względem górowali oni nad gościami o całe niebo- co ważniejsze- nie posiadali w swym zespole ani jednego punktu słabego. Dość powiedzieć że nawet nieruchliwi i powolni zazwyczaj Dittmer i Jelski grali jak na siebie b. dobrze a nawet szybko.

Do walki drużyny stanęły w zestawieniach :

Cracovia : Szumiec: Zastawniak II, Calder: Ptak, Chruściński, Zastawniak I: Kubański, Wójcie, Kałuża, Gintel, Szperling.

Polonia: Kisieliński, Miaczyński, Bulanow, Seichter, Hyla, Nowikow: Zimowski, Jelski I, Ditener, Alaszewski, Krygler. Pierwszy gol spadł na warszawian jak z nieba: po prostopadłem wystawieniu Kałuży, Gintel pięknym górnym strzałem 1-tu mtr. utokowal piłkę w siatce. Kisieliński ani drgnął.

Punkt drugi za faul Hyli był wynikiem błędu Bulanowa który chciał za późno zostawić Wójcika na spalonym. Po tym momencie Polonia zaczęła się rozgrzewać i coraz bardziej naciskać gościa. Ci jednak bronili się świetnie: nie było prawie ataku na któryby nie czekało pod bramką 5-iu czy 6-iu graczy. Mimo to okazyj do bramek było naprawdę dużo, ale też na, okazjach się kończyło.

Tymczasem wypas Gineta i brak decyzji w wybiegu u Kisielińskiego przyniósł gościom punkt trzeci. Końcowa generalna ofensywa gospodarzy przyniosła im po paru sztangach i pudłach zasłużony punkt z pięknego strzału Jelskiego który jednak w ostatniej minucie strzelił w słupek rzutu karnego.

Ze zwycięzców dobre momenty mieli dysponowany strzałowo i grający mądrze Gintel, zawsze świetny technicznie Szperling, dalej Chruściński, Calder i Szumiec. W Poloni wszyscy grali jak na siebie b. dobrze. Mimo to każdy z graczy ma jakieś błędy na sumieniu.

Sędziował spokojnie i rzeczowo p. Marczewski z Łodzi .
Źródło: Przegląd Sportowy nr 26 z 30 czerwca 1927 [3]


Ilustrowany Kuryer Codzienny

Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.1
Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.2
Obie drużyny w najlepszych składach, w Polonji już grał Hyla, b. gracz- Cracovii a środku pomocy w miejsce Lotha I. Pierwsze minuty należą do Cracovii, która przeprowadza bardzo ładne ataki, prowadzące do uzyskania w 5 minucie pierwszej bramki, strzelonej przez Gintla z podania Kałuży, oraz w 10 minucie drugiego goala, uzyskanego przez Wójcika w za¬mieszaniu podbramkowem. N tom kończy się przewaga Cracovii, miejscowi opanowują naogół pole gry, ale atak ich dla braku dyspozycji stołowej nie może zmienić rezultatu. Cracovia atakuje wpraw¬dzie rzadziej, ale groźniej.
Po pauzie przewaga zupełna w pierwszych 20 minutach należy do Polonji, której 10 graczy prze¬siaduje poprostu na połowie boiska Cracovii. W pewnym momencie Kubiński, znajdujący się na linji środkowej boiska, przenosi na lewą stronę, pitkę chwyta nieobstawiony Gintel, biegnie sam pod bramkę Polonji i zdobywa trzeci punkt To zupełnie wyprowadziło Polonję z równowagi, przez pewien czas znowu Cracovia naciska, jednak się szybko wyczerpuje. Ostatnie 15 minut należy znów do miejscowych, którzy z całego szeregu sytuacyj podbramkowych uzyskują tylko jedynego goala przez Jelskiego. Ałaszewski marnuje cały szereg świetnych pozycyj, a rzut karny, podyktowany w ostatniej minucie, strzela Jelski w słupek. Sędziował bardzo dobrze p. Marczewski. Widzów ponad 3.000.
Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 175 z 26 czerwca 1928


Mecze sezonu 1928

Krowodrza Kraków 1928-02-26 Cracovia - Krowodrza Kraków 3:2  Podgórze Kraków 1928-03-04 Cracovia - Podgórze Kraków 4:1  Czarni Lwów 1928-03-25 Cracovia - Czarni Lwów 6:0  TKS Toruń 1928-04-01 TKS Toruń - Cracovia 2:3  Hertha Wiedeń 1928-04-08 Cracovia - Hertha Wiedeń 5:3  Hertha Wiedeń 1928-04-09 Cracovia - Hertha Wiedeń 1:1  Śląsk Świętochłowice 1928-04-15 Cracovia - Śląsk Świętochłowice 2:1  Ruch Chorzów 1928-04-22 Ruch Wielkie Hajduki - Cracovia 4:1  Warszawianka Warszawa 1928-04-29 Cracovia - Warszawianka Warszawa 1:1  Pogoń Lwów 1928-05-06 Pogoń Lwów - Cracovia 3:2  Legia Warszawa 1928-05-13 Cracovia - Legia Warszawa 2:0  Warta Poznań 1928-05-20 Warta Poznań - Cracovia 3:0  Floridsdorfer Wiedeń 1928-05-27 Cracovia - Floridsdorfer Wiedeń 2:5  Wisła Kraków 1928-06-03 Cracovia - Wisła Kraków 2:1  Klub Turystów Łódź 1928-06-17 Cracovia - Klub Turystów Łódź 5:1  Polonia Warszawa 1928-06-24 Polonia Warszawa - Cracovia 1:3  Pogoń Lwów 1928-06-30 Pogoń Lwów - Cracovia 3:3  Czarni Lwów 1928-07-01 Czarni Lwów - Cracovia 2:2  1.FC Katowice 1928-07-08 1.FC Katowice - Cracovia 1:1  Hasmonea Lwów 1928-07-15 Cracovia - Hasmonea Lwów 3:2  ŁKS Łódź 1928-07-22 ŁKS Łódź - Cracovia 0:0  Śląsk Świętochłowice 1928-08-05 Śląsk Świętochłowice - Cracovia 0:3  Ruch Chorzów 1928-08-12 Cracovia - Ruch Wielkie Hajduki 2:2  Warszawianka Warszawa 1928-08-19 Warszawianka Warszawa - Cracovia 1:1  TKS Toruń 1928-08-26 Cracovia - TKS Toruń 3:0  Ruch II Chorzów 1928-08-28 Cracovia - Ruch II Wielkie Hajduki 9:1  Pogoń Nowy Bytom 1928-09-02 Cracovia - Pogoń Nowy Bytom 2:0  Wisła Kraków 1928-09-09 Wisła Kraków - Cracovia 5:1  Pogoń Lwów 1928-09-16 Cracovia - Pogoń Lwów 3:1  Legia Warszawa 1928-09-23 Legia Warszawa - Cracovia 3:2  Warta Poznań 1928-09-30 Cracovia - Warta Poznań 5:2  Klub Turystów Łódź 1928-10-07 Klub Turystów Łódź - Cracovia 1:1  Hasmonea Lwów 1928-10-14 Hasmonea Lwów - Cracovia 0:2  Polonia Warszawa 1928-10-21 Cracovia - Polonia Warszawa 0:1  Czarni Lwów 1928-11-01 Czarni Lwów - Cracovia 4:3  ŁKS Łódź 1928-11-04 Cracovia - ŁKS Łódź 7:1  Makkabi Kraków 1928-11-17 Makakbi Kraków - Cracovia 3:1  SK Moravská Ostrava 1928-11-18 Cracovia - SK Moravská Ostrava 6:1  1.FC Katowice 1928-11-25 Cracovia - 1.FC Katowice 6:1