1913-09-14 Cracovia - BBSV Bielsko 3:0

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Herb_Cracovia


pilka_ico
mecz towarzyski
Kraków, niedziela, 14 września 1913, 16:00

Cracovia - BBSV Bielsko

3
:
0

(2:0)



Herb_BBSV Bielsko


Skład:
Popiel
Traub I
Fryc
Traub II
Ziemiański
Synowiec
Mielech
Dąbrowski I
Kałuża
Luska
Prochowski

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Rosenstock starszy

bramki Bramki
Mielech
Kałuża
Luska

Jako przedmecz rozegrano spotkanie o mistrzostwo II klasy między Jutrzenką Kraków i Polonią Kraków.

Spis treści

Zapowiedź meczu

Opis meczu

Ilustrowany Kuryer Codzienny

Relacja z meczu w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym cz.1
Relacja z meczu w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym cz.2
Wczorajsze zawody Cracovii z bielskim klubem sportowym wykazały stały rozwój biało-czerwonych. Przedewszystkiem zaznaczyć należy fenomenalną grę napadu.

Każdy atak był z góry obmyślany i skrupulatnie przeprowadzony. Również i tyły dostrajały się do całości i w porę przychodziły napadowi z pomocą. Dominował jak zwykle p. Kowalski, który mimo "pechu" zasypywał strzałami bramkę przeciwnika.

"B. B. Sportverein", tak brzmi pełna nazwa gości, znanym jest u nas jako drużyna zgrana i dobrze kombinująca. W skład jej wchodzi wielu rutynowanych graczy, jak Dlabac, dawny gracz wiedeńskiego "Wacu", Reichel i i.

Toteż zawody tego klubu z biało-czerwonymi ściągnęła tłumy widzów, którzy z wielkim napięciem śledziły bieg interesującej gry.

Przebieg zawodów.

Gra od samego początku toczyła się w żywem tempie. Przez pierwsze pięć minut przeprowadza Bielsko (niebiesko-czarni) dobrze skombinowane ataki, jednak tyły Cracovii nie przepuszczają przeciwnika po za linię pola karnego. Pomoc biało-czerwonych odbiera piłkę gościom, podając naprzód. Środkowy napastnik p. Kowalski przeprowadza piłkę pod bramkę gości, sam jednak nie strzela lecz z wielką precyzyą podaje ją lewemu łącznikowi, który silnym strzałem zdobywa pierwszy punkt (6 min.). Zachęceni powodzeniem biało-czerwoni rozwijają energiczne tempo i przez dłuższy czas prawie bez przerwy utrzymują się na połowie niebiesko-czarnych.

Liczne strzały już to chwyta bramkarz, już to odbijając się od słupków bramki wracają na boisko. (Szczególny "pech" prześladował p. Kowalskiego. Prawie wszystkie jego strzały trafiały w słupki bramki). Nie zraża to białoczerwonych. Z każdą minutą coraz lepiej grają, coraz silniej gniotą przeciwników. Praca ta zostaje nagrodzoną. W 25 m. zdobywają drugiego goala, "meisterstik" w swoim rodzaju. Wieruski chwyciwszy długie "vor", centruje do środka. Czatuje już tam Kowalski i bajecznie placuje do bramki. Długotrwałe, niemilknące oklaski są wyrazem tej klasycznej bramki. Do pauzy mimo wysiłków nie uzyskała żadna z drużyn punktu. Halftime 2:0.

Po pauzie, Bielsko, podobnie jak z początku gry, jakiś czas góruje nad "Cracovią". Jednak nie długo. Biało-czerwoni znowu stają się panami piłki. Częste jednak ich ataki nie wydają pożądanego skutku. Dopiero w 17 m. prawe skrzydło p. Wieruski otrzymawszy od Ziemiańskiego I długim passem piłkę, szybko "szpurtując" podprowadza przed bramkę gości i placuje ją w róg. Forsowne tempo wyczerpało obie drużyny, szczególnie "Cracovię", której bramka przy końcu gry była kilkakrotnie w niebezpieczeństwie.

Tuż przed końcem zawodów, wskutek silnego uderzenia piłką w brzuch, zeszedł z boiska p. Kowalski.

Ostateczny rezultat 3:0 dla Cracovii.

Podkreślić musimy szczere zadowolenie publiczności, z powodu doskonałej gry naszej mistrzowskiej drużyny.

Na wzmiankę zasługują z Bielska: Reichel, Heger, ???, z Cracovii: Kowalski, Wieruski, Ziemiański I i Traubowie.

Match prowadził p. Rosenstock sen. dobrze.
W. S.
Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 213 z 16 września 1913

Nowiny

Relacja z meczu w dzienniku Nowiny
Znany już z kilku występów w Krakowie klub bielski "B. B. Fotoabliverein" (niebiesko-czarni), posiada jedynie kilku graczy dobrych. Między innymi Reichel, środkowy pomocnik, podpora drużyny. Dlabac, gracz pierwszorzędny, jako też lewy pomocnik Georgiades i prawy obrońca Heger. Naogół drużyna posiada pewną, ładną nawet kombinacyę, lecz brak skrzydeł rozbija wszelkie wysiłki pomocy, jako też reszty napadu. Szczególniej przed bramką przeciwnika więcej kombinują, zwykle niefortunnie, aniżeli strzelają. "Cracovia", po zmianie łącznika (zamiast p. Stycznia grał p. Dąbrowski na lewym, na prawym Bruno) okazała więcej pewności siebie tak w kombinacyi, ładnie rozwiniętej, jako też w pewności strzałów.

Grę rozpoczęli niebiesko-czarni atakiem, który przeprowadzali chwilami niebezpiecznie dla bramki biało-czerwonych. Lecz już w 7 minucie, po szybko przeprowadzonym ataku, lewy łącznik Bruno zrobił pierwszą bramkę. Gra toczy się po obu połowach boiska. Świetne podania środkowego pomocnika Reichla rozbijają się o nieudolność skrzydeł, z których jedno "centruje" poza bramkę przeciwnika, a drugie podaje, lecz... przeciwnikowi. Biało-czerwoni przypuszczają atak za atakiem, które uwieńczone zostają drugą bramką, strzeloną w 21 m. przez p. Kowalskiego z podania prawego skrzydła (Wieruski). Do pauzy 2:0.

Po pauzie goście wykazują zmęczenie i niezaradność. Jedynie świetna gra pomocy, jako też prawego obrońcy udaremnia liczne i śmiałe ataki biało-czerwonych. Napad niebiesko-czarnych, jakby odpoczywał, patrzy bezradnie na piłkę, wybijaną im raz po razu przez pomoc "Cracovii". Gra toczy się przeważnie w połowie boiska. Dopiero w 20 m. prawy skrzydłowy p. Wieruski podprowadzając sam piłkę na stronę gości, strzela trzecią i ostatnią bramkę. Potem gra toczy się przeważnie po stronie gości, lecz bezskutecznie. Kilka strzałów udaremnia przytomny bramkarz Urban. Stosunek kornerów 4:2 dla "Cracovii". Sędziował dobrze p. Rosenstock starszy.

Publiczności zebrało się około 800 osób, która z zajęciem przyglądała się przebiegowi gry.
Źródło: Nowiny nr 212 z 16 września 1913

Naprzód

Relacja z meczu w dzienniku Naprzód
Zapasy w piłkę nożną rozegrane wczoraj między "Cracovią" a drużyną z Bielska, zakończyły się rezultatem 3:0 na korzyść "Cracovii".
Źródło: Naprzód nr 212 z 16 września 1913

Czas

Relacja z meczu w dzienniku Czas
W niedzielę odbyły się zawody piłki nożnej między "Cracovią" a bielską drużyną "B. B. Sportverein". Obie drużyny nie po raz pierwszy potykają się ze sobą, lecz ze stałem powodzeniem "Cracovii". Tak było i tym razem; drużyna bielska została pokonana w stosunku 3:0. - Grę wczorajszą charakteryzowało wcale przyzwoite tempo i widoczna zawziętość obu drużyn, które już od dłuższego czasu rywalizują ze sobą. Z początku gry niebiesko-czarni goście od razu uzyskali paruminutową przewagę, lecz przewagi tej nie potrafili wykorzystać i już w kilka minut po rozpoczęciu gry "Cracovia" zdobyła na nich pierwszą bramkę. Dalej gra toczyła się aż do przerwy prawie ciągle na polu niebiesko-czarnych pod znakiem ciągłej przewagi drużyny krakowskiej, która też w 26 minucie zdobyła drugą bramkę. Po pauzie stosunek zapaśników nie zmienił się, wzmogła się tylko zawziętość ich wzajemna przeciw sobie, która pozwoliła dobitniej jeszcze zaznaczyć się przewadze "Cracovii". W tej części gry drużyna krakowska uzyskała w 16 minucie po pauzie jeszcze jedną bramkę. Wogóle zaś zaznaczyć można, że biało-czerwoni przeprowadzili całą grę względnie poprawnie, a co najważniejsze, tym razem gra się rozpoczęła omal że nie punktualnie o wyznaczonej godzinie.
Źródło: Czas nr 425 z 16 września 1913

Illustriertes Österreichisches Sportblatt

Relacja z meczu w wiedeńskim tygodniku Illustriertes Österreichisches Sportblatt
      Jeśli możesz, przetłumacz znajdujący się obok lub linkowany poniżej opis meczu.
Źródło: Illustriertes Österreichisches Sportblatt (oryginalnie w języku niemieckim) nr 38 z 20 września 1913