1954-09-12 Ogniwo MPK Kraków - Budowlani Chorzów 4:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacja, szukaj

25. mecz Cracovii z AKS Chorzów w oficjalnych rozgrywkach.


Herb_Cracovia

Trener:
Tadeusz Parpan
pilka_ico
I liga , 12 kolejka
Kraków, niedziela, 12 września 1954

Ogniwo MPK Kraków - Budowlani Chorzów

4
:
1

(2:0)



Herb_AKS Chorzów

Trener:
Leonard Piątek
Skład:
W. Pajor
Mazur
Kaszuba
Glimas
Wapiennik
M. Kolasa
Gołąb
Dudoń
Radoń
Kasprzyk (50' Rajtar)
Wawrzusiak

Ustawienie:
3-2-5

Sędzia: Buśkiewicz z Warszawy
Widzów: 10 000

bramki Bramki
Dudoń (26')
Kaszuba (41')
Gołąb (48')
Wawrzusiak (70')
1:0
2:0
3:0
4:0
4:1




Muskała (87'-karny)
Skład:
Janik
Durniok
Janduda
Kurcyk
Wieczorek
Grzywocz
Skrzypiec
Powała
Król
Muskała
Barański

Ustawienie:
3-2-5



Opis meczu

"Atak Ogniwa Kr. zaczyna grać. Budowlani Ch. przegrali 1:4" -
Przegląd Sportowy

Atak Ogniwa Kr. zaczyna grać. Budowlani Ch. przegrali 1:4

Podziwiać trzeba kondycję i wytrzymałość piłkarzy, którzy w upalne południe rozegrali mecz w takim tempie. Jakie rzadko ogląda się na zawodach ligowych. Zarówno kondycją, jak i innymi walorami drużyna krakowska znacznie przewyższała swojego pogromcę z 1 rundy i wygrała zasłużenie.

Przewaga Ogniwa leżała głównie w grze napadu. Ruchliwa i ambitnie walcząca piątka ofensywna drużyny krakowskiej nie miała tak słabych punktów jakimi np. w drużynie chorzowskiej byli Muskała i Powała.
Jeśli linia pomocy Budowlanych dorównywała tej linii Ogniwa w rozbijaniu ataków przeciwnika, to tak Wapiennik jak i Kolasa w zasilaniu własnego ataku dobrymi piłkami bili co najmniej o dwie klasy Grzywocza i Wieczorka. Obrona Budowlanych, w której klasą dla siebie był Durniok, walczyła długo niemalże bezbłędnie. Janik popisał się wielokrotnie śmiałymi i efektownymi paradami, ale... drugą bramkę ma całkowicie na sumieniu.

Mecz najpierw bardzo ciekawy, z biegiem czasu stawał się coraz mniej interesujący. Zadecydowała o tym wzrastająca przewaga drużyny krakowskiej, która prowadząc po 26 min. 1:0, podwyższyła w kwadrans później na 2:0. W 3 min. po przerwie wynik brzmiał już 3:0, a na 20 min. przed końcem 4:0. Dopiero w 87 min. gry udało się Budowlanym zdobyć honorową bramkę.
(St. H.)
Źródło: Przegląd Sportowy nr 76 z 13 września 1954 [1]