2012-08-11 Zawisza Bydgoszcz - Cracovia 0:2

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Herb_Zawisza Bydgoszcz

Trener:
Jurij Szatałow
pilka_ico
Puchar Polski, 1/16 finału
Bydgoszcz, sobota, 11 sierpnia 2012, 20:15

Zawisza Bydgoszcz - Cracovia

0
:
2

(0:1)



Herb_Cracovia

Trener:
Wojciech Stawowy
Skład:
Witan
Mąka
Hrymowicz
Skrzyński
Petasz
Ostalczyk (68' Wójcicki)
Zawistowski
Drygas
Gevorgyan (68' Masłowski)
Błąd
Leśniewski (69' Abbott)

Ustawienie:
4-5-1

Sędzia: Marcin Szrek z Kielc

bramki Bramki
0:1
0:2
Dudzic (17')
Straus (89')
zolte_kartki Żółte kartki
Mąka
Błąd
Żołądź
Straus
Skład:
Pilarz
Struna
Żytko
Kosanović
Marciniak
Steblecki (87' Suvorov)
Budziński
Szeliga (52' Żołądź)
Danielewicz
Dudzic (84' Straus)
Boljević



Ustawienie:
4-3-3
Mecze tego dnia:

2012-08-11 Halniak Maków Podhalański - Cracovia II 1:1
2012-08-11 Zawisza Bydgoszcz - Cracovia 0:2


Spis treści

Opis meczu

"PP: Zawisza – Cracovia 0:2 (0:1)" -
Terazpasy.pl

PP: Zawisza – Cracovia 0:2 (0:1)

Pucharowy mecz z Zawiszą Bydgoszcz jest pierwszym oficjalnym meczem Cracovii w tym sezonie bowiem mecze dwóch pierwszych kolejek I ligi z Okocimskim i Arką zostały przełożone na inne terminy.

W przerwie letniej bardzo wiele zmieniło się w Cracovii. Wrócił trener Wojciech Stawowy a z klubem pożegnało się 12 piłkarzy, którzy grali w Cracovii w rundzie wiosennej. Ich miejsce zajęli głównie młodzi piłkarze pozyskani z innych klubów lub wracający z wypożyczeń.

W porównaniu z ostatnim meczem w Ekstraklasie z Bełchatowem w wyjściowej jedenastce nastąpiło pięć zmian. W miejsce Hoska, Suarta, Matulevicius (odeszli z klubu) oraz Skrzeszewskiego i Strasua (ławka rezerwowych) zajęli Żytko, Kosanović, Marciniak, Danielewicz i Pilarz. Dla trzech ostatnich piłkarzy z wymienionej piątki mecz z Zawiszą jest debiutem w oficjalnym meczu Cracovii.

Piłkarze Cracovii od blisko roku nie wygrali meczu na obcym boisku. Ostatni raz na wyjeździe Cracovia wygrała 24 września 2011 roku w Zabrzu (1:0) w debiucie trenerskim Dariusza Pasieki, który dzień wcześniej zastąpił Jurija Szatałowa – obecnego trenera Zawiszy Bydgoszcz. Drugą ważną postacią w Zawiszy związaną z Cracovią jest Łukasz Skrzyński, kapitan zespołu, który w Cracovii grał przez 6 i pół roku.

Przez pierwsze kilkanaście minut gra toczyła się niemal wyłącznie w środkowej strefie boiska. Optyczną przewagę na boisku mieli piłkarze Cracovii, którzy długo utrzymywali się przy piłce. Podopieczni trenera Wojciecha Stawowego pierwsi stworzyli groźną sytuację bramkową. Po podaniu Marcinkiewicza w polu karnym z piłką znalazł się Krzysztof Danielewicz, który strzelił celnie, ale bramkarz gospodarzy wybił piłkę na rzut rożny.

Dwie minuty później po kolejnej znakomitej akcji Cracovii Pasy prowadziły już 1:0! Vladimir Boljević posłał prostopadłe podanie do Bartłomieja Dudzica, a ten strzałem z 14 metrów nie dał szans Witanowi! Brawo!

Po objęciu prowadzenia na krótką chwilę Zawisza rzucił się do odrabiania strat, ale piłkarze Pasów bardzo szybko ponownie przejęli inicjatywę i długo utrzymywali się przy piłce przenosząc grę na połowę rywala.

W 26 minucie gospodarze wyprowadzili szybką akcję zakończoną strzałem Leśniewskiego, ale dobrą interwencją popisał się debiutujący w oficjalnym meczu Cracovii bramkarz Krzysztof Pilarz. W 32 minucie Marcin Budziński przejął piłkę na przedpolu bramki Zawiszy i natychmiast groźnie strzelił z 30 metrów, ale piłka przeleciała tuż obok słupka. Dwie minuty później po przerzucie Sławomira Szeligi piłkę z powietrza uderzył Andraż Struna, ale ta przeleciała nad bramką. Dwie minuty przed przerwą Zawistowski strzałem z rzutu wolnego z blisko 40 metrów próbował zaskoczyć Pilarza, ale piłka przeleciała nieznacznie nad górnym rogiem bramki Cracovii.

W 45 minucie mogło być 2:0 dla Cracovii. Boljević przejął piłkę 30 metrów przed bramką Zawiszy i po efektownym rajdzie posłał ją lobem nad bramkarzem, ale z linii bramkowej piłkę wybił Łukasz Skrzyński...

Znakomita pierwsza połowa meczu w wykonaniu Cracovii. Podopieczni trenera Wojciecha Stawowego całkowicie zdominowali rywala i cały czas kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Drużyna trenera Jurija Szatałowa nie potrafiła znaleźć sposobu na pomysłową, szybką, kombinacyjną grę Pasów! Aż chce się to oglądać!

Drugą połowę obydwa zespoły rozpoczęły w niezmienionych składach.

Od początku drugiej połowy gospodarze rzucili się do ataku i kilkakrotnie zakotłowało się w polu karnym Cracovii, ale Pilarz nie musiał interweniował.

W 51 minucie boisko na noszach opuścił kapitan Cracovii Sławomir Szeliga, którego musiał zastąpił Bruno Żołądź. Młody piłkarz Pasów bardzo szybko, bo już po trzech minutach gry, zobaczył żółtą kartkę.

W 57 minucie Cracovia wyprowadziła szybką kontrę, ale Bartłomieja Dudzica w polu karnym umiejętnie powstrzymał Łukasz Skrzyński. Chwilę później Dudzic strzelał głową po dośrodkowaniu Struny, ale nieznacznie chybił.

W 63 minucie w doskonałej sytuacji znalazł się Zawistowski, który znalazł się z piłką za plecami obrońców Cracovii, ale zanim złożył się do strzału Pilarz zdążył wybić mu piłkę spod nóg. 5 minut później bramkarz Cracovii ponownie udanie interweniował wybijając piłkę w gąszczu nóg, co okupił kontuzją, ale po interwencji masażystów kontynuował grę.

W 68 minucie trener Jurij Szatało zrobił jednocześnie aż trzy zmiany.

Po trwającym kilkanaście minut okresie przewagi Zawiszy Cracovia ponownie przejęła inicjatywę i kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku. Po kilku minutach przewagi Pasów gospodarze ponownie zdecydowanie zaatakowali i w 80 minucie Drygas strzelając z kilku metrów trafił w... Hrynowicza.

W 83 minucie druga zmiana w Cracovii: Rok Straus zastąpił strzelca bramki Bartłomieja Dudzica. Dwie minuty później za Sebastiana Stebleckiego wszedł Alexandru Suvorov.

W 88 minucie po składnej akcji i dośrodkowaniu Adama Marciniaka Rok Straus strzałem głową z kilku metrów zdobył drugą bramkę dla Cracovii! 2:0!

Koniec meczu i awans do kolejnej rundy Pucharu Polski! Znakomity początek sezonu w wykonaniu zespołu trenera Wojciecha Stawowego.
Crac
Źródło: Terazpasy.pl 11 sierpnia 2012 [1]

"Zawisza Bydgoszcz przegrał z Cracovią" -
Gazeta Pomorska

Zawisza Bydgoszcz przegrał z Cracovią

W sobotni wieczór piłkarze Zawiszy po raz pierwszy w sezonie 2012/13 zagrali przed własnymi kibicami. Fani bydgoskiej drużyny liczyli na zwycięstwo swoich ulubieńców. Tym bardziej, że w wyjazdowych oficjalnych meczach podopieczni Jurija Szatałowa rozbili po 5:0 Sokół Aleksandrów Łódzki (Puchar Polski) i Sandecję Nowy Sącz (I liga).

Rywalem zawiszan była w sobotę Cracovia, która - podobnie jak nasz zespół - wymieniana jest w gronie głównych faworytów do awansu. Niestety, gospodarze ulegli 0:2 i pożegnali się z rozgrywkami pucharowymi. Krakowianie wygrali jak najbardziej zasłużenie. Byli zespołem lepszym, grali mądrze taktycznie i dojrzale. Szczególnie w pierwszej połowie Cracovia zdecydowanie przeważała na boisku.

Po zmianie stron mecz się wyrównał. Zawisza zagrał bowiem znacznie lepiej niż w pierwszej odsłonie, ale nie potrafił zdobyć choćby jednego gola. W bydgoskiej ekipie nie zagrali z różnych przyczyn Stefańczyk, Hermes i Chałas. Dopiero w 68. minucie na boisku pojawili się Masłowski, Wójcicki i Abbott. A Daniel Mąka i Kopacz całe spotkanie przesiedzieli na ławce rezerwowych.

- Z przebiegu meczu jestem zadowolony, z wyniku oczywiście nie - ocenił trener Szatałow. - O naszej porażce zadecydowały indywidualne błędy zawodników. Dałem dziś pograć piłkarzom, którzy nie wystąpili w lidze. Teraz skupiamy się już na środowym meczu z GKS Tychy.

- To był nasz pierwszy mecz o stawkę. Zagraliśmy bardzo dobrze i jestem zadowolony z postawy drużyny - powiedział z kolei Wojciech Stawowy, trener Cracovii. - Tym bardziej, że zmierzyliśmy się na wyjeździe z klasowym rywalem, faworytem I ligi. Uważam, że stworzyliśmy ciekawe widowisko, a mecz momentami stał na ekstraligowym poziomie. To był pojedynek godnych siebie rywali.
emka
Źródło: Gazeta Pomorska 11 sierpnia 2012 [2]

Trenerzy po meczu

Jurij Szatałow (trener Zawiszy):

Czasami nawet w ekstraklasie nie ma takiego poziomu, jaki widzieliśmy dzisiaj. Mecz był wyrównany, niestety mojej drużynie w drugiej połowie zabrakło tylko bramki. Niektórym zawodnikom dałem szansę wykazania się i ich występy przeanalizujemy w poniedziałek, ale i tak jestem zadowolony z przebiegu tego spotkania. Ten mecz był ważny, jednak nie ukrywaliśmy, że przed nami jest liga.

Wojciech Stawowy (trener Cracovii):

Chciałbym pogratulować swojej drużynie dobrej gry. To był dla nas pierwszy mecz o stawkę. Zespół jest w budowie i dla nas to był pierwszy sprawdzian, bo mecze sparingowe to zupełnie coś innego, niż mecze o stawkę. Piłkarze mnie niczym nie zaskoczyli, bo zagrali dokładnie to, czego wymagam i oczekuję od nich. Mecz stal na dobrym poziomie, Zagrały w nim dwa godne siebie zespoły. Spotkanie mogło się podobać, a jego poziom na pewno nie był pierwszoligowy. Oba zespoły grają bardzo fajną piłkę. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, na jaki ciężki teren jedziemy i, że Zawisza to bardzo groźny zespół i główny faworyt do awansu, dlatego bardzo się ciesze, ze moi chłopcy pokazali, że mają charakter. Cracovia to drużyna, która jest w budowie, dlatego cieszę się, że chłopacy potrafili zagrać w ataku pozycyjnym oraz w kontrataku, lecz Zawisza również miał swoje sytuacje i różnie ten mecz mógłby się skończyć, gdyby gospodarze strzelili bramkę.

Filmy

Skrót meczu

Linki