1913-10-26 Cracovia - Rapid Wiedeń 1:2

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Cracovia


pilka_ico
mecz towarzyski
Kraków, niedziela, 26 października 1913

Cracovia - Rapid Wiedeń

1
:
2

(1:0)



Herb_Rapid Wiedeń


Skład:
Popiel
Pospíšil
Fryc
Traub II
Ziemiański
Synowiec
Mielech
Schneider
Kałuża
Traub I
Prochowski

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Rosenstock

bramki Bramki
Kałuża 1:0
1:1
1:2

Kozeny (83' k.)
Schediwy II (86')
Skład:
Kaltenbrunner
Jech
Schediwy II
Balzer
Köhler
Roupec
Putzendopler I
Rölle
Melkus
Nitsch
Kozeny

Ustawienie:
2-3-5
Mecz poprzedniego dnia: Mecze tego dnia:

1913-10-25 Cracovia - Rapid Wiedeń 1:3

1913-10-26 Cracovia - Rapid Wiedeń 1:2
1913-10-26 Cracovia II - Polonia Kraków 0:0



Zapowiedź meczu

Opis meczu

Podczas meczu (zdjęcie z tego dnia lub następnego)

Czas

Relacja z meczu w dzienniku Czas
Wczorajszy match, drugi z rzędu w zawodach między "Cracovią" a "Rapidem", odbył się przy pięknej pogodzie i wobec licznie zgromadzonej publiczności. Amatorom i zwolennikom sportu piłki nożnej match ten przyniósł satysfakcyę, a drużynie krakowskiej, jakkolwiek ostateczny rezultat 2:1 wypadł na korzyść "Rapidu", przyniósł niewątpliwe zadowolenie moralne i świadomość własnej siły. Teraz drużyna krakowska wie czego dokonać potrafi, a publiczność na przyszłość wiedzieć będzie czego od niej wymagać można i należy. W całej pierwszej części zawodów "Cracovia" bezsprzecznie górowała nad drużyną wiedeńską; przewaga ta znalazła wyraz w wyniku gry przed pauzą, do której zanotowano 1:0 na korzyść "Cracovii". Przez cały ten czas grę obu drużyn charakteryzowała pomysłowość i planowość w wykonaniu, zaciętość i zawrotne tempo. W połowie gry przed pauzą, z powodu przypadku, przez nikogo niezawinionego, jeden z członków drużyny wiedeńskiej opuścił szeregi, powracając do walki dopiero po pauzie. Po półgodzinnej zaciętej walce zdobyła "Cracovia" w pięknie przeprowadzonym ataku jeden punkt, utrzymując swoje zwycięstwo aż do pauzy. Po pauzie, mimo że walka toczyła się z niemniejszą zaciętością, znać było pewne wyczerpanie obu drużyn i temu przypisać można zbyt częste auty, a także do pewnego stopnia uciekanie się do niezupełnie poprawnych środków, które powodowały częste rzuty wolne, a nawet karne. Jednemu z nich zawdzięcza "Rapid" zdobycie pierwszego punktu na swą korzyść. Drugi punkt przypadł wiedeńczykom niespodziewanie dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności i blisko już końca walki, kiedy obronę utrudniał szybko zapadający zmrok. Należałoby już przy najbliższych zawodach rozpoczynać matche nieco wcześniej chociażby, jak to już uczyniono we Lwowie, o pół do trzeciej, a co jeszcze ważniejsze zerwać z tradycyjnym kwadransem akademickim. Uniknie się w ten sposób trudności walki o zmroku a zaoszczędzi się widzowi, już trochę zmęczonemu przykrości, jaką sprawia ciągłe szukanie wzrokiem piłki, która literalnie widoczną się staje dopiero wtedy, gdy spadnie na ziemię. Z poszczególnych momentów gry podnieść należy bardzo dobre spełnienie zadania przez obu bramkarzy oraz dodatnie wysiłki obrony w drużynie krakowskiej.
Źródło: Czas nr 497 z 27 października 1913


Nowa Reforma

Relacja z meczu w dzienniku Nowa Reforma cz.1
Relacja z meczu w dzienniku Nowa Reforma cz.2
Wczorajszy, drugi dzień zapasów „Cracovii” z wiedeńskim „Rapidem” przyniósł krakowskim sportsmanom wielką satysfakcyę. Okazało się, że „Rapid” w sobotę dał już maximum tego, co może i umie. Przy wszystkich zaletach technicznych, jak się okazało, gracze „Rapidu”, oprócz rzeczywiście nadzwyczajnego bramkarza, nie wykazuje wybitnej indywidualności. Gra ich wczorajsza wykazała pewien brak temperamentu i spostrzeżony przez nas już w sobotę brak decyzyi pod bramką, gdy przychodzi ten jedyny a krótki moment strzału. To też wczoraj w pierwszej połowie zawodów ulegli oni furyi biało-czerwonych, którzy rozwinęli rzeczywiście szalone tempo i zaciekłość w dążeniu do zwycięstwa z wytężeniem wszystkich sił. Zrobiony przez „Cracovię” tuż niemal przed pauzą goal był godnem uwieńczeniem tego okresu gry, który charakteryzowała stanowcza przewaga biało-czerwonych.

Dopiero po pauzie Wiedeńczycy zaczęli brać górę dzięki większej swej wytrzymałości i lepszemu wyszkoleniu. Wykorzystanie karnego rzutu (podczas gdy „Cracovii” strzał z rzutu karnego nic nie przyniósł) wyrównuje szanse, a jednocześnie biało-czerwoni tracą swoją furyę, która była jedynym czynnikiem dającym im przewagę. Wykorzystując tę dezoryentacyę przeciwnika „Rapid” ponawianymi atakami uzyskał jeszcze jedną bramkę i odniósł zwycięstwo w stosunku 2:1 na swoją korzyść.

Sędziował p. Rosenstock, publiczność zebrała się nader licznie, przy pięknej pogodzie, i śledziła przebieg zawodów z naprężeniem.
Źródło: Nowa Reforma nr 496 z 27 października 1913


Gazeta Poniedziałkowa

Relacja z meczu w Gazecie Poniedziałkowej cz.1
Relacja z meczu w Gazecie Poniedziałkowej cz.2
Wobec kilkutysięcznej wytwornej publiczności, zapełniającej szczelnie trybuny na boisku sportowem, spotkała się w sobotę i niedzielę "Cracovia I." z mistrzowską drużyną wiedeńską "Rapid". Obudniowe zawody dały obraz brawurowej walki i ambitnego współzawodnictwa.

(...)

Jeżeli z zawodów sobotnich wyszła "Cracovia" z honorem, to rezultat wczorajszych zapasów jest dla niej wprost chlubnym. Chociaż bowiem przy zwycięstwie ostał się "Rapid" na laury i słowa pochwały zasłużyli bezsprzecznie biało-czerwoni, którzy grali wczoraj brawurowo i godnie wywiązali się ze swego zadania, dosięgnąwszy wyżyn pierwszoklasowej formy. Dość powiedzieć, że przez 60 minut, to znaczy 2/3 czasu gry, utrzymywała się "Cracovia" na polu "Rapidu", przypuszczając do bramki wiedeńczyków raz po raz śmiałe ataki i przypierając tak dzielnie przeciwnika, że tylko na karb nadzwyczajnych wysiłków obrony i bramkarza "Rapidu" kłaść należy, że istotna przewaga biało-czerwonych w pierwszej połowie gry nie wyraziła się w znaczniejszym sukcesie bramkowym. Żywiołowe wprost tempo gry "Cracovii", szybkość decyzyi, umiejętne wybieranie piłki i wzajemne podawanie emocyonowały publiczność, dając jej pełną satysfakcyę sportową.

Nakoniec przypuszczają biało-czerwoni na parę minut przed pauzą z błyskawiczną wprost szybkością atak pod bramkę Wiednia. Lewe skrzydło centruje otrzymaną od pomocy piłkę, którą chwyta prawy łącznik i podaje środkowi napadu (p. Kałuży), a ten z odległości kilku kroków strzela dla "Cracovii" pierwszą bramkę. W tym momencie zrywa się z trybuny szalona burza oklasków, którymi nagradza publiczność dzielnych graczy krakowskich.

Po pauzie rozpoczyna grę "Cracovia" niezwykle udanym i szybkim atakiem, który jednak udaremnia świetny bramkarz. Szalone tempo gry nie opuszcza jeszcze dłuższy czas biało-czerwonych. Wkrótce jednak wzięło górę zmęczenie fizyczne. "Cracovia" czyni jeszcze jeden skuteczny wysiłek celem przypuszczenia ataku, któremu stara się przeszkodzić obrona Wiednia w niedozwolony sposób, wzamian za co dyktuje sędzia rzut karny. Rzut ten strzelony przez pana Trauba zawodzi i piłkę błyskawicznie przenoszą wiedeńczycy na pole "Cracovii", gdzie za "foul" przewiniony przez obrońcę Pospischila dyktuje sędzia rzut karny przeciw biało-czerwonym. Wiedeńczykom dopisuje szczęście, gdyż z rzutu tego zyskują punkt wyrównujący. Epizod ten deprymuje widocznie biało-czerwonych, którzy od tej pory nie mogą sprostać usiłowaniom wiedeńczyków w kierunku zrehabilitowania się. Do ogólnej dezoryentacyi przyczynia się wreszcie szybko zapadający zmierzch. Wiedeńczycy atakują coraz natarczywiej i na parę minut przed końcem uzyskują, korzystając z zamieszania, drugą bramkę. Sędzią na wczorajszym matchu był p. Rosenstock.

Zawody footbalowe "Cracovii" z "Rapidem" zaświadczyły dobitnie o szybkim rozwoju tego sportu w Krakowie i przywiodły znowu na tapet potrzebę uprawiania równorzędnie z nim lekkiej atletyki, dzięki której zyskaliby członkowie "Cracovii" na szybkości w bieganiu i odporności na fizyczne zmęczenie. W braku bowiem tych zalet leży niejednokrotnie przyczyna niezawsze uzasadnionej porażki naszych drużyn footbalowych w spotkaniach z drużynami obcemi.
E. W.
Źródło: Gazeta Poniedziałkowa nr 43 z 27 października 1913


Ilustrowany Kuryer Codzienny

Relacja z meczu w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym cz.1
Relacja z meczu w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym cz.2
W sobotę i niedzielę rozegrała Cracovia match z Rapidem, mistrzami Austryi.

Sława tego klubu dosięgła nawet tych, którzy gry w piłkę nożną nigdy nie widzieli. Toteż boisko Cracovii zgromadziło tysiące widzów, którzy z niezwykłem zainteresowaniem śledzili bieg przepięknych zawodów. Rapid jest zbyt znaną drużyną, aby podnosić zalety poszczególnych graczy, zaznaczyć jednak musimy niebywałe zgranie, technikę i rutynę. Po raz pierwszy widzieliśmy kombinacyę, system podawania piłki, który wprowadzał dezoryentacyę w szeregi przeciwników.

Bardzo sympatyczne wrażenie wywarli Wiedeńczycy na widzach. Z pierwszego wejrzenia można było poznać graczy starych i rutynowanych. Trudno było oderwać oczu od tak miłych gości. Wszyscy jednak zwracali swój wzrok ku bramce Rapidu, gdzie dumny ze swej sławy stał olbrzymi Kaltenbrunner. I być może obawiał się, iż nie będzie miał sposobności pokazać swą umiejętność; jednak obawy te nie ziściły się. Niedzielny match nastręczył mu wiele pracy i poważne niebezpieczeństwa klęski odwracał od swej bramki. Toteż pokazał nam niezwykłą technikę w chwytaniu piłki, nadto wielką przytomność umysłu.

Cracovia okazała się godnym przeciwnikiem Rapidu. Grą swą, szczególnie w niedzielę, wzbudzała podziw widzów. Wprawdzie ataki dla braku celnych strzałów zazwyczaj kończyły się autem, to jednak ta wspólna gra całej drużyny zasługuje na uznanie. Szwankował cośkolwiek napad; środkowy napastnik powinien więcej pamiętać, iż ma skrzydła i częściej podawać im piłkę.

Naogół, mimo porażki, zrobiła Cracovia bardzo dodatnie wrażenie na widzach. A ta w zupełności nie zasłużona przegrana w drugim dniu, niechaj ich nie przeraża i w dalszym ciągu pilnymi trenningami uzupełniają swe braki.

Publiczności zebrało się bardzo wiele, przeważnie ze sfer inteligencyi. Kolonia wiedeńska stawiła się w komplecie, w której przeważali oficerowie.

Przebieg zawodów:

(...)

II. dzień. W drugim dniu obraz gry zupełnie się zmienił. Stroną atakującą jest Cracovia. Bez przerwy, tak jak Rapid w sobotę, biało-czerwoni w niedzielę są panami piłki. Dzielnie pracująca pomoc i backi nie przepuszczają Wiedeńczyków na swą połowę. Bramka zielonych jest w ciągłem oblężeniu, jednak liczbowo nie zaznacza Cracovia swej przewagi, już to dla braku celnych strzałów, już to niweczy liczne ataki bramkarz.

Niepowodzenie nie zraża biało-czerwonych. Odparci od bramki, znowu wracają. I tak bez przerwy. Dopiero w 47 m. strzela Schneider do bramki Rapidu, piłka odbija się od bramkarza, którą chwyta Kowalski i celnym strzałem zdobywa punkt.

Niebywały entuzyazm ogarnął widzów.

Trybuny zatrzęsły się od oklasków i wiwatów. Nawet bezpłatni widzowie na dachach pobliskich kamienic, nie bacząc na niebezpieczeństwo runięcia z dachu, bili zawzięcie brawa!!

Pauza 1:0 dla Cracovii.

Po pauzie sytuacya prawie się nie zmienia. Podchodzą wprawdzie Wiedeńczycy pod bramkę Cracovii, jednak obrona odpiera dzielnie wszystkie ataki. Nie mogąc się z tem pogodzić, Wiedeńczycy, iż zwycięską może być Cracovia, ostrzej grają, a nadto dopuszczają się częstych "faulów".

Rzut karny, podyktowany przez sędziego przeciw Rapidowi, mogący rozstrzygnąć o stanowczem zwycięstwie Cracovii, został niewykorzystanym. Natomiast w 38 m. wyrównuje Rapid z rzutu karnego grę. Dalszy ciąg gry to uganianie się za rozstrzygającym goalem. Więcej ma szczęścia Rapid, uzyskując przez Scheidiwego drugą bramkę.

To też match kończy się zwycięstwem drużyny, w tym dniu bezsprzecznie słabszej od swego przeciwnika.

Match prowadził w pierwszym dniu p. Jacheć b. dobrze, w drugim przytomnie p. Rosenstock.

Na wzmiankę zasługują z Rapidu: Jech, Hagler i Kaltenbrunner; z Cracovii: Ziemiański, Synowiec, Kowalski i Modrzewski.
W. S.
Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 249 z 28 października 1913


Nowiny

Relacja z meczu w dzienniku Nowiny cz.1
Relacja z meczu w dzienniku Nowiny cz.2
Zawody piłką nożną między "Cracovią" a "Rapidem" wykazały w całej pełni zalety tego sportu i pozyskały dlań nowy zastęp zwolenników. W każdym ruchu graczy znać było tężyznę fizyczną i elastyczność. Zawody rozgrywano z niezwykle szybkiem tempem, przyczem gracze tak jednej jak drugiej drużyny wykazali nadzwyczajną przytomność umysłu i świetną oryentacyę, co wśród tłumnie zebranych widzów wzbudziło podziw, wyrażany gromkimi oklaskami. "Cracovia" spisała się świetnie, zyskując nowy zastęp zwolenników. Groźny przeciwnik nie przeraził jej - przeciwnie stawała się chwilami dla niego niebezpieczną, dorównując mu techniką gry, (a nawet przewyższając piękną celową kombinacyą) i szybką oryentcyą. Graczom "Cracovii" brakowało tylko w pewnych momentach pewności ruchów, ponieważ jako mniej wyrobieni fizycznie, nie mogli nadążyć szalonej bieganinie Wiedeńczyków, którzy w błyskawicznem wprost tempie przenosili się z jednego krańca boiska na drugi. Okazało się więc (nie po raz pierwszy zresztą), co kilkakrotnie już podnosiły "Nowiny", że nasze kluby sportowe powinny jak najprędzej rozpocząć ćwiczenia w lekkiej atletyce, a wtedy - przy większem wyrobieniu fizycznem - żaden "Rapid" czy inna "Sparta" nie będzie groźną dla pierwszoklasowych naszych drużyn footballowych.

Zawody sobotnie i niedzielne, to atrakcya sportu piłki nożnej w Krakowie. "Rapid" dowiódł, że miano mistrzów Austryi słusznie im się należy. Takiej gry pod względem techniki, jako też świetnej kombinacyi, nie pokazał żaden klub wiedeński, bawiący u nas. Cała drużyna przedstawiła się znakomicie, a każdy pojedynczy gracz zasługiwał na uwagę. Zespół wykazał świetne opanowanie piłki, jako też pewność w podaniu i celność strzałów. Wprawdzie byli gracze z rezerwy, lecz większość była z I drużyny. I drużyna "Rapidu" posiada (co nie wszystkim wiadomo) w swym składzie 17 graczy, grających na zmianę. Z powodu udziału w reprezentacyi Austryi przeciw Węgrom nie grali Brandstätter I, Krzal, Bauer i Grundl. W Krakowie grali Kaltenbrunner, Jul, Klima, Balzer, Kozeny, Scheidiwy, Brandstätter II i Hagler (dwaj ostatni reprezentatywni gracze przeciw Węgrom w r. 1912). Obecny w Krakowie Kuthan nie grał z powodu niedyspozycyi.

"Cracovia" pokazała również, że z tak znakomitym przeciwnikiem nietylko grać potrafi, ale może nawet być dla niego niebezpieczną. Gra jej wykazała znaczny postęp. Wprawdzie techniką sprostać nie mogła gościom, lecz śmiałość w przeprowadzaniu ataków, jako też ruchliwość napadu i pomocy (szczególniej w drugim dniu) omal że nie sprowadziła dla "Cracovii" zwycięstwa.

(...)

Dzień drugi. Tak jedna jak i druga strona grała wprost świetnie. Pomimo przewagi gości "Cracovia" przeprowadza jeden atak za drugim. Gra przybiera szalone tempo. Napad "Cracovii" pracuje niestrudzenie. Lecz wszystkie najpewniejsze nawet strzały udaremnia niezrównany bramkarz Kaltenbrunner i dopiero w 44 m. robi środkowy napastnik, p. Kowalski, pierwszą bramkę, przyjętą przez publiczność burzą oklasków.

Do pauzy 1:0 na korzyść "Cracovii".

Po pauzie gra staje się ostrzejszą. Widać więcej wolnych strzałów,a nawet i dwa karne, które sędzia przyznał po jednym "Cracovii" i "Rapidowi". Rzut karny, strzelony ze strony "Cracovii" przez "specyalistę" p. Wiktora, nie udaje się z powodu strzelenia go wprost w ręce bramkarza. Przeciwnie "Rapid" uzyskuje z rzutu karnego wyrównujący punkt, strzelony przez lewe skrzydło. W niedługim czasie uzyskują goście drugi goal, strzelony przez prawego łącznika. Winę ponosi obrona "Cracovii" że przez swą krewkość dawała sposobność do zbyt częstych wolnych rzutów, a było ich przed samem polem karnem 5, ona też spowodowała niepotrzebny rzut karny, który zadecydował o zwycięstwie gości.

Stosunek kornerów 3:1 na korzyść gości. Sędziował uważnie p. Rosenstock starszy. Publiczności zebrało się około 2500 osób.

Z "Cracovii" wybili się na pierwszy plan pp.: Ziemiański, Synowiec i Schneider. Z "Rapidu" pp.: Kaltenbrunner, Jul, Kozeny.
r. m.
Źródło: Nowiny nr 248 z 28 października 1913


Naprzód

Relacja z meczu w dzienniku Naprzód
„Cracovia” – „Rapid”. Zapasy w sobotę i w niedzielę odbywały się wsród niebywałego natłoku widzów. Mimo marki mistrzowskiej, która otaczała gości wiedeńskich, „Cracovia” wyszła z zapasów z honorem. W sobotę „Cracovia” miała 1 bramkę na 3 Wiedeńczyków, a w niedzielę 1:2. Gra z obu stron była bardzo zapalczywą a publiczność, szczególnie masowo zebrani studenci, okrzykami i brawami dawała wyraz swej emocyi.
Źródło: Naprzód nr 248 z 28 października 1913


Illustriertes Österreichisches Sportblatt

Relacja z meczu w wiedeńskim tygodniku Illustriertes Österreichisches Sportblatt
      Jeśli możesz, przetłumacz znajdujący się obok lub linkowany poniżej opis meczu.
Źródło: Illustriertes Österreichisches Sportblatt (oryginalnie w języku niemieckim) nr 44 z 1 listopada 1913


Mecze sezonu 1913

Sparta Kraków (1912) 1913-03-16 Cracovia - Sparta Kraków 6:2  Makkabi Kraków 1913-03-23 Cracovia - Makkabi Kraków 8:0  Polonia Kraków (1911) 1913-03-24 Cracovia - Polonia Kraków 4:0  VfB Breslau 1913-03-30 Cracovia - VfB Breslau 3:2  Katowice 1913-04-06 Cracovia - Katowice 3:0  Mittweidaer BC 1913-04-12 Cracovia - Mittweidaer BC 3:2  Mittweidaer BC 1913-04-13 Cracovia - Mittweidaer BC 5:0  BBSV Bielsko 1913-04-20 BBSV Bielsko - Cracovia 0:1  BBSV Bielsko 1913-04-27 Cracovia - BBSV Bielsko 2:1  Pogoń Lwów 1913-05-01 Pogoń Lwów - Cracovia 3:1  Kassai AC 1913-05-04 Cracovia - Kassai AC 2:0  Wisła Kraków 1913-05-08 Cracovia - Wisła Kraków 2:1  Hertha Wiedeń 1913-05-11 Cracovia - Hertha Wiedeń 2:3  Hertha Wiedeń 1913-05-12 Cracovia - Hertha Wiedeń 1:2  Eintracht Lipsk 1913-05-17 Cracovia - Eintracht Lipsk 1:1  Eintracht Lipsk 1913-05-18 Cracovia - Eintracht Lipsk 2:3  DSV Opawa 1913-05-22 Cracovia - DSV Opawa 5:1  Tarnovia Tarnów 1913-06-01 Cracovia - Pogoń Tarnów 2:1  Pogoń Lwów 1913-06-08 Cracovia - Pogoń Lwów 2:2  Polonia Kraków (1911) 1913-06-22 Cracovia - Polonia Kraków 3:0  Sparta Kraków (1912) 1913-06-29 Cracovia - Sparta Kraków 3:0  VfB Dresden 1913-09-07 Cracovia - VfB Dresden 3:0  VfB Dresden 1913-09-08 Cracovia - VfB Dresden 2:1  BBSV Bielsko 1913-09-14 Cracovia - BBSV Bielsko 3:0  Pogoń Lwów 1913-09-21 Cracovia - Pogoń Lwów 3:1  Simmeringer Wiedeń 1913-09-27 Cracovia - Simmeringer Wiedeń 2:2  Simmeringer Wiedeń 1913-09-28 Cracovia - Simmeringer Wiedeń 0:1  Pogoń Lwów 1913-10-05 Pogoń Lwów - Cracovia 1:1  BBSV Bielsko 1913-10-19 BBSV Bielsko - Cracovia 1:4  Rapid Wiedeń 1913-10-25 Cracovia - Rapid Wiedeń 1:3  Rapid Wiedeń 1913-10-26 Cracovia - Rapid Wiedeń 1:2  Wisła Kraków 1913-11-09 Wisła Kraków - Cracovia 0:5  Admira Wiedeń 1913-11-15 Admira Wiedeń - Cracovia 2:0  Rapid Wiedeń 1913-11-16 Rapid Wiedeń - Cracovia 4:1  Kluby Klasy II 1913-11-23 Cracovia - kluby Klasy II 5:0