1930-12-07 Wisła Kraków - Cracovia 2:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Herb_Wisła Kraków

Trener:
(bez trenera)
pilka_ico
mecz towarzyski
Kraków, niedziela, 7 grudnia 1930

Wisła Kraków - Cracovia

2
:
1

(1:0)



Herb_Cracovia

Trener:
Viktor Hierländer
Skład:
Koźmin
Jelski
Józef Kotlarczyk
Bajorek
Jan Kotlarczyk
Makowski
Adamek
Czulak
H. Reyman
Kisieliński

Ustawienie:
2-3-5


bramki Bramki
Kisieliński (41')
Kisieliński (51')
1:0
2:0
2:1


Mitusiński (83')
Skład:
Otfinowski
Lasota
T. Zastawniak
K. Seichter
Chruściński
Mysiak
Kubiński
Kossok
Mitusiński
S. Malczyk
Sperling

Ustawienie:
2-3-5


Opis meczu

"Wisła -- Cracovia 2:1
Towarzyski mecz dwu czołowych drużyn ligowych" -
Przegląd Sportowy

Wisła -- Cracovia 2:1
Towarzyski mecz dwu czołowych drużyn ligowych

Spotkanie mistrza i wicemistrza Ligi miało charakter doprawdy „towarzyski” i pozostawiło miłe wrażenie. Złożyły się na nie momenty tego rodzaju, jak fair gra obu drużyn i poziom jej, godny stanowisk, jakie zajmują one w piłkarstwie polskim, a następnie przemowy kapitanów – Reymana i Kubińskiego przed meczem, oraz wymiana kwiatów.

To zadokumentowanie zbliżenia się lokalnych rywali, odzwierciedliło się w grze obu zespołów, zwłaszcza w pierwszej połowie. Po pauzie, w drużynie Cracovii widać było przemęczenie zespołu. Gracze czuli jeszcze w kościach ostatni mecz z ŁKS-em.

Dokładne zagrania, solowe pociągnięcia i drybling Kossoka, Malczyka, passing Szperlinga, nie poparte strzałem, nie pozwoliły mimo przewagi, uzyskac punktu, a po pauzie role uległy zmianie, gdyż Wisła walczyła tak, jak należy grać o punkty.

Składy drużyn: Wisła – Kożmin; Jelski, Kotlarczyk II; Bajorek, Koltlarczyk I, Makowski, Adamek, Czulak, Reyman, Kisieliński, Balcer. Cracovia – Otfinowski; Zastawniak, Lasota, Seichter, Chruściński, Mysiak, Kubinski, Kossok, Mitusiński, Malczyk, Sperling. Najlepszą linją u obydwu rywala lek okazała się pomoc. Pewną przewagę Chruścińskiego nad Koltlarczykiem I wyrównywała lepsza gra Bajorka i Makowskiego po przerwie.

W obronie Koltlarczyk II, przy swej technice wypadł bardzo dobrze, tembardziej, iż niepewna gra partnera wymagała szczególnej uwagi debiut Jelskiego wypadł bowiem słabo.

Lasota i Zastawniak skapitulowali jedynie przy pierwszym golu, pozatem grali poprawnie. Otfinowski nie ponosi winy za utratę dwu bramek. Kzmin jednak był na swoim stanowisku znacznie lepszy. Specjalnie imponowały jego robinsonady.

Atak Cracovii grał w pierwszej połowie wprost pokazowo, lecz bez efektu strzałowego. Kossok driblował wszerz i zaraził tą manierą Malczyka, który rzecz prosta, nie posiada jeszcze walorów olbrzyma śląskiego. Po przerwie wszyscy napastnicy opadli zupełnie z sił, jedynie Mitusiński walczył ofiarnie do końca.

W ataku Wisły Kisieliński pokazał się ze swojej najlepszej strony, a obydwie bramki strzelone przezeń, były nie do obrony. Ambicja i celność strzału stawiają go na pierwszym miejscu w ataku wicemistrza Ligi. Pozatem dobry dzień miał Adamek i Reyman – spokojnie rozdzielający piłki.

Cracovia zaczyna i po długim ataku Kossoka strzał z rzutu wolnego wybił Koźmin, a nadbiegający Kubiński strzela z 4 m. obok bramki. Teraz Balcer mija Selchtera i podciąga na linję pola karnego, lecz piłkę wykopuje Zastawniak.

Tymczasem Reyman ładnie wypuszcza Balcera, a groźną centrę wykopuje Mysiak na aut. Znowu Mitusiński przestrzeliwuje z 8 m. ponad poprzeczkę.

Gra staje się zmienna. Raz Cracovia, raz Wisła goszczą pod bramkami przeciwnemi. W 25 m. Kossok wypuszcza Sperlinga, ten przejeżdża przez Jelskiego, centruje i Malczyk strzela ponad poprzeczką. W 28 min. Malczyk główkuje centrę Sperlinga w ręce Koźminowi.

Kubiński zostaje zatrzymany rękami w czasie driblingu przez Kotlarczyka, nie mogącego nadążyć szybkości. Strzał Kossoka idzie ponad poprzeczkę.

40 minuta jest momentem zdobycia bramki. Przebój Balcera kończy się zmyleniem Lasoty i centrą, którą zatrzymuje Zastawniak. Nadbiegający Seichter wykopuje lekko piłkę w pole, skąd Kisieliński odsyła ją koło słupka w siatkę 1:0

Po pauzie ataki Wisły stają się coraz groźniejsze. W piątej minucie Kisieliński podwyższa wynik do dwu – rożnym górnym strzałem.. W 15 m. Reyman naciskany przez Lasotę strzela w ręce Otfinowskiego. Zaraz potem Balcer po zagraniu z Kisielińskim przenosi nad bramką.

W 24 m. Jelski zawinił rękę. Kossok strzela wolny róg, lecz Koźmin robinsonadą broni. Znowu przewaga Wisły przy małem zatrudnieniu napastników Cracovii. Dopiero w 38m, Kossok podaje Kubinskiemu, ten centruje, a strzał Mitusińskiego przynosi jedyny punkt dla Cracovii.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 99 z 10 grudnia 1930 [1]