1931-04-12 ŁKS Łódź - Cracovia 4:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_ŁKS Łódź


pilka_ico
Liga , 3 kolejka
Łódź, Stadion ŁKS, niedziela, 12 kwietnia 1931, 16:30

ŁKS Łódź - Cracovia

4
:
1

(2:0)



Herb_Cracovia

Trener:
Viktor Hierländer
Skład:
Mila
Gałecki
Kowalski
Pegza
Trzmiela
Jasiński
Durka
Herbstreit
Tadeusiewicz
Król
Feja

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Adam Nawrocki z Poznania
Widzów: ok. 4 000 „ok.” nie może być przypisane do zadeklarowanego typu liczbowego o wartości 4000.

bramki Bramki
Feja (9')
Herbstreit (37')

Herbstreit (52')
Herbstreit (55')
1:0
2:0
2:1
3:1
4:1


H. Czarnik (48')
Skład:
Otfinowski (46' A. Malczyk)
Lasota
T. Zastawniak
Schroth
Seichter
Mysiak
H. Czarnik
Mitusiński
Muszyński
Zbroja
Sperling

Ustawienie:
2-3-5
Mecze tego dnia:

1931-04-12 Cracovia II - Garbarnia II Kraków 2:2
1931-04-12 Cracovia III -Garbarnia III Kraków 2:3
1931-04-12 ŁKS Łódź - Cracovia 4:1



Opis meczu

"Ruch - Ł.K.S. - Wisła
Trzy niepokonane dotychczas zespoły kroczą na czele Ligi
" -
Przegląd Sportowy

Ruch - Ł.K.S. - Wisła
Trzy niepokonane dotychczas zespoły kroczą na czele Ligi

Jak Liga Ligą, nie było jeszcze sensacji na miarę niedzielnej porażki Polonii w Warszawie, zadanej 100-procentowemu faoworytowi przez debjutantkę Lechię ze Lwowa.

Jeżeli kiedykolwiek opinia piłkarska była zgodna co do wyniku jakiegoś spotkania mistrzowskiego jeszcze na kilka minut przed jego rozpoczęciem - miało to miejsce niewątpliwie w wypadku omawianym.
Lechia uznana została powszechnie jako dostawca bramek (o punktach nikt nie mówi). Jako odskocznia dla Polonii, która miała się po tym meczu wysforować na czoło tabeli.
Lecz piłka jest okrągła, toczy się po boisku, a z nią razem i wyniki. Nowicjusz ligowy, pokonany ostatnio przez Czarnych 2:7, Garbarnię 0:8 i Ruch 0:5,- zdobył się na niesłychany wysiłek ambicji i pokonał jednego z najgroźniejszych rywali w jego własnym obozie.
Sukcesu tego trzeba Lechii powinszować. Polonii wynik niedzielny powinien przypomnieć, że do t. zw. benjaminków ligowych nigdy nie miała ona szczęścia. W 1929 r. Garbarnia wygrywa w stolicy 3:1, a w ub. roku Ł. T. S. G. uzyskuje wynik 2:2. Statystyka też coś znaczy.
Przegrana Polonii nie była jedyną sensacją minionej niedzieli ligowej. Niemniej głośnym echem odbiła się wiadomość o wysokiej porażce 1:4 Cracovii w Łodzi.
W świetle tego wyniku Ł. K. S. który ma już na rozkładzie i Lechię (3:1), z lekceważonej w r. ub. drużyna urasta dziś do potęgi jednego z głównych kandydatów na mistrza. Chcąc być ostrożnym w opinii, trzeba jednak poczekać na pierwszy mecz zamiejscowy łodzian, aby ocenić ich grę na obcem boisku.
Ruch po raz pierwszy w historii walk ligowych pokonał we Lwowie Czarnych (2:1) i dzięki temu zajął czoło tabeli, podobnie jak przed dwoma laty, gdy kolejno uległy mu Legia (1:2), Warta (0:2) i Cracovia (0:3). Ślązacy są zawsze najlepsi u progu sezonu, mając poza sobą nieprzerwane pasmo meczów w zimie, podczas kiedy inne czołowe zespoły odpoczywają.
Nie zawiodła jedynie nikogo Wisła, wykorzystując doskonale własne boisko dla wysokiego zwycięstwa z Wartą 4:1. Dwukrotny mistrz Ligi zdaje się być znowu najpoważniejszym kandydatem do tego tytułu.
Bilans 11 meczów mistrzowskich daje nam w sumie 46 bramek. Najszczęśliwszymi strzelcami okazali się dotychczas Herbstreich (Ł.K.S.) i Kisiliński (Wisła) - po 4 bramki, z których każdy uzyskał w niedzielę "hat trick".
Najniefortunniej przedstawia się na razie sytuacja Warty, Czarnych i Warszawianki, gdyż drużyny te straciły wszystkie możliwe do zdobycia punkty, t. j. po cztery.
Bez straconych punktów kończą w tabeli trzy pierwsze drużyny. Pogoń nie rozegrała dotychczas żadnego meczu.

Ł.K.S. - Cracovia 4:1
Dużo satysfakcji wyniosła publiczność łódzka z niedzielnego meczu ŁKS - Cracovia; w drużynę czerwonych jakgdyby wstąpił nowy duch bojowy, który nie opuszczał całej jedenastki od początku do końca.
ŁKS zasłużył sobie na pełny sukces w meczu z mistrzem Polski, którego gra wypadała tym razem jakoś dziwnie blado. Widzieliśmy Cracovię w Łodzi przed pół rokiem na ostatnim meczu, który zadecydował o mistrzostwie; w niedzielę biało-czerwoni grali o klasę gorzej. Sprowadzono graczy nowych, może obiecujących; w Łodzi nie było ich jednak widać na boisku. Otfinowski, mimo iż mógł obronić dwie bramki, grał z poświęceniem i potwierdził swą wysoką klasę. Niepokoiła go jednak słaba obrona. Jeszcze Zachemski miał kilka dobrych momentów i interweniował przytomnie, natomiast Schroth zawiódł zupełnie. Gdyby nie Seichter na środku pomocy, kto wie czy Cracovia nie wyjechała dotkliwiej pokonana. Seichter był zawsze na miejscu - to pod swoją bramką, to znów pchając atak w kierunku bramki przeciwnika. Mysiak nie mógł dać rady Durce, który był tego dnia bajecznie dysponowany i ciągle mu uciekał. Na ogół więc i Mysiak zawiódł, podobnie jak i Zastawniak który nie mógł dać rady Feji i Królowi. W ataku był b. slaby Czarnik, którego zupełnie zaszachował Jasiński. Trójka środkowa dochodziła tylko do pola karnego, gdzie akcje jej się rwały. Jedynym graczem pełnowartościowym był Sperling, który, niestety nie miał z kim grać.
ŁKS miał więcej z gry; 65 minut meczu należało do niego, oddał więcej strzałów na bramkę i był też lepszy w polu. Technicznie nie ustępował może Cracovii, grał tylko z większą ambicją. Mila w bramce, jest wprawdzie wielkim ryzykantem, grał jednak tym razem doskonale. Gałecki jest jednym z najmocniejszych punktów drużyny łódzkiej. Zastępujący Radomskiego - Kowalski nadrabiał bramki techniczne i treningu ambicją. W pomocy wspaniale grał Jasiński, jeden z najlepszych graczy na boisku. Na stanowisku był również i Trzmiela; Pegza miał trudne zadanie, pilnowanie Sperlinga, nie popełnił jednak specjalnie rażących błędów. W ataku, który tym razem, zwłaszcza w drugiej połowie, grał świetnie, należy wymienić w pierwszym rzędzie skrzydłowych i Króla. Herbstreich w najbliższej przyszłości zgra się już na dobre, z partnerami, na razie był dobrym strzlecem. Jego hattrick zasługuje na uwagę. Tadeusiewicz na ogół dobry.
Sędzia p. Nawrocki z Poznania, popełnił szereg rażących błędów.
Początkowo inicjatywa należy do gospodarzy, którzy częściej są przy piłce. Już w 1 min. ostry strzał Durki z trudem broni Otfinowski. W 7 min. Otfinowski wypuszcza piłkę z ręki po pojedynku z Tadeusiewiczem, groźną sytuację ratuje Zachemski. Następuje minuta gwałtownych ataków gospodarzy i heroicznych wysiłków pomocy i obrony mistrza Polski, piłka dostaje się do Durki, ten pięknie dośrodkowuje, nadbiega Feja i zdobywa prowadzenie, ku entuzjazmowi widowni, Cracovia szybko się opanowuje i dwukrotnie podchodzi do pola karnego drużyny łódzkiej. W dalszym ciągu utrzymuje się jednak przewaga ŁKS-u.
W 19-tej minucie Sperling prowadzi przez pół boiska piłkę, przechodząc z zadziwiającą łatwością przez trzech graczy przeciwnika, ślicznie centruje; Mila z kocią zwinnością łapie piłkę.
Tempo meczu wzmaga się. Durka z jednej i Sperling z drugiej strony nadają ton grze. W 27-ej min. Herbstreich marnuje ładną pozycję, w chwilę później Otfinowski ratuje pięścią. W 33-ej min. Król sam z piłką prze naprzód, mając po obu bokach przeciwników; strzał idzie w aut. W 34-ej min. Otfinowski z trudem broni przyziemny strzał Króla. W 37-ej min. piłkę otrzymuje Feja, pięknie mija Zastawniaka i oddaje strzał naprzód. Na linii pola bramkowego stoi Herbstreich, który wykorzystuje niezdecydowanie Schrotha i zdobywa niespodziewanie drugą bramkę. Ł. K. S. prowadzi 2:0. W dalszym ciągu utrzymuje się przewaga ŁKS-u.
Po zmianie stron, Cracovia zabiera się energicznie do pracy i wynikiem tego wysiłku jest gwałtowny atak zakończony ostrym strzałem Czarnika pod poprzeczką, który przynosi drużynie krakowskiej honorowy punkt. Teraz Cracovia jest przy piłce i przez kilka minut daje ona, a właściwie rasowy jej skrzydłowy Sperling, koncert gry. W 7 m. sędzia nie odgwizduje ręki na polu karnem Cracovii, robi się krzyk i hałas na widowni, atakiem kieruje w danym momencie Król, który podaje Herbstreichowi. W 10 m. dobrze ustawiony Herbstreich zdobywa bramkę Cracovii po raz czwarty.

W szeregi Cracovii wkrada się zwątpienie, nic się nie klei, akcje się rwą. ŁKS dopingowany przez rozentuzjazmowany tłum nabiera jeszcze więcej siły przebojowej i odtąd gra naprawdę wspaniale. W 19 min. Herbstreich kontuzjowany schodzi na 5 minut z boiska. Drużyna ŁKS-u schodzi z boiska żegnana owacyjnie. Widzów ponad 3.500.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 30 z 15 kwietnia 1930 [1]


Ilustrowany Kuryer Codzienny

Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.1
Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.2
Powyższym zawodom towarzyszyło niezwykło zainteresowanie sfer sportowych Łodzi. Tłumy publiczności, oczekując emocjonujących zawodów zaległy boiska Ł, K. S. Przewidywania sportowej Łodzi sprawdziły się w całej swej rozciągłości. Ł. K. S. w pełni swej formy wykazał, że niedawne zwycięstwo nad Legją nie było przypadkowe. Cracovia osłabiona brakiem swych starych filarów, w polu nie ustępowała wprawdzie Łodzianom, w której brylował Gałecki. Obrońcę tego w obecnej jego formie uważać można za jednego z czołowych obrońców Polski. Zwinność, szybka orjentacja, czysty i silny wykop i świetny start do piłki charakteryzują Gałeckiego. Pomoc Ł. K. S. pracowita spełniła swoje zadanie, jakkolwiek Pegza. mając przeciwnika świetnie usposobionego Sperlinga nie mógł mu dorównać. Lotny atak czerwonych którego motorami byli Król i Herhstreich wykazał duży ciąg na bramkę, przebojowość strzelając dużo i z każdej pozycji. Słabym punktem ataku był Tadeusiewicz.

W ataku Cracovii świetną forma zabłysnął Sperling, którego biegi i centry były majstersztykiem gry piłkarskiej. Niestety gra jego nie była należycie wykorzystana przez młodocianych partnerów, którzy naogół wykazali słabe zgranie. Wogóle Cracovia grała dziś słabiej, niż zazwyczaj. Najsłabszym punktem ataku Cracovii był Czarnik, grający na miejscu Kubińskiego. Z pomocy Mysiak miał ciężką pracę z niebezpiecznym Durką. Obrońcy spełnili naogół swoje ciężkie zadanie, Otfinowski obronił kilka niebezpiecznych pozycyj, ma jednak na sumieniu ostatnią bramkę.
Przechodząc do samego przebiegu zawodów stwierdzić trzeba, że wynik mimo wszystko nie był miernikiem gry i Cracovia na przegraną w tak wysokim stopniu nie zasłużyła. Grę rozpoczyna Cracovia, jednak ataki jej dochodzą tylko do pola karnego gospodarzy, gdzie z powodzeniem interweniuje Gałecki W 8 minucie Durka podciąga do linji bramkowej i daje ostry, ukośny strzał, zamieniony przez Feję w pierwszy bram¬kę dla Ł. K. S.-u.
Czerwoni zachęceni sukcesem naciskają Cracovię, która wytrącona z równowagi gra chaotycznie. Druga bramka dla 4. K. S. pada w 36 mi¬nucie w zamieszaniu pod bramkowem przez Herbstreicha, wywołując protesty gości z powodu rzekomego „offsidu".
Po przerwie Cracovia przystępuje do gry z animuszem, strzelając w trzeciej minucie bramkę (pod poprzeczkę) przez Czarnika. Już w dwie minuty później jednak podanie Króla łapie na piersi orientujący się dobrze Herbstreich i zdobywa trzecią bramkę. W kilka minut później ten sam gracz ustala wynik. Cracovia walczy zaciekle, chcąc poprawić wynik, jednakże mimo chwilowej przewagi nie może zmienić rezultatu.

Mecz prowadził p. Nawrocki z Poznania, mając swój słabszy dzień. Widzów 4.000.
Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 102 z 14 kwietnia 1931


Mecze sezonu 1931

Podgórze Kraków 1931-01-11 Cracovia - Podgórze Kraków 4:4  Legia Kraków 1931-01-25 Cracovia - Legia Kraków 11:0  Zgoda Ruda Śląska - Bielszowice 1931-02-08 Cracovia - Zgoda Bielszowice 11:1  06 Kleofas Katowice 1931-02-22 Cracovia - 06 Załęże 7:4  Iskra Siemianowice 1931-03-01 Cracovia - Iskra Siemianowice 5:2  AKS Chorzów 1931-03-08 Cracovia - AKS Królewska Huta 5:2  Soła Oświęcim 1931-03-15 Cracovia - Soła Oświęcim 20:0  Polonia Kraków (1927) 1931-03-22 Cracovia II - Polonia Kraków 2:0  Polonia Warszawa 1931-03-22 Polonia Warszawa - Cracovia 2:2  Czarni Lwów 1931-03-29 Cracovia - Czarni Lwów 3:1  Plik:Patria Kraków herb.png 1931-03-29 Cracovia II - Patria Kraków 9:5  III Kerület Budapeszt 1931-04-06 Cracovia - III Kerület Budapeszt 0:1  ŁKS Łódź 1931-04-12 ŁKS Łódź - Cracovia 4:1  Polonia Karwina 1931-04-18 Polonia Karwina - Cracovia 1:10  SK Moravská Ostrava 1931-04-19 SK Moravská Ostrava - Cracovia 0:2  Legia Warszawa 1931-04-26 Cracovia - Legia Warszawa 1:4  Garbarnia Kraków 1931-05-03 Garbarnia Kraków - Cracovia 1:1  Częstochowa 1931-05-10 Częstochowa - Cracovia 2:8  Wisła Kraków 1931-05-17 Cracovia - Wisła Kraków 1:4  Pogoń Lwów 1931-05-24 Pogoń Lwów - Cracovia 0:0  Wisła Kraków 1931-05-25 Wisła Kraków - Cracovia 3:4  Warszawianka Warszawa 1931-05-31 Warszawianka Warszawa - Cracovia 6:1  Rymer Niedobczyce 1931-06-03 KS Rybnik - Cracovia 1:0  Warta Poznań 1931-06-07 Cracovia - Warta Poznań 1:2  Lechia Lwów 1931-06-21 Lechia Lwów - Cracovia 1:3  Ruch Chorzów 1931-06-28 Cracovia - Ruch Wielkie Hajduki 4:1  Hakoah Wiedeń 1931-07-12 Cracovia - Hakoah Wiedeń 1:3  Soła Oświęcim 1931-08-02 Soła Oświęcim - Cracovia 4:4  Lechia Lwów 1931-08-08 Cracovia - Lechia Lwów 2:1  Legia Warszawa 1931-08-16 Legia Warszawa - Cracovia 3:1  Warta Poznań 1931-08-30 Warta Poznań - Cracovia 7:1  Wisła Kraków 1931-09-06 Wisła Kraków - Cracovia 1:2  17 p.p. Rzeszów 1931-09-17 17 pp - Cracovia 0:5  Warszawianka Warszawa 1931-09-20 Cracovia - Warszawianka Warszawa 1:0  Pogoń Lwów 1931-09-27 Cracovia - Pogoń Lwów 1:1  Garbarnia Kraków 1931-10-04 Cracovia - Garbarnia Kraków 2:4  Hakoah Bielsko 1931-10-10 Hakoah Bielsko - Cracovia 0:4  Walcownia Czechowice-Dziedzice 1931-10-11 RKS Czechowice - Cracovia 1:7  BBSV Bielsko 1931-10-19 BBSV Bielsko - Cracovia 4:2  Polonia Warszawa 1931-11-01 Cracovia - Polonia Warszawa 1:1  Ruch Chorzów 1931-11-08 Ruch Wielkie Hajduki - Cracovia 4:2  Wawel Kraków 1931-11-11 Cracovia - Wawel Kraków 3:1  Wisła Kraków 1931-11-15 Wisła Kraków - Cracovia 4:2  ŁKS Łódź 1931-11-22 Cracovia - ŁKS Łódź 2:2  Olsza Kraków 1931-11-29 Cracovia II - Olsza 2:7  Czarni Lwów 1931-11-29 Czarni Lwów - Cracovia 2:0  
Czarni Radom 1931 Czarni Radom - Cracovia 1:5