1933-09-13 Rapid Wiedeń - Cracovia 6:0

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Herb_Cracovia


pilka_ico
mecz towarzyski
Wiedeń, środa, 13 września 1933

Cracovia - Rapid Wiedeń

6
:
0

(1:0)



Herb_Rapid Wiedeń


Skład:
Raftl
Jestrab
Tauscheck
Wagner
Smistik
Pesser
Osterman
Kaburek
Bican
Binder
Vytlacil

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Frankenstein
Widzów: 3 000

bramki Bramki
Kaburek (16')
Bican (64')
Binder (70')
Kaburek
Bican
Binder
1:0
2:0
3:0
4:0
5:0
6:0
Skład:
Otfinowski
Pająk
Doniec
Żiżka
Chruściński
Mysiak
Kubiński
Kisieliński (Czarnik)
Smoczek
Ciszewski
Zieliński

Ustawienie:
2-3-5


Opis meczu

Binder strzela rzut wolny. Mur krakowian na prawo.
Kaburek (w podskoku) strzela drugą bramkę dla Rapidu

"Porywająca gra wiedeńczyków przyczyną klęski Polaków" -
Przegląd Sportowy

Porywająca gra wiedeńczyków przyczyną klęski Polaków

Data ta była naprawdę feralna dla Cracovii. Spotkanie z Rapidem przegrała ona w stosunku 0:6 (0:1), gdy zasłużyła na jedną do dwu bramek i powinna była przegrać conajwyżej 2:4. Zadecydował o tem ostatni kwadrans Rapidu, kwadrans zupełnie porywający, coś, czego w Polsce się nie widziało i wyobrazić nie potrafi.

Do meczu, który odbył się na boisku Huetteldorfu wobec 3000 widzów, w tem wielu Polaków, stanął Rapid w swym najsilniejszym reprezentacyjnym składzie, chcąc zrewanżować się za ostatnie remis 2:2 z Cracovią (w Krakowie).

Raftl; Jestrab, Tauscheck; Wagner, Smistik, Pesser; Osterman, Kaburek, Bican, Binder i Vytlacil.

Cracovia: Otfinowski; Pająk, Doniec; Żiżka, Chruściński, Mysiak; Kubiński, Kisieliński (Czarnik), Smoczek, Ciszewski i Zieliński, a więc z wypożyczonym z Garbarni Smoczkiem zamiast Malczyka.

Cracovia rozpoczyna pod wiatr i słońce i już w pierwszej minucie Ciszewski strzela ponad poprzeczkę ładną główką. Rapid atakuje trójką środkową, ale załamuje się na Pająku i Dońcu.

Napady Rapidu mimo, że nie dochodzą do strzału, są bardzo groźne i gol wisi w powietrzu. W 16 min. po podaniu Bicana Kaburek mija Dońca i z 10 mtr. strzela nieuchronnie w róg obok wybiegającego Otfinowskiego.

Cracovia uzyskuje teraz przewagę i zachęcana przez publiczność kombinuje ładnie i spokojnie. W niektórych fazach gry Polacy tak dalece panują nad polem, że obrońcy wysuwają się na połowę boiska. Szereg emocjonujących momentów nie zostaje wyzyskanych. Kubiński, stojąc sam pod bramką strzela w ręce Raftla. Ciszewski przenosi piłkę ponad poprzeczkę.

Atak Rapidu też nie próżnuje, ale Pająk i Doniec dobrze interwenjują, przeszkadzając Bicanowi i Kaburkowi przedostanie się naprzód t. zw. uliczkami. Otfinowski broni świetnie bombę z 18 mtr. Bicana.

Pomoc polska odbiera Austrjakom raz za razem piłkę i posyła ją do ataku zwłaszcza do trójki środkowej. Pod koniec pierwszej połowy Jestraub fauluje ordynarnie Kisielińskiego, którego znoszą z boiska z wykręconem kolanem. Zastępuje go Czarnik.

Po przerwie Cracovia gra ze słońcem i nadal przeważa. W 10 min. Kubiński z pięknego podania Smoczka strzela pod poprzeczkę, piłka odbija się, wpada do bramki, z której momentalnie wybija ją Raftl. Sędzia bramki mimo to nie uznaje.

Rapid zaczyna coraz silniej, a i niebezpieczniej nacierać, a Cracovia opada na siłach. W 19 min. atak prawą stroną i centra; Binder z 10 mtr. strzela. Otfinowski wybija w pole, a nadbiegający Bican uzyskuje drugą bramkę.

Cracovia nie peszy się tem, gra nadal bardzo dobrze, ale ataki jej dochodzą tylko do pola karnego i załamują się na obronie: o strzałach mowy niema. Zieliński i Czarnik są coraz słabsi i pozwalają prześcigać się Rapidowi.

W 25 min. róg; Żiżka chce go odbić głową, ale nadbiegający Binder zabiera mu piłkę dosłownie z przed nosa. 3:0.

Sympatie publiczności są teraz po stronie Rapidu, cała widownia krzyczy – „chcemy zobaczyć wasz ostatni kwadrans!”

I istotnie kwadrans ten nadchodzi.

Ataki suną teraz jak lawina lewą i prawą stroną. Otfinowski ma pełne ręce najtrudniejszej roboty.

W tym czasie padają też trzy bramki ze strzałów Kaburka, Bicana i Bindera z 30-tu mtr., strzał był tak silny, że Otfinowskiemu, który rzucił się na piłkę, wykręciła ona rękę i wpadła do siatki.

Rapid jest w szczytowej formie i pokazał w ostatnim kwadransie grę wprost fantastyczną, zwłaszcza w linji ataku, gdzie Bican i Binder młodzi 19 – 20-letni chłopcy, olbrzymiego wzrostu mają wprost nieprawdopodobny strzał.

W Cracovii atak do przerwy grał bardzo dobrze, wyróżnili się Smoczek, Kubiński i Kisieliński, po przerwie już tylko Smoczek i Kubiński. Pomoc na ogół bardzo dobra, po przerwie Żiżka słabszy. Otfinowski mógł był obronić czwartą bramkę.

Sędziował p. Frankenstein znakomicie.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 74 (875) z 16 września 1933 [1]

Kurjer Bydgoski

Wiedeń. Występ Cracovji w Wiedniu mimo wysokocyfrowej porażki wypadł w sumie wcale nienajgorzej. Do pauzy Polacy grają b. ładnie, napastnicy zawodzą jednak strzałowo. Po przerwie za wyjątkiem ostatnich 15 minut gra była również zupełnie otwarta.

Przed pięciotysięczną publicznością na boisku Rapidu w Hutteldorfie ustawiają się drużyny w składach następujących:

Cracovia: Otfinowski - Pająk, Doniec - Żiżka, Chruściński, Mysiak - Kubiński, Kisieliński, Smoczek (!), Ciszewski, Zieliński.

Rapid: Raftl - Jestrab, Tauschek - Wagner, Smistik, Peser - Osterman, Kaburek, Bican, Binder, Vytlacil - a więc w swym najlepszym ligowym zespole prowadzącym obecnie w mistrzostwach Austrji.
Źródło: Kurjer Bydgoski nr 215 z 19 września 1933 [2]