1929-05-12 Cracovia - Wisła Kraków 1:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Wersja z dnia 17:05, 5 paź 2021 autorstwa Grot (Dyskusja | edycje)
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Cracovia

Trener:
Viktor Hierländer
pilka_ico
mecz towarzyski
Kraków, Stadion Cracovii, niedziela, 12 maja 1929, 17:00

Cracovia - Wisła Kraków

1
:
1

(1:0)



Herb_Wisła Kraków

Trener:
František Koželuh
Skład:
Szumiec
Lasota
T. Zastawniak
Ptak
Chruściński
Mysiak
Rusin
S. Malczyk
Kałuża
Kępiński
Sperling

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: R. Brzeziński z Poznania
Widzów: 5 000

bramki Bramki
Sperling (40'- wolny) 1:0
0:1

W. Kowalski (66')
Skład:
Ketz
Pychowski
Makowski
Józef Kotlarczyk
Jan Kotlarczyk
Bajorek
Adamek
Czulak
H. Reyman
W. Kowalski
Balcer

Ustawienie:
2-3-5



Zapowiedź meczu

Opis meczu

podczas meczu: bramkarz Szumiec (C) likwiduje atak Wisły K.
podczas meczu: główka Maczyka (C)

"Piękny mecz Wisły z Cracovią zakończony remisowo 1:1" -
Przegląd Sportowy

Piękny mecz Wisły z Cracovią zakończony remisowo 1:1

Charakterystyczną cechą meczu była ostrożność, z jaką grę prowadzono. Typowe było obstawianie poszczególnych groźniejszych graczy, co powodowało niemożność prowadzenia akcji całymi liniami. Rezultatem tej gry był fakt, że w ciągu 90-ciu minut gry padły tylko 3 strzały na bramkę.

W Wiśle najlepszą linią była pomoc. Wszyscy trzej gracze przede wszystkiem ofensywnie przedstawiają się doskonale. Zawsze w należytej odległości za atakiem ułatwiają mu grę doskonałymi podaniami. Atak grę swą opierał głównie na trójce środkowej, ponieważ tak Adamek jak szczególnie Balcer nie mogli rozwinąć szybkości pilnowani przez pomocników Cracovii. Akcje trójki dobre w polu, pod bramką zawodziły całkowicie. Najniebezpieczniejszy był jeszcze ruchliwy Czulak. W obronie spokojny Pychowski był lepszy od Makowskiego. Ketz zastapił Koźmina w zupełności.

W Cracovii również najlepiej pracowała pomoc, która unieszkodliwiła oba skrzydła Wisły. Pracowity Chruściński podołał całkowicie naporowi trójki. Gorzej natomiast przedstawiała się sprawa wspierania swego ataku, który złożony z ludzi o za lekkiej wadze, nie umie walczyć z przewagą fizyczną przeciwnika. Gra ataku opierała się na skrzydłach, z których mniej pilnowany Rusinek kilkakrotnie uciekał pomocnikowi, a tylko brak rutyny podbramkowej nie pozwolił mu na uzyskanie bramek. Podobnie obaj łącznicy słabi fizycznie potrzebują wiele rutyny do swych zresztą bogatych umiejętności. Zastawniak II w obronie miał jeden ze swych najlepszych dni, podczas gdy rezerwowy Lasota nie mógł zadowolić. Szumiec w bramce jedyny strzał pięknie obronił.

Po kilku minutach ostrożnie prowadzonej gry, zaznacza się lekka przewaga Wisły. Balcer pilnowany przez Ptaka rzadko dochodzi do piłki. Nie wiele szczęśliwszy jest Adamek. Cracovia powoli wyrównuje grę. Sperling, aczkolwiek obstawiony przez Kotlarczyka, ucieka z piłką. W pewnym momencie Reyman dochodzi pod samą bramkę do piłki, lecz tą bierze mu z pod nogi Szumiec. Tu znów Rusinek przedziera się na pole karne Wisły i strzela w aut. Gra przenosi się ustawicznie z jednej na drugą połowę. Wolny strzela Reyman ponad bramką. Szczęśliwszy jest Sperling, który strzela wolny z 25 m. trafia w Pychowskiego i uzyskuję bramkę dla Cracovii. Podniecona atmosfera przynosi żywsze obustronne ataki bez rezultatu.

Po przerwie Cracovia coraz więcej zagraża bramce Wisły. Szybki Rusinek dwukrotnie dochodzi sam pod bramkę, lecz Ketz umiejętnie ratuje. W ataku Wisły udaje się Adamkowi raz uciec jednak słabą centrę Sperlinga otrzymuje pod bramką Rusinek, lecz traci ja przez stopowanie. Bramka dla Wisły pada wreszcie ze szkolnego ofsidu Kowalskiego. Szereg następnych ataków Cracovii likwiduje szczęśliwe Ketz. Pod koniec przygniata Cracovia coraz więcej, nie może jednak zdecydować się na oddanie skutecznego strzału. Sędzia Brzeziński dobry.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 23 (426) z 15 maja 1929 [1]


Stadjon

Mecz rywalek Cracovia – Wisła 1:1 (1:0) wykazał, że spotkania towarzyskie Cracovii z Wisłą chybiają celu. Obie drużyny zademonstrowały grę daleką od klasycznego piękna footballu i każdem pociągnięciem podkreślały, że odrabiają pańszczyznę, za którą nie kryje się nawet ekwiwalent dwóch punktów ligowych. Najlepszą na boisku – już przysłowiowo zresztą była linja pomocy mistrza ligi, bez zarzutu jego obrona. Tem słabiej wyszedł na tym tle atak, mało ruchliwy, bez spoistości i przeboju, o słabym i rzadkim strzale. Ketz w bramce zbierał częste i zasłużone brawa. Nie lepiej od ataku Wisły spisywał się atak białoczerwonych. Pomoc Cracovii miała najlepszą jednostkę w Chruścińskim, w obronie doskonały w wykopie Zastawniak II, debiut Lassoty na gruncie krakowskim wypadł słabo, Szumiec nie miał trudnej roboty.
Gra stała na niskim poziomie, nie dała ani graczom, ani publiczności spodziewanej emocji. Bramki padły: dla Cracovii z wolnego Szperlinga w 40 minucie, dla Wisły ze strzału Kowalskiego w 22 minucie po przerwie. Kornerów 5:3 dla Wisły, która zwłaszcza przed pauzą miała przewagę. Sędzia p. Brzeziński.
Źródło: Stadjon nr 20 z 16 maja 1929 [2]


Kurier Poznański

Interesująca gra zgromadziła przy pięknej pogodzie 5 000 widzów. Obie drużyny wystąpiły w pełnych składach; lepiej grała „Cracovia” której atak pracował celowiej; na 5 minut przed przerwą zdobywa dla niej punkt Sperling Wyrównanie uzyskuje „Wisła” w 20 minucie drugiej połowy przez Kowalskiego z widocznego spalonego. Sędzia p. Brzeziński.
K. S.
Źródło: Kurier Poznański nr 219 z 13 maja 1929 [3]


Ilustrowany Kuryer Codzienny

Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.1
Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.2
Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.3
Pięciotysięczna publiczność, zgromadzona wczoraj na boisku Cracovii, oczekiwała z napięciem spotkania dwu lokalnych rywali, którzy walczyć mieli po raz pierwszy w tym roku. Zawody wywołały tem żywsze zainteresowanie, że najlepszy ongiś klub polski Cracovia, po szeregu niepowodzeń w mistrzostwach Ligi, znalazł się na szarym końcu, zaś Wisła po dwukrotnem zdobyciu mistrzostwa Polski i w tym roku kroczy od sukcesu do sukcesu, zajmując czołowe miejsce w tabeli ligowej. Żądnych emocjonującej gry widzów spotkało jednak naogół rozczarowanie, gdyż gra obu drużyn prowadzona w ospałem tempie, stała stosunkowo na niewysokim poziomie, nie przypominając normalnego poziomu gry czołowych drużyn piłkarskich w Polsce. Chwilami znać było wyraźnie, że gracze odrabiają przymusową pańszczyznę, nałożoną im przez związek, nie wysilając się bynajmniej na ładną i efektowną grę, jakiej należało się spodziewać wobec tego, iż zawody były towarzyskie, a nie o punkty mistrzowskie.

Punktualnie o godz. 5-te-j wybiega na boisko drużyna Wisły w swym normalnym, składzie ligowym, jedynie bez kontuzjonowanych Koźmina i Skrynkowicza. Koźmina zastąpił Ketz, zaś na miejscu Skrynkowicza wystąpił Makowski, a miejsce jego na lewej pomocy zajął Bajorek. W chwilę potem ukazują się biało-czerwoni, również w osłabionym składzie, z Lasotą na miejscu Zastawniaka I i Rusinkiem na miejscu Kubińskiego. Na pozycji lewego łącznika grał Kępiński.
Grę rozpoczyna Wisła. Pierwsze 10 minut mijają pod znakiem zdenerwowania, powoli zaznacza się nieznaczna przewaga Wisły, która jednak dobra w polu, nie może się zdobyć na przeprowadzenie przemyślanego ataku. Jedyną okazję do zrobienia bramki zaprzepaścił Reyman I, bijąc wolnego ponad poprzeczkę. Następuje okres przewagi Cracovii, jednak Rusinek strzela kilkakrotnie z dobrej pozycji w aut, zaś efektowny strzał Sperlinga broni przytomnie bramkarz Wisły. Wreszcie na kilka minut przed pauzą Sperling zdobywa z dalekiego wolnego bramkę dla swych barw, przyczem dopomógł mu wybitnie Pychowski, który piłkę biegnącą, w ręce bramkarza, skierował w przeciwny róg. Niespodziewany ten sukces Cracovii ożywił na pewien czas grę. a publiczność przyjęła go długotrwałymi oklaskami. Po kilku obustronnych atakach, sędzia odgwizduje koniec pierwszej połowy meczu.
W pierwszych minutach po przerwie zdawało się, że gra przybierać na tempie i przyniesie serję bramek, oczekiwanych z upragnieniem przez publiczność. Już w pierwszych minutach Kałuża omal nie uzyskał drugiej bramki, jednak w ostatniej chwili ratuje sytuację Keta przytomnym wybiegiem. Po kilku atakach Cracovii, Wisła ma więcej z gry, przyczem jeden z groźnych momentów pod bramką Cracovii broni Szumiec, odkopując piłkę nogą. W 21-ej minucie Kowalski, znajdujący się na pozycji spalonej, otrzymuje piłkę. i. wykorzystując niepotrzebny wybieg Szumca, zdobywa wyrównująca dla Wisły bramkę, która nie wywołała entuzjazmu wskutek swej widocznej przypadkowości. Wisła wyzyskuje chwilowe zdenerwowanie biało-czerwonych, zniechęconych niespodziewaną utratą punktu i przypuszcza kilka ataków. likwidowanych jednak przez obronę i bramkarza Cracovii. W tym okresie gry uzyskuje Wisła 3 kornery, jednak niewyzyskane. Ataki Cracovii ograniczają się do kilku wybiegów Rusinka, który jednak w ostatniej chwili tram piłkę lub strzela ją w aut. Groźną centrę Adamka chwyta przytomnie Szumieć; groźny strzał Rusinka, wreszcie wolny, bity przez Sperlinga i sędzia odgwizduje zawody.
Przystępując do oceny poszczególnych graczy, podkreślić przedewszystkiem należy znakomitą grę Kotlarczyka I-, tudzież jego, brata z Wisły, oraz Zastawniaka II i Chruścińskiego z Cracovii. Ataki obydwu drużyn wypadły bardzo blado. Na wyróżnienie w Cracovii za¬sługuje jedynie Rusinek, który dzięki swoim dobrym biegom kilkakrotnie zagrażał poważne! bramce Wisły, pozatem kilka dobrych momentów miał Sperling, który jednak niepotrzebnie „wózkując", tracił piłkę. Uderzała słaba gra Kałuży, usprawiedliwiona niedyspozycją tego nieprzeciętnego zawodnika, natomiast obydwaj łącznicy, słabi fizycznie, nie zdobyli się ani na jeden groźny przebój. Pomoc Cracovii stanowiła najrówniejszą linję drużyny, zaś w obronie, obok doskonałego Zastawniaka, rezerwowy Lasota wypadł dość blado. Szumiec w bramce, poza niepotrzenym wybiegiem, który kosztował drużynę u- tratę punktu, wykazał bardzo dobra formę.

Z Wisły w ataku na wyróżnienie zasługują Czulak i Kowalski, natomiast bardzo słabo wypadł Balcer, trzymany skutecznie przez Ptaka. Pomoc, jak zwykle, stanowiła podporę drużyny, obrońcy Pychowski i Makowski przeciętni, Ketz dość niepewny Sędziował p. Brzeziński z Poznania.
Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 130 z 14 maja 1929


Nowy Dziennik

Relacja z meczu w dzienniku żydowskim Nowy Dziennik cz.1
Relacja z meczu w dzienniku żydowskim Nowy Dziennik cz.2
Spodziewano się i zapowiadano pańszczyznę na rzecz kasy PZPN-u. Obie drużyny miały wystąpić w przerzedzonych rezerwami składach. Atoli tryk nie udał się żadnej z nich, a obawa o prestiż, chęć wypróbowaniu swych sił i zbadanie słabych punktów przed batalją mistrzowską, zadecydowały o wystawieniu w ostatniej chwili pełnych składów,za wyjątkiem marodów Skrynkowicza (Wisła) i Kubińskiego (Cracovia). Tak więc wcale liczna publiczność była świadkiem emocjonującej i interesującej walki między mistrzem ligowym i bezsprzecznie najsilniejszą obecnie drużyną polską, a ostatnią narazie w tabeli Cracovią, o losie której wielu sceptycznie się już wyrażało. Okazało się jednakowoż, że najstarsi rywale Krakowa walczą ze sobą zawsze i ciągłe jeszcze o prymat, o publikę, o kasę, i że mecz czerwonych z białoczerwonymi, bez względu na uplasowanie się tabelaryczne i punktowe, jest wielkiem derby piłkarskiem Krakowa i Polski i długo jeszcze pozostanie największą atrakcją sportową.

W pierwszej połowie zdawało się, że Wisła gładko zwycięży, górowała ona bowiem pod każdym względem nad Cracovią. Atoli doskonale bity wolny Sperlinga przynosi niespodziewanie białoczerwonym prowadzenie i wywołuje zupełną zmianę nastroju psychicznego gospodarzy. Pewność czerwonych i ich precyzyjną kombinację paraliżuje coraz skuteczniej grająca defenzywa Cracovii, a unieszkodliwiony dotychczas — skrupulatnem obstawianiem Kotlarczyka I i Makowskiego — Kałuża, przychodzi coraz bardziej do głosu. Natomiast Balcer nie istniał wcale na boisku. Ptak „przylepił się“ do niego dosłownie. Mimo to po przerwie wyrównuje Wisła przez Kowalskiego, wypuszczonego doskonale przez Reymana. Szeregu dogodnych sytuacyj nie wyzyskały obydwa napady, ustalając sprawiedliwy wynik końcowy, nie mogący być jednak probierzem mistrzowskim, gdzie hart i nerwy odegrają główną rolę
Ongiś jednolitsza, kombinacyjna i bardziej finezyjna Cracovia odstąpiła swoje cechy i styl — Wiśle, przejąwszy od niej dziwnym trafem jej dawniejszy „long-passing i system „kick and rush”.

Sędzia bardzo dobry.
Źródło: Nowy Dziennik nr 128 z 14 maja 1929



Mecze sezonu 1929

Legia Kraków 1929-03-10 Legia Kraków - Cracovia 0:2  Garbarnia Kraków 1929-03-17 Cracovia - Garbarnia Kraków 0:4  BBSV Bielsko 1929-03-24 Cracovia - BBSV Bielsko 7:1  Austria Wiedeń 1929-04-01 Cracovia - Austria Wiedeń 2:6  Czarni Lwów 1929-04-07 Czarni Lwów - Cracovia 2:2  Ruch Chorzów 1929-04-14 Cracovia - Ruch Wielkie Hajduki 0:3  1.FC Katowice 1929-04-21 1.FC Katowice - Cracovia 1:0  Polonia Warszawa 1929-04-28 Polonia Warszawa - Cracovia 1:1  Legia Warszawa 1929-05-05 Legia Warszawa - Cracovia 2:0  Korona Kraków 1929-05-09 Cracovia - Korona Kraków 7:0  Wisła Kraków 1929-05-12 Cracovia - Wisła Kraków 1:1  Warta Poznań 1929-05-19 Cracovia - Warta Poznań 5:0  ŁKS Łódź 1929-05-26 ŁKS Łódź - Cracovia 2:1  Wisła Kraków 1929-06-09 Cracovia - Wisła Kraków 3:1  Garbarnia Kraków 1929-06-16 Garbarnia Kraków - Cracovia 0:3  Pogoń Lwów 1929-06-23 Cracovia - Pogoń Lwów 4:3  Warszawianka Warszawa 1929-06-30 Warszawianka Warszawa - Cracovia 2:2  Klub Turystów Łódź 1929-07-07 Cracovia - Klub Turystów Łódź 2:1  Warszawianka Warszawa 1929-08-15 Cracovia - Warszawianka Warszawa 2:0  ŁKS Łódź 1929-08-18 Cracovia - ŁKS Łódź 8:0  Śląsk Świętochłowice 1929-08-25 Cracovia - Śląsk Świętochłowice 6:2  Pogoń Lwów 1929-09-01 Pogoń Lwów - Cracovia 1:1  Warta Poznań 1929-09-08 Warta Poznań - Cracovia 2:0  Garbarnia Kraków 1929-09-15 Cracovia - Garbarnia Kraków 2:2  Wisła Kraków 1929-09-22 Wisła Kraków - Cracovia 5:1  Legia Warszawa 1929-09-29 Cracovia - Legia Warszawa 3:3  Zbrojovka Brno 1929-10-06 Cracovia - Židenice Brno 6:2  1.FC Katowice 1929-10-13 Cracovia - 1.FC Katowice 6:1  Klub Turystów Łódź 1929-10-20 Klub Turystów Łódź - Cracovia 1:1  Polonia Warszawa 1929-10-27 Cracovia - Polonia Warszawa 5:2  Czarni Lwów 1929-11-01 Cracovia - Czarni Lwów 8:0  BBSV Bielsko 1929-11-10 BBSV - Cracovia 2:4  Warta Poznań 1929-11-11 Cracovia - Warta Poznań 2:4  Ruch Chorzów 1929-11-17 Ruch Wielkie Hajduki - Cracovia 0:0  Kolejowy Katowice 1929-11-24 Cracovia - Kolejowy Katowice 5:0  Podgórze Kraków 1929-12-01 Cracovia - Podgórze Kraków 13:2  Wawel Kraków 1929-12-08 Cracovia - Wawel Kraków 7:1  Legia Kraków 1929-12-15 Cracovia - Legia Kraków 9:2