2009-09-26 Jagiellonia Białystok - Cracovia 0:0

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Jagiellonia Białystok

Trener:
Michał Probierz
pilka_ico
Ekstraklasa , 8 kolejka
Białystok, sobota, 26 września 2009, 19:15

Jagiellonia Białystok - Cracovia

0
:
0

(0:0)



Herb_Cracovia

Trener:
Orest Lenczyk
Skład:
Sandomierski
Lewczuk
Cionek
Skerla
Alexis (65' Reich)
Gevorgyan (81' Jezierski)
Stano
Hermes
Bruno
Grosicki
Frankowski

Ustawienie:
4-4-2

Sędzia: Marek Karkut z Warszawy
Widzów: 5000

zolte_kartki Żółte kartki
Frankowski
Lewczuk
Sacha
Polczak
Skład:
Cabaj
Mierzejewski (91' Sasin)
Polczak
Wasiluk
Derbich
Sacha
Kłus
Baran (46' Szeliga)
Klich (75' Pawlusiński)
Goliński
Matusiak

Ustawienie:
4-4-1-1
Mecz następnego dnia:

2009-09-27 Cracovia (ME) - Jagiellonia Białystok (ME) 3:1



Opis meczu

"Liga: Jagiellonia - Cracovia 0:0" -
TerazPasy.pl

Liga: Jagiellonia - Cracovia 0:0

W porównaniu z poprzednim meczem z Ruchem Chorzów w wyjściowym składzie Cracovii nastąpiło aż pięć zmian. W miejsce Łukasza Merdy, Sławomira Szeligi, Pawła Sasina, Tomasza Moskały i Dariusza Pawlusińskiego od pierwszej minuty zagrali Marcin Cabaj, Łukasz Mierzejewski, Mateusz Sacha, Mateusz Klich i Michał Goliński.

W ustawieniu Cracovii na uwagę zasługuje ustawienie Mateusza Klicha za plecami Radosława Matusiaka, a Michała Golińskiego na lewej pomocy.

W pierwszych minutach meczu optyczną przewagę uzyskali gospodarze, którzy częściej przebywali na połowie Cracovii. Poza rzutami rożnymi nie przekładało się to jednak na poważniejsze zagrożenie bramki Marcina Cabaja.

Cracovia starając się grać uważnie w obronie próbowała wyprowadzać szybkie kontrataki. W 12 minucie pierwszy strzał w tym spotkaniu oddał Mateusz Klich, ale piłkę zdołali zablokować obrońcy. O wiele groźniej było cztery minuty później pod bramką Cracovii. Lewą stroną boiska przedarł się Bruno, któremu naprzeciw zdecydowanie ruszył Marcin Cabaj. Zawodnik Jagiellonii mając przed sobą tylko bramkarza Cracovii zdecydował się na strzał z linii pola karnego, a piłka trafiła w słupek...

W 23 minucie po składnej akcji Cracovii na strzał z dystansu zdecydował się Radosław Matusiak, ale piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. Chwilę później po podobnej akcji wyprowadzonej ze środka boiska z ostrego kąta celnie uderzył Mateusz Sacha, ale bramkarz gospodarzy zdołał wybić piłkę na rzut rożny.

W 32 minucie gospodarze przedarli się w pole karne Cracovii kierując piłkę do nieobstawionego Grosickiego, któremu piłkę spod nóg w ostatniej chwili wyłuskał Marcin Cabaj.

Pięć minut przed przerwą prawą stroną boiska przedarł się Grosicki, strzelił z ostrego kąta ale silnie uderzona piłka szczęśliwie nie trącona przez nikogo przeleciał wzdłuż bramki przez pole bramkowe.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem bezbramkowym. Cracovia nie prezentuje się źle, ale gospodarze kilka razy przedarli się na przedpole bramki Marcina Cabaja i byli bliżsi zdobycia bramki. Piłkarze Cracovii nie ograniczają się tylko do obrony. Nie rezygnują z prób zdobycia gola, ale ich akcje nie są tak groźne jak akcje Jagiellonii.

W przerwie meczu trener Orest Lenczyk dokonał jednej zmiany wprowadzając Sławomira Szeligę w miejsce Arkadiusza Barana.

Od początku drugiej połowy gospodarze zdecydowanie zaatakowali i gra toczyła się głównie na połowie Cracovii. W 50 minucie Marcin Cabaj udanie interweniował po strzale z dystansu Tomasza Frankowskiego. Był to pierwszy celny strzał Jagiellonii w tym meczu.

W 58 minucie Jagiellonia mogła zdobyć prowadzenie. Po wrzutce z prawej strony piłkę kilka metrów od bramki otrzymał Stano, ale Marcin Cabaj wybić piłkę. Po chwili bramkarz Cracovii ponownie świetnie interweniował zdejmując piłkę z głowy napastnikowi Jagiellonii. Tej interwencji "Wąski" omal nie okupił kontuzją, ale po interwencji lekarza grał dalej.

Po chwili ponownie Marcin Cabaj wystąpił w roli głównej. Tomasz Frankowski znalazł się sam na sam z bramkarzem Cracovii, ale Cabaj wykazał się znakomitym refleksem i jakimś cudem zdołał złapać piłkę zanim ta przekroczyła linię bramkową.

Gospodarze uzyskali zdecydowaną przewagę. Cracovia od początku drugiej połowy ograniczała się praktycznie tylko do obrony własnej bramki rzadko wyprowadzając piłkę na połowę rywala.

Na kwadrans przed zakończeniem meczu trener Lenczyk wprowadził do gry Dariusza Pawlusińskiego, który zastąpił Mateusza Klicha.

W 76 minucie kolejna znakomita interwencja Marcina Cabaja w tym spotkaniu. Tym razem bramkarz Cracovii ofiarną interwencją przerwał szarżę Gevorgyana w polu karnym.

Pięć minut przed końcem meczu z rzutu wolnego z okolic linii bocznej boiska uderzał Dariusz Pawlusiński ale Sandomierski zdołał złapać piłkę. Po chwili pomocnik Cracovii ponownie uderzał na bramkę rywali, ale tym razem niecelnie.

W 90 minucie piłka wpadła wprawdzie do bramki Cracovii, ale wcześniej był spalony.

W doliczonym czasie gry Paweł Sasin zastąpił Łukasza Mierzejewskiego.

W końcowych sekundach gospodarze mieli jeszcze okazję do zdobycia bramki, ale wynik nie uległ zmianie. Cracovia wywozi z Białegostoku ciężko wywalczony jeden punkt!
Crac
Źródło: TerazPasy.pl 26 września 2009 [1]


"Jagiellonia traci punkt, Cracovia zdobywa" -
Interia.pl

Jagiellonia traci punkt, Cracovia zdobywa

Jagiellonia Białystok w sobotnim meczu ósmej kolejki piłkarskiej ekstraklasy bezbramkowo zremisowała na własnym stadionie z Cracovią.

W pierwszej połowie obie drużyny stworzyły kilka sytuacji podbramkowych, nieco groźniejsze okazje mieli gospodarze. W 17. minucie po strzale Bruno piłka zatrzymała się na słupku, natomiast w 40. po świetnym zagraniu Hermesa uderzenie Kamila Grosickiego o centymetry minęło słupek bramki Marcina Cabaja.

Cracovia odpowiedziała strzałami Mateusza Klicha (13.), który został zablokowany i Radosława Matusiaka (24.), który poszybował tuż nad poprzeczką.

Po zmianie stron Jagiellonia przeważała, ale jej zawodnicy nie potrafili znaleźć sposobu na Marcina Cabaja. W 59. minucie po dośrodkowaniu Wahana Geworgiana, piłka trafiła pod nogi Pavla Stano. Ten minął Łukasza Mierzejewskiego, ale jego strzał zablokował bramkarz "Pasów".

Golkiper gości nie dał się też zaskoczyć Tomaszowi Frankowskiemu w 62. i Geworgianowi w 77. W obu przypadkach świetnymi prostopadłymi zagraniami popisał się Bruno.

W końcówce białostocczanie w końcu umieścili piłkę w siatce rywali, ale sędzia gola nie uznał słusznie dopatrując się pozycji spalonej Marco Reicha.

A Cracovia? Widać było, że jej piłkarze większą wagę przywiązują do defensywy, stąd z pewnością remis i jeden punkt przyjęli z zadowoleniem.
Interia.pl
Źródło: Interia.pl 26 września 2009 [2]


"Cabaj pokazał, że jest numer 1" -
Przegląd Sportowy

Cabaj pokazał, że jest numer 1

Bramkarz Cracovii Marcin Cabaj w poprzednim sezonie bardzo ułatwił zadanie piłkarzom Jagielloni. Już w 4. minucie meczu w Białymstoku, po faulu za polem karnym, został wyrzucony z boiska. Wtedy Ja-giellonia wygrała bez kłopotów 2:0. Tym razem Cabaj gospodarzom już nie pomógł, a raczej narobił kłopotów. Bronił wybornie i to dzięki niemu (choć po części też wyjątkowo szczelnej obronie), Cracovia wyjechała z Białegostoku z punktem. A taki plan miał zespół Pasów. Czy był to plan ambitny, można dyskutować...

Cała wstecz

- Przyjechaliśmy do Białegostoku, żeby nie stracić bramki i żeby za wszelką cenę nie przegrać - mówił pomocnik gości Michał Goliński, a identyczną formułkę wygłaszał każdy z piłkarzy trenera Oresta Lenczyka. Także sam doświadczony szkoleniowiec przyznał po meczu, że gdyby jego zespół bardziej się cofnął, to mógłby narazić się na stratę bramki. Sęk w tym, że bardziej się już nie dało. No chyba, że trener miał na myśli cały swój zespół stojący na polu bramkowym. Tak czy inaczej Cracovia osiągnęła cel. A piłkarze Jagiellonii byli po końcowym gwizdku wyjątkowo rozczarowani. Po drużynie rządzącej na własnym boisku, chwilowo pozostało tylko wspomnienie. Niewielkim usprawiedliwieniem sobotniego niepowodzenia może być brak szczęścia. Tomasz Frankowski, Bruno i Kamil Grosicki podawali sobie, strzelali, wystawiali piłki kolegom, ale żadnemu zawodnikowi gospodarzy nie udało się zaskoczyć Cabaja.

- Nie mam pojęcia, co się z nami działo. W ogóle ostatnie mecze słabo nam wy-szły. Błyskawicznie odrobiliśmy dziesięć punktów kary i nagle coś się w naszej grze zacięło. No gramy bez jaj - oceniał Grosicki.

Słaba forma gospodarzy może tym bardziej martwić, bo przecież za tydzień do Białegostoku przyjeżdża Legia Warszawa. Wicelider na pewno nie zagra w stylu Cracovii nie ryzykującej nawet przejścia połowy boiska. O punkty w starciu z podopiecznymi Jana Urbana będzie bardzo ciężko.

Ból Merdy

Najbardziej zadowolonym z remisu graczem Cracovii powinien być Cabaj. Nie zagrał w poprzednim meczu ligowym w Chorzowie z Ruchem, zabrakło go także w podstawowym składzie spotkania Pucharu Polski z Piastem Kobylin. W tych dwóch meczach bronił Łukasz Merda, ale narzekał na ból palca i do bramki „wskoczył” Cabaj. Po tym, co pokazał w Białymstoku trener Lenczyk nie powinien mieć wątpliwości, kto na dziś jest u niego bramkarzem numerem jeden. - To, że zagrałem w Białymstoku było pewnym zaskoczeniem. Liczy się jednak to, że zremisowaliśmy, bo wiadomo jak ciężko gra się nam na wyjazdach. Udało się dowieźć bezbramkowy remis do końca i chyba w tej chwili należy się z tego cieszyć. Szczęście było po naszej stronie - ocenił Cabaj.

Cztery w planie

Jagiellończycy muszą jak najszybciej się pozbierać. - W spotkaniach z Cracovią i Legią mamy plan zdobycia czterech punktów. Z tym, że liczyliśmy na wygraną z Cra-covią i remis z Legią. A tu tylko punkt z Cracovią - narzekali białostoczanie. - Cóż, trzeba teraz przeana-lizowaćjakie błędy popełniliśmy. Z Legią możemy wygrać, przecież zrobiliśmy to w poprzednim sezonie - przypomina Frankowski. -Najważniejsze, żebyśmy poprawili skuteczność - dodaje Grosicki.

- Straciliśmy dwa punkty, a nie zdobyliśmy jeden - mówił z kolei zdenerwowany pomocnik Wahań Geworgian. - Ale wierzę, że z Legią możemy wygrać. Nie jest ważne, że ona gra o mistrzostwo. Każdy ma swój cel. Naszym wciąż jest utrzymanie. Punktów musimy szukać w meczach z każdym - dodał Geworgian.
PIOTR WOŁOSIK
Źródło: Przegląd Sportowy 28 września 2009


"Ten punkt zawdzięczają Cabajowi" -
Dziennik Polski

Ten punkt zawdzięczają Cabajowi

Marcin Cabaj wrócił do bramki Cracovii - i od razu stał się bohaterem spotkania w Białymstoku. Pięciokrotnie ratował swój zespół przed utratą gola, to jemu głównie „Pasy” zawdzięczają, że przywożą do Krakowa jeden punkt. To już czwarty remis krakowian w tym sezonie.

Trener Orest Lenczyk mocno „zamieszał” w składzie. W porównaniu z ostatnim meczem ligowym zmiany nastąpiły aż na pięciu pozycjach. Dobrze spisujący się w ostatnich dwóch meczach Łukasz Merda nabawił się urazu palca ręki i między słupkami stanął Cabaj. Zostawiając na ławce rezerwowych czołowego Strzelca Dariusza Pawlusińskiego trener dał sygnał, że będzie w tym meczu główną wagę przykładał do poczynań defensywnych zespołu. Grający bowiem po raz pierwszy w meczu ligowym od pierwszych minut Mariusz Sacha miał sporo zadań w obronie, często wspomagał pomoc i obronę. Na lewym skrzydle Lenczyk postawił Michała Golińskiego, w środku pomocy jako „zawieszony” napastnik grał młody Mateusz Klich, na prawą obronę wrócił Łukasz Mierzejewski.

W pierwszych 30 minutach gra krakowian wyglądała jeszcze nieźle. „Pasy” starały się dość wysoko atakować rywala, po przechwyceniu piłki było kilka prób szybkich kontrataków. Tak było w 13 min, po crossowym podaniu Golińskiego, Radosław Matusiak odegrał piłkę na 13. metr do Klicha, ale ten zamiast natychmiast strzelać, przyjmował ją i potem jego uderzenie zostało zablokowane przez Pavola Stano. W 24 min Matusiak uwolnił się spod opieki obrońców i zaskakująco strzelił z 25 metrów, 20 centymetrów nad poprzeczką. Minutę później znowu po dokładnym, długim podaniu Golińskiego, Sacha strzelał z kąta, z 12 metrów, ale Grzegorz Sandomierski zdołał wybić piłkę na róg. Po rzucie rożnym z 5 metrów główkował Piotr Polczak (rozgrywał w sobotę 50. mecz w ekstraklasie), ale nie trafił czysto w piłkę, która poleciała nad poprzeczką.

Gospodarze w pierwszej połowie mieli problemy ze skonstruowaniem akcji ofensywnych. Najlepszą okazję wypracowali w 17 min, po strzale Bruno piłka odbiła się od słupka. A potem dwa razy Cabaj pokazał, że będzie miał swój wielki dzień. Najpierw błyskawicznym wybiegiem ratował przed szarżującym Kamilem Grosickim, potem skrzydłowy powołany do kadry przez Stefana Majewskiego strzelał z 10 metrów, z kąta, ale bramkarz Cracovii odbił piłkę ręką. W drugiej połowie mecz stał się jednostronny, Cracovia dała się zepchnąć do defensywy. Nie było z jej strony prawie żadnych akcji ofensywnych, w ataku Matusiak był całkowicie osamotniony. Pomocnicy, którzy opadli z sił, grali zbyt głęboko cofnięci. Nikt nie umiał przytrzymać piłki, rozegrać ją choćby przez kilka sekund. I teraz Jagiellonia opanowała boisko. Mogła strzelić trzy gole, ale za każdym razem wspaniale interweniował Cabaj. W 58 min z najbliższej odległości strzelał Stano, bramkarz „Pasów” odbił piłkę nogą. Wielkie brawa zebrał w 62 min, kiedy stanął oko w oko z tak wytrawnym snajperem jak To masz Frankowski. Nie dał się zaskoczyć, choć strzał był chytry, piłka przeleciała między nogami bramkarzą ale ten zdążył, ją jeszcze złapać przed linią. Dużym kunsztem popisał się w 76 min, odbijając ręką piłkę strzał z najbliższej odległości Wahana Geworgiana. Raz, w 90 minucie, piłka znalazła się w bramce Cabaja, ale Marco Reich, co wykazały powtórki telewizyjne, strzelał ze spalonego.

W tej części gry Cracovia tylko dwukrotnie zagroziła bramce rywala, w obu przypadkach uczynił to wprowadzony chyba zbyt późno (w 75 min) Pawlusiński. Najpierw mocno uderzył z wolnego z 25 metrów w bliższy róg, Sandomierski zdołał wybić piłkę na róg. Potem strzelał sprzed linii pola karnego, ale niecelnie. I to była wszystkie akcje w tej połowie krakowian, którzy myśleli tylko o jednym, jak tu dotrwać bez straty gola do ostatniej minuty. Naczelnym hasłem było - nie przegrać!

W drugiej połowie gra Cracovii to był chwilami antyfutbol. Skończyło się to tym razem szczęśliwie, bo „Pasy” miały w bramce Marcina Cabają który rozegrał jeden z najlepszych meczów w swojej karierze. Pozostali piłkarze obu drużyn byli w jego głębokim cieniu. Tym razem Cabaj miał dobre wsparcie w obu stoperach, pewnie interweniował zwłaszcza Polczak, choć do gry Marka Wasiluka nie można mieć też pretensji. Znacznie słabiej prezentowali się obaj boczni obrońcy, grali chaotycznie, kryli „na radar”. Defensywni pomocnicy -nieźli nawet w destrukcji, ale w ofensywie nie było z nich żadnego pożytku. Goliński po dobrych 45 minutach (kilka dokładnych krosowych podań) opadł z sił, podobnie jak Klich. Sacha walczył, szarpał, wspomagał obronę, za to należą mu się brawa ale jedną dwie akcje w ofensywie na cały mecz to trochę za mało. Żal Matusiaka: biegą pokazuje się, ale nie otrzymuje dokładnych podań od kolegów - jeśli nie liczyć wysokich „balonów”. W ciągu 90 minut nie zobaczyliśmy ani jednego prostopadłego podania do Matusiaka! Jedyną groźną sytuację, jaką stworzył w tym meczu, sam sobie wypracował.

Lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu. W sytuacji Cracovii każdy punkt zdobyty na wyjeździe jest na pewno cenny. Ale w jej grze jest nadal wiele mankamentów. Podstawowy -jak usprawnić grę ofensywną, jak wzmocnić siłę uderzeniową ataku, która w sobotę była chwilami równa zeru? A w ofensywie trzeba będzie zagrać o klasę lepiej już w najbliższym meczu ligowym z Zagłębiem Lubin (w piątek w Sosnowcu).
AS
Źródło: Dziennik Polski 28 września 2009


"Cabaj wraca i nie puszcza" -
Gazeta Wyborcza

Cabaj wraca i nie puszcza

Bardzo defensywna taktyka przyniosła Cracovii w Białymstoku punkt.

Do bramki wrócił też Marcin Cabaj i drużyna trenera Oresta Lenczyka nie straciła gola Szkoleniowiec lubi zmieniać bramkarzy. Nie jest wierny zasadzie, że zawodnik na tej pozycji nabywa pewności siebie wraz z liczbą rozegranych spotkań z rzędu. W sezonie 2005/2006, kiedy prowadził GKS Bełchatów, bronili Jacek Bana-szyński (14 meczów), Łukasz Sape-la (9), Piotr Lech (6). W następnym' rywalizowali dwaj ostatni. Częściej bronił Lech (23 spotkania).

Kiedy przyszedł do Cracovii, w ostatnim dniu okienka transferowego ściągnął Łukasza Merdę, by rywalizował z Cabajem. Kwestią czasu było, kiedy zawodnik kupiony z Podbeskidzia Bielsko-Biała zadebiutuje w ekstraklasie. I tak się stało. Merda zagrał z Ruchem Chorzów i Piastem Kobylin w Pucharze Polski. Wpuścił trzy gole, ale błędów nie popełnił. Co więcej, obronił dwa rzuty karne w konkursie jedenastek w Kobylinie i w Białymstoku... usiadł na ławce rezerwowych. Przeciwko Jagiellonii, która słynie z tego, że głównie zdobywa punkty na swoim stadionie, szkoleniowiec wystawił aż siedmiu graczy, którzy bardziej niż na atakowaniu bramki rywala znają się na obronie własnej.

Na ławce rezerwowych usiadł m.in. Dariusz Pawlusiński, o którym Lenczyk nie tak dawno mówił, że to jeden z tych graczy Cracovii, którzy potrafią grać w piłkę. W Białymstoku takich zawodników zbyt wielu nie potrzebował i krakowianie przez całe spotkanie najwyżej dwukrotnie zatrudnili Grzegorza Sandomierskiego. Zarówno strzał Mariusza Sachy, jak i Pawlusińskiego (pojawił się na ostatni kwadrans) bramkarz bez trudu obronił. - Wiedzieliśmy, że zespoły, które do nas przyjadą, będą grały defensywnie i rzeczywiście tak się stało - stwierdził Michał Probierz, trener gospodarzy.

- Przyjechaliśmy tutaj, by nie przegrać, nie stracić bramki - przyznał Michał Goliński, pomocnik Cracovii. - Z przebiegu spotkania wzięlibyśmy ten punkt w ciemno. To dla nas bardzo cenna zdobycz.

Podopieczni trenera Lenczyka rzadko opuszczali własną połowę boiska, a gdy już to zrobili, ich akcje kończyły się zazwyczaj na wysokości pola karnego. – Mieliśmy różne sposoby na rozmontowanie obrony rywali. Miały być prostopadłe podania, do-środkowania z boku boiska, ale nic nam z tego nie wyszło - przyznał Wahań Geworgian, pomocnik Jagiellonii. W pierwszej połowie najlepszą okazję zaprzepaścił Bruno - po jego uderzeniu piłka trafiła w słupek - oraz Kamil Grosicki - jego podania wzdłuż bramki nie zdołał sięgnąć Geworgian. Po przerwie przed szansą zdobycia gola stanął Tomasz Frankowski, ale na posterunku zawsze był Cabaj. Wychowanka Jagiellonii pilnował inny wychowanek białostockiego klubu - Marek Wasiluk.

- Muszę przyznać, że coraz fajniej czuj ę się na środku obrony i mam na-dzieję, że już na stałe będę grał na tej pozycji - stwierdził. - Na wyjazdach musimy grać na zero z tyłu, a to nam się przecież udało. Jagiellonia trafiła w słupek, ale stuprocentowych okazji to sobie nie stworzyła.
TOMASZ PIEKARSKI
Źródło: Gazeta Wyborcza września 2009


Trenerzy po meczu

Orest Lenczyk, trener Cracovii:

- Zarówno Cracovia, jak i Jagiellonia były po środowych przejściach w Pucharze Polski, siły były więc nadszarpnięte. (W tym sezonie) Jagiellonia rozegrała kilka bardzo dobrych spotkań, potrafi grać ofensywnie, kilku Brazylijczyków ożywiło jej grę, potrafią dobrze rozegrać i podać piłkę. Przewidywaliśmy to i zorganizowaliśmy się do tej gry w sensie defensywnym, a w ataku mieliśmy szukać szansy w kontrach. Mecz się tak układał, że bramki nie traciliśmy, była szansa na nieprzegranie meczu. Gdybyśmy cofnęli się głębiej, to prawdopodobnie tego jednego punktu z Białegostoku nie wywieźlibyśmy. Dokonałem aż pięciu zmian w składzie zespołu - to dowód, że nie jest u nas tak źle, ale nie strzeliliśmy gola, więc nie jest też za dobrze. Pozwalam sobie wspomnieć mój pierwszy mecz w Białymstoku sprzed 22 laty, przyjechałem tu z Widzewem. Wtedy Jagiellonia po raz pierwszy awansowała do ekstraklasy, zremisowaliśmy 1-1. Wpuściłem na boisko Łapińskiego, który pochodził z sąsiednich Łap, nie dostał ani jednego brawa, same gwizdy. I ten Łapiński zdobył wtedy gola, uratował nam remis. Na tamtym mecz było chyba z 35 tysięcy osób. Teraz stadion jest inny, fajni kibice. Mówię to dlatego, że Cracovii przychodzi grać na swoim boisku w... Sosnowcu, gdzie przyjdzie trochę kibiców, głównie po to, by ponarzekać.


Michał Probierz, trener Jagielloni:

-Ciężko konkurować z historiami trenera Lenczyka. Zdawaliśmy sobie sprawę, że czeka nas ciężki mecz, że Cracovia będzie grała bardzo defensywnie. My nie wykorzystaliśmy kilku sytuacji, nie potrafiliśmy w decydujących momentach dobrze dograć piłki. Mamy trudną sytuację, przez to, że zaczynaliśmy sezon z 10 punktami ujemnymi. Mówiłem, że będą chwile zwątpienia. To, że nie wygraliśmy, na pewno boli, ale pocieszam się tym, że jednak odrobiliśmy ten jeden punkcik do kilku zespołów. Dzisiaj mogliśmy się zbliżyć do Cracovii, ale jest jeszcze mecz rewanżowy, jest sporo spotkań w obu rundach. Jestem przekonany, że my te straty odrobimy. W tym meczu widać było, jak ważnym ogniwem w naszym zespole był pomocnik Zawistowski (zabrakło go, ma zerwane wiązadła w kolanie - przyp.). Niektórzy narzekali na jego grę, ale on potrafi jednym podaniem uruchomić kolegów.


Mecze sezonu 2009/10

CF Monterrey 2009-07-05 CF Monterrey - Cracovia 2:0  Przebój Wolbrom 2009-07-08 Cracovia - Przebój Wolbrom 2:0  Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2009-07-11 Cracovia - Bruk-Bet Nieciecza 2:0  Okocimski Brzesko 2009-07-11 Cracovia - Okocimski Brzesko 1:1  Hutnik Kraków 2009-07-15 Cracovia - Hutnik Kraków 5:1  Podbeskidzie Bielsko-Biała 2009-07-15 Podbeskidzie Bielsko-Biała - Cracovia 1:0  Górnik Zabrze 2009-07-18 Cracovia - Górnik Zabrze 1:0  Zagłębie Sosnowiec 2009-07-18 Zagłębie Sosnowiec - Cracovia 1:0  Sandecja Nowy Sącz 2009-07-22 Sandecja Nowy Sącz - Cracovia 0:0  GKS Katowice 2009-07-25 Cracovia - GKS Katowice 3:0  Śląsk Wrocław 2009-08-01 Śląsk Wrocław - Cracovia 2:0  Lechia Gdańsk 2009-08-07 Cracovia - Lechia Gdańsk 2:6  Legia Warszawa 2009-08-15 Legia Warszawa - Cracovia 0:0  Lech Poznań 2009-08-23 Cracovia - Lech Poznań 1:0  Korona Kielce 2009-08-29 Korona Kielce - Cracovia 1:1  Śląsk Wrocław 2009-09-05 Śląsk Wrocław - Cracovia 2:1  Arka Gdynia 2009-09-12 Cracovia - Arka Gdynia 1:1  Ruch Chorzów 2009-09-19 Ruch Chorzów - Cracovia 2:0  Piast Kobylin 2009-09-23 Piast Kobylin - Cracovia 1:1 k.2:4  Jagiellonia Białystok 2009-09-26 Jagiellonia Białystok - Cracovia 0:0  Zagłębie Lubin 2009-10-02 Cracovia - KGHM Zagłębie Lubin 1:1  Korona Kielce 2009-10-10 Korona Kielce - Cracovia 1:1  Polonia Bytom 2009-10-17 Cracovia - Polonia Bytom 1:2  Odra Wodzisław Śląski 2009-10-25 Odra Wodzisław Śląski - Cracovia 1:0  GKS Bełchatów 2009-10-30 Cracovia - PGE GKS Bełchatów 0:1  Cracovia_herb 2009-11-04 Cracovia - Cracovia (ME) 1:2  Polonia Warszawa 2009-11-07 Polonia Warszawa - Cracovia 0:1  Ruch Chorzów 2009-11-14 Ruch Chorzów - Cracovia 3:1  Wisła Kraków 2009-11-22 Wisła Kraków - Cracovia 0:1  Legia Warszawa 2009-11-25 Legia Warszawa - Cracovia 2:0  Piast Gliwice 2009-11-28 Cracovia - Piast Gliwice 3:2  Śląsk Wrocław 2009-12-05 Cracovia - Śląsk Wrocław 1:0  Lechia Gdańsk 2009-12-12 Lechia Gdańsk - Cracovia 1:0  Cracovia_herb 2010 Trening Noworoczny  Polonia Bytom 2010-01-20 Polonia Bytom - Cracovia 3:0  Zagłębie Sosnowiec 2010-01-30 Zagłębie Sosnowiec - Cracovia 0:6  Resovia Rzeszów 2010-02-03 Cracovia - Resovia Rzeszów 4:3  FK Chimki 2010-02-10 Cracovia - FK Chimki 0:0  Slovan Liberec 2010-02-13 Cracovia - Slovan Liberec 2:0  Skonto Ryga 2010-02-14 Skonto Ryga - Cracovia 1:0  Dynamo Kijów U-21 2010-02-19 Dynamo Kijów U-21 - Cracovia 1:0  Urał Jekaterynburg 2010-02-20 Urał Jekaterynburg - Cracovia 3:1  Legia Warszawa 2010-02-26 Cracovia - Legia Warszawa 1:2  GKS Katowice 2010-02-27 Cracovia - GKS Katowice 4:0  Lech Poznań 2010-03-06 Lech Poznań - Cracovia 3:1  Korona Kielce 2010-03-13 Cracovia - Korona Kielce 3:0  Arka Gdynia 2010-03-19 Arka Gdynia - Cracovia 2:0  Ruch Chorzów 2010-03-27 Cracovia - Ruch Chorzów 1:4  Jagiellonia Białystok 2010-04-01 Cracovia - Jagiellonia Białystok 0:1  Zagłębie Lubin 2010-04-09 KGHM Zagłębie Lubin - Cracovia 0:0  Cracovia_herb 2010-04-15 Cracovia - Cracovia (ME) 3:1  Zagłębie Sosnowiec 2010-04-15 Zagłębie Sosnowiec - Cracovia 1:1  Polonia Bytom 2010-04-24 Polonia Bytom - Cracovia 1:2  Odra Wodzisław Śląski 2010-04-27 Cracovia - Odra Wodzisław Śląski 1:0  GKS Bełchatów 2010-04-30 PGE GKS Bełchatów - Cracovia 3:0  Polonia Warszawa 2010-05-07 Cracovia - Polonia Warszawa 1:2  Wisła Kraków 2010-05-11 Cracovia - Wisła Kraków 1:1  Piast Gliwice 2010-05-15 Piast Gliwice - Cracovia 0:1