1921-06-19 Cracovia - Kispesti Budapeszt 2:4

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Cracovia


pilka_ico
mecz towarzyski
Kraków, Stadion Cracovii, niedziela, 19 czerwca 1921, 18:30

Cracovia - Kispesti Budapeszt

2
:
4

(1:1)



Herb_Honvéd Budapeszt


Skład:
Popiel
Gintel
Fryc
Styczeń
Cikowski
Synowiec
Mielech
Kotapka
Kałuża
Kogut
Sperling

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Stanisław Ziemiański z Krakowa

bramki Bramki

Kałuża (28')
Kotapka (50')


0:1
1:1
2:1
2:2
2:3
2:4
Jeszmás (15')


Csontos (55')
Eisenhoffer (57')
Csontos (68')
Skład:
Varga
Thury
Saguly
Stallmach
Blasnik
Budai
Boldog
Csontos
Jeszmás
Eisenhoffer
Jeny
Mecz poprzedniego dnia: Mecze tego dnia:

1921-06-18 Cracovia - Kispesti Budapeszt 1:0

1921-06-19 Cracovia - Kispesti Budapeszt 2:4
1921-06-19 Cracovia II - Jutrzenka II Kraków 5:0



Zapowiedź meczu

Zapowiedź meczu

Opis meczu

Węgrzy zdobywają pierwszą bramkę
Jeszmàs (K.A.C.), Fryc (Crac.), Eisenhoffer (K.A.C.), Gintel (Crac.), Styczeń (Crac.), Popiel (Crac.)

Czas

Cracovia – Kispesti A.C. Budapeszt. Rozegrane w dniu 18 i 19 bm. dwa matche „Cracovii” z Węgrami dały nam możność porównania naszej klasy gry z zagraniczną i przekonały nas, że niestety musimy jeszcze dobrze popracować, aby stać się dla zagranicy poważnym przeciwnikiem. Węgrzy grali swym systemem long-passingu i to bardzo ostro a czasem nawet brutalnie, biegali i skakali do piłki i rozwinęli iście oszałamiające tempo gry, któremu „Cracovia” w drugi dzień sprostać nie zdołała. Ciekawym jest w grze Węgrów ten moment, gdy strzelają lub dostają goala. Otóż w pierwszym wypadku rozzwijają możliwie jak najszybsze tempo, połączone z krzykliwem nawoływaniem się na boisku, aby w ten sposób, i tak już otrzymaną bramką zdetonowanego przeciwnika bardziej oszołomić i zdezoryentować i wyzyskać ten moment korzystnie dla siebie. W drugim wypadku, strzelona Węgrom bramka, zupełnie ich nie zniechęca, przeciwnie pobudza do rozwinięcia nadzwyczajnego tempa i strzelania z każdej pozycji, aby tylko jak najrychlej uzyskać wyrównującego goala. Gracze nasi powinni sobie to dobrze zapamiętać i wysnuć dla siebie stosowne konsekwencye.

Ze spotkania z Węgrami powinna „Cracovia” wiele się nauczyć, a w szczególności należy wytrenować należycie następujące rzeczy zasadnicze: 1) możliwie najszybszy start do piłki, 2) umiejętne skakanie i odbijanie głową piłki, górą podawanej, 3) podawanie piłki najszybciej i to z każdej pozycji i 4) szybki a pewny strzał do bramki, jeśli gracz dany ma piłkę już na polu karnem, gdyż, jak gra z Węgrami dowiodła, kombinacya po samą bramką przeciwnika, dzięki zwinności i szybkości obrońców często zawodzi.

(...)

Drugi dzień zawodów: 4:2 dla „Kispesti”. Zawody te rozegrano pod znakiem wybitnej przewagi Węgrów. Tempo gry nadzwyczajne, kilkakrotne niebezpieczne ataki Węgrów unieszkodliwia bramkarz „Cracovii” Popiel, mimo tego jednak prawy łącznik „Kispesti” strzela w 20 minucie pierwszego goala. W 11 minucie potem zdołał Kałuża ładnym strzałem uzyskać wyrównającego goala. Do pauzy stosunek bramek pozostaje niezmieniony. Po pauzie znowu atakują Węgrzy nader energicznie, posługując się często brutalną grą, jednak „Cracovia” uzyskuje przez Kałużę w piątej minucie drugiego goala. W odpowiedzi na to Węgrzy, natrafiając na dość słaby opór halfów i backów „Cracovii”, strzelają w piętnastu minutach dalsze trzy goale, przeważające szalę zwycięstwa na ich stronę. „Cracovia” wystąpiła w tym dniu z dwoma „inwalidami”, a mianowicie Szperlingiem, poszwankowanym z dnia poprzedniego i Mielechem, niezupełnie jeszcze wydobrzałym po zawodach z „Wisłą”. Zawody prowadził p. Ziemiański, który nieumiał utrzymać powagi sędziowskiej na boisku oraz poskromić zbytniego temperamentu gości.

(...)
Dr Wyk.
Źródło: Czas nr 140 z 22 czerwca 1921 [1]


Tygodnik Sportowy
(relacja)

Relacja z meczu w Tygodniku Sportowym cz.1
Relacja z meczu w Tygodniku Sportowym cz.2
N i e d z i e l a 19/6.

W dniu tym obie drużyny wystąpiły w pełnym składzie. Trzeba jednak zaznaczyć, że skrzydła Cracovii, Mielech i Szperling, były kulawe i niedysponowane. Wynik byłby z pewnością innym, gdyby gracze ci mogli być w pełni wyzyskani.

S k ł a d K i s p e s t i: Varga (repr.), Turi, Saguly, Stallmach, Blaschnik, Buday, Boldog, Csontos, Jeszmás (repr.), Eisenhoffer (repr.), Jenny (repr.)
Skład Cracovii znany.

W niedziele wykazali Węgrzy rzeczywiście wysoką klasę gry, tempo ostre równomierne, szybką celową kombinację, strzały niebezpieczne. Atak Cracovii, szczególnie trójka środkowa, dobrze obstawiona, nie może skutecznie grać. Nadto goście wykazali większą wytrzymałość. Cracovia nie sprostała pod tym względem przeciwnikowi i w drugiej połowie gry padła ofiarą zmęczenia fizycznego.

Przebieg gry: Grę prowadzą Węgrzy, atakując energicznie. W 16 min. uzyskuje Csontos ślicznym długim, silnym strzałem pierwszą bramkę dla Kispesti. Kałuża wyrównuje w 33 min. Gra od pauzy równomierna z nieznaczną przewagą Węgrów. Stan 1:1 -- Po pauzie bierze tempo Cracovia, nieco zbyt gwałtowne i już w 5 min. z podania Szperlinga, zdobywa Kogut 2 bramkę dla biało-czerwonych. Teraz rozpoczynają Węgrzy swoją właściwą grę. tempo staje się szalonem. W 11 min. wyrównuje Csontos. Tyły Cracovii zmęczone nie są w stanie utrzymać Eisenhoffera i Jenny'ego, dwóch znakomitych wprost graczy, to też w 13 min. Eisenhoffer, a w 22 Jeszmás zdobywają dalsze dwa goale dla swego klubu. Pod koniec gry zupełna przewaga Węgrów, którzy nad osłabioną Cracovią w zupełności zapanowali. Kornery 6:5 dla Cracovii, w tym dniu zupełnie nie wyzyskane. Sędziował p. Ziemiański bardzo nieudolnie i bez silnej decyzji.

Mimo przegranej możemy być naogół zadowoleni z Cracovii, która następne matche z zagranicznymi drużynami, po takim wspaniałym treningu napewno lepiej zagra. Dwa dni z rzędu grać, to dla Cracovii na razie, bez rezerwy odpowiedniej, jeszcze za ciężka praca. W kierunku podniesienia hartu i wytrzymałości powinna ona nieco popracować.
Źródło: Tygodnik Sportowy nr 6 z 24 czerwca 1921


drużyna Kispesti A.C.
(zdjęcie z meczu tego lub poprzedniego dnia)

Tygodnik Sportowy
(uwagi)

Uwagi o meczu w Tygodniku Sportowym cz.1
Uwagi o meczu w Tygodniku Sportowym cz.2
Uwagi z matchu Kispesti - Cracovia.

(hl.) Zainicjowanie zawodów z drużynami węgierskiemi było bardzo szczęśliwą i pożyteczną myślą. Węgrzy bowiem pod względem rozwoju sportu footb. stoją wysoko, i dorównują, a może nawet przewyższają Austrję, Niemcy i Czechy. Toteż spotkanie Cracovii z pierwszoklasowym Kispesti obudziło zrozumiałe zainteresowanie, ile że chodziło o komparację naszego poziomu ze zagranicznym, wynalezienie ewentualnych jeszcze braków i naukę. Nasze kluby bowiem, grając ciągle pomiędzy sobą, nie mając przed sobą lepszych i silniejszych od siebie drużyn, nie mogą uzewnętrznić tych wszystkich możliwych i zapewne ukrytych walorów i wartości, które w nich drzemią, a które tylko przez przymus walki z klasowo wyższemi drużynami mogą i muszą się ujawnić. -- I rzeczywiście spotkanie sobotnie i niedzielne dało nam sposobność zademonstrowania z jednej strony skutków naszej dotychczasowej pracy i stwierdzenia, co i w jakim stopniu nam brakuje, a z drugiej strony skonstatowania różnicy poziomu naszej najwyższej klasy z jedną z nienajpierwszorzędniejszych zagranicznych. -- Otóż postęp naszych jest niewątpliwy, klasa gry wysoka. Ale w porównaniu do zagranicznej I. klasy, nawet nie mistrzowskiej, jeszcze jej dość wiele brakuje. Bądźmy objektywnymi, nie zaślepionymi, nie niedoceniajmy swoich sił, ale i nie przeceniajmy się. Uczmy się, bo to nie jest nigdy wstydem. Idziemy stale naprzód, ale nie znajdujemy się jeszcze na przodzie. -- Przedewszystkim technika nasza nie jest wykończoną, niema perfekcji. Brak nam elastyczności i harmonji ruchów, brak nam sportowców, posiadających te wszystkie warunki, ale przy pewnej wadze i rozwoju fizycznym. Brak wagi, szczególnie w ataku Cracovii, jest kardynalnem minus w stosunku do zagranicy. -- Rzuty głową nie u wszystkich i nie w pełnej mierze wyrobione i skuteczne. Technika rzutu głową polega nietylko na biciu czołem, ewentualnie bokiem, ale na biciu wszystkiemi stronami głowy, z każdej pozycji, w każdym kierunku, do każdego celu, biciu głową w biegu i z miejsca, w pozycji stojącej i z podskoku wysokiego. Tymi rzutami głową przewyższa nas zagranica. -- kombinacja nasza jest niezłą, albo górna, albo przyziemna. Nie znamy jednak pośredniej kombinacji pół-wysokiej, a krótkiej, tej, którą literatura sportowa niemiecka nazywa "halbhohe Kombination", a która właśnie jest najwyższą formą techniki footballowej. -- Stopping zaczyna się u nas przyjmować, ale nie jest jeszcze wykończonym, częto niepotrzebnym, bo oddaje piłkę przeciwnikowi. Stopping jest zasadą, ale nie regułą. Stopping ma tylko wtedy sens, jeżeli jest celowym, t.j. jeśli piłka pozostaje przy graczu sztopującym w miejscu, lub na małą odległość przygotowana do dalszej gry, lub przez sztopping równoczesny z havoleyem podaną została własnemu partnerowi pod nogi, lub na odpowiednią do zużytkowania pozycję. Często sztopping jest niepotrzebnym a nawet szkodliwym, gdy hamuje tempo i przez chwilowe zatrzymanie gry, daje sposobność "obstawienia" graczy. -- Zgranie się tyłów z atakiem jest u nas na coraz lepszej drodze, ale jeszcze nie na właściwej. U nas rzadko który gracz z ataku i rzadko kiedy, potrafi i woli oddać piłkę wolnemu pomocnikowi, lub pomocnik wolnemu backowi, będzie on jeździł wózkiem kilkakrotnie w sytuacji, gdy jego sąsiedzi obstawienie, a nie poda wcale wstecz, lub też w ostateczności, gdy właśnie już jest zapóźno. Bo u nas podawanie zna się tylko odnośnie do ataku, a nie rozumiem tego, że niejednokrotnie podanie via back - pomoc - atak jest o wiele krótsze, i w każdym razie celowsze, niż rzut naprzód, stający się przeważnie łupem obrońców przeciwnika. Naogół sposób poruszania się i grania zagranicznych drużyn zdradza długoletnią szkołę i trening, rozpoczęte od wieku chłopięcego, u nas zaś zaledwie kilkuletni trening, ale nie szkołę. Naszym graczom znać wybitnie jednostronne ćwiczenie footballu, bez najmniejszej podstawy gimnastycznej i lekko-atletycznej. Dlatego też nasze drużyny nie wytrzymają i nie mogą wytrzymać wysiłku dwudniowego forsownego, -- to znaczy grać będą, ale uledz muszą. -- Stąd prosty wniosek: Nasi gracze posiadają za mało uświadomienia sportowego. Nie chcą oni zrozumieć, że nawet wirtuoz musi ćwiczyć, bo inaczej wyjdzie z wprawy, jest to prawo czysto fizyczne, tu ani talent, ani nawet genjusz nie pomoże, bo to jest prawo organiczne, życiowe. A i samo konkretne i nawet wszechstronne ćwiczenie też nie wystarczy, bo tu nadto odgrywa rolę czynnik potęzny i zasadniczy t.j. dyspozycja organizmu. A tę dyspozycję organizmu niszczą z drugiej strony przy najlepszym i najsystematyczniejszym treningu nałogi i zwyczaje, stojące w rażącej sprzeczności z zasadami prawdziwego i racjonalnego treningu, psujące i niszczące na drugi dzień to, co poprzedni dzień zbudował i stworzył. -- Uświadomiony sportowiec i pełna poczucia obowiązku drużyna muszą wiedzieć, że palenia papierosów wogóle, używanie jakiegokolwiek alkoholu, nieregularne życie nocne i nienależyte wysypianie się, niedostateczna lub nadmierna dyeta, niepowściągliwość i niepohamowanie w życiu płciowem -- są tymi niewidzialnymi i nieuchwytnymi imponderabiljami, które wpływają nieodwołalnie na zdolność wórzczą organizmu, na jego czasową i trwałą dyspozycję i formę. -- Niech sceptycy i niedowarzeni niedowiarkowie informują się, jak przygotowuje się seki młodzieńców w Szwecji, Danji, Finlandji, Anglii i Ameryce do zawodów, jak wychowuje się w szkołach na zachodzie obowiązkowo młodzież szkolną do zaranie w twardych zasadach zdrowia i ćwiczenia cielesnego, -- a zrozumieją tajemnicę wyższości sportu zagranicznego nad naszym.

Nie na raz Kraków zbudowano. Uczmy się i pracujmy. Bez zasadniczych podstaw, bez szkoły systematycznej i uświadamiającej, celu tego nie osiągniemy. -- Tę szkołę na razie zastępuje prasa sportowa.
Źródło: Tygodnik Sportowy nr 6 z 24 czerwca 1921


Przegląd Sportowy

Kispesti, który w grach o mistrzostwo Węgier stoi formalnie na 7-em miejscu, w rzeczywistości jednak zasługuje na lepsze miejsce (w 24 matchach uzyskał stosunek bramek 24:28), postanowił za wszelką cenę wyjść zwycięsko z drugiego spotkania z Cracovią.

Od samego też początku rozwinęli goście tak szalone tempo, że słabsza fizycznie Cracovia nie była w stanie dotrzymać im pola.

W pierwszej połowie gry bezwzględną przewagę ma Kispesti, zasypując bramkę Cracovii strzałami, szczęściem niecelnymi. Dopiero w 15 min. strzela Jeszmas pierwszego goala dla Kispesti, wyrównanego jednak w 28 min. przez Kałużę z podania Mielecha.

Po przerwie, mimo niesłabnącego na chwilę tempa, dochodzi Cracovia raz po raz do ataku, skutkiem czego gra staje się otwartą. Kiedy w 5 min. Kotapka z centry Sperlinga zdobywa drugą bramkę, zdawało się, że i tym razem Cracovia zwycięży.

Napad Węgrów grał wprost koncertowo. W 10 min. nietylko wyrównuje Csantos dla Kispestu, lecz w 12 min. zdobywa Eisenhoffer dalekim strzałem trzecią, a w 23 min. znowu Csantos czwartą bramkę, poczem po wzajemnych atakach gra kończy się przegraną Cracovii.

Rzuty narożne 6:5 dla Kispesti. Sędziował mało energicznie i niezdecydowanie p. Ziemiański, czem denerwował graczy i widzów.

Cracovia nie grała naogół słabiej niż poprzednim razem, była tylko jakby oszołomioną tempem gry, któremu nie mogła sprostać. Niewielkiej tej przegranej nie możemy wziąć Cracovii za złe, gdyż zmierzyła się, przyznać to trzeba Węgrom, z mistrzami. Gdyby mogła co tydzień grać z drużynami o tak wysokim poziomie, z jakiemi gra w Budapeszcie Kispesti, bylibyśmy z pewnością świadkami innego wyniku.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 6 z 25 czerwca 1921 [2]


Dwutygodnik Sportowy

Relacja z meczu w poznańskim Dwutygodniku Sportowym
"Cracovia" rozegrała dwa matche ze znakomitą drużyną węgierską "Kispesti A. C." wygrywając pierwszy 1:0 (0:0), w drugim jednak ulegając gościom 2:4 (1:1). "Kispesti" wykazała wysoką klasę i znakomite przygotowanie.
Zbigniew Orwicz
Źródło: Dwutygodnik Sportowy nr 6 z 2 lipca 1921


"Łańcuch zwycięstw „Cracovii" w dniu wczorajszym przerwał się." -
Ilustrowany Kuryer Codzienny

Łańcuch zwycięstw „Cracovii" w dniu wczorajszym przerwał się.

Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.1
Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.2
Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.3
Po raz pierwszy w tym sezonie w zawodach wczorajszych z węgierska drużyną „Kispesti" poniosła „Cracovia" stosunkowo dotkliwa porażkę. Przebieg gry jednak nieusprawiedliwia zupełnie tej klęski. Mimo, że „Cracovia" wczoraj grała słabiej, zwłaszcza pomoc i obrona, to przecież nie można twierdzić, by Węgrzy w takim stopniu górowali nad białoczerwonymi — jakby o tem świadczył wynik zawodów. Z przegraną "Cracovii” w drugim dniu zawodów liczono się może nawet powszechnie. Byli wprawdzie optymiści, którzy przepowiadali zwycięstwo „Cracovii" i to nawet dość znaczne — ale ten optymizm w zasadzie nie miel realnych podstaw. Nie należy bowiem zapominać, że „Cracovia” dotychczas nie grała z silnym przeciwnikiem zagranicznym - nie rozgrywała też dwudniowych zawodów, a więc nie miała sposobności zmierzenia swych sił, przedewszystkiem pod względem wytrzymałości fizycznej. „Cracovia” uległa szybkości i tempu Węgrów. Pomocnicy bowiem „Cracovii" jak i obrońcy dotąd nie mieli właściwie pola do popisów. Napad drużyn polskich, z któremi zawody rozgrywali biało-czerwoni, nie stanowił w zasadzie dla nich żadnego przeciwni¬ka, nie mogli się wiec tak wytrenować jak ich koledzy z napadu. Dlatego toż pomoc i obrona w stosunku do silnych drużyn zagranicznych jest najsłabsza stroną biało-czerwonych. Najdobitniej uzewnętrzniło się to na Cikowskim, który uchodzi w Krakowie za najlepszego środkowego pomocnika — tymczasem na zawodach z Węgrami, niestety, był najsłabszym. Niewątpliwie, że „Cracovia" po rozegraniu kilku jeszcze zawodów z klubami węgierskimi, z powodzeniem rywalizować będzie z pierwszemi drużynami na kontynencie — a w każdym razie stanowić będzie bardzo groźne-go przeciwnika nawet dla Czechów i Węgrów, którzy uchodzę za najlepszych footbollistów.

Do zawodów wczorajszych stanęła „Cracovia" pod złemi auspicyami. Oba skrzydła napadu biało-czerwonych chromały. Tak prawy jak i lewy skrzydłowy nie mogli spełniać należycie swych obowiązków, środkowy napastnik początkowo nie miał grać, co też deprymująco podziałało na drużynę, wreszcie do zawodów wyznaczono sędziego, który słusznie czy też niesłusznie ma opinię nie zbyt sprężystego. I faktycznie w pierwszej zwłaszcza połowie p. Z. nie stał na wysokości zadania. Zarzucić mu przedewszystkiem należy, iż mało zwracał uwagi na „faule”, którymi wczoraj posługiwali się goście w nadmiarze. To też temu przypisać trzeba, że zawody wczorajszenie były tak interesującemi jak onegdajsze. Ponadto rozstrzygnięcia sędziego w dużej części były niesprawiedliwe. Przypomnę tutaj wypadek przerwania gry za „faul" na polu karnem; a wiec o ile sędzia uznaje grę ze niewłaściwą — to należało bezwarunkowo podyktować rzut kemy, a nie rzut neutralny, a do tego poza obrębem pola karnego. Rozstrzygnięcia takie nie wpływają bynajmniej na konieczne utrzymanie prestige sędziego na boisku — sprowadzają one natomiast t. zw. „peszenie" jego osoby.

Przebieg gry był prawie Identyczny jak dnia poprzedniego. Obie drużyny grały b. dobrze. Węgrzy rozpoczęli grę silnym atakiem, który też w pierwszych minutach stworzył kilka niebezpiecznych pozycyi. Szczęśliwe odparłszy atak — białoczerwoni rzucili się ku bramce Węgrów, którzy znaleźli się w podobnej sytuacyi. Tak przed chwilę „Cracovia". W 10 minut uzyskali Węgrzy pierwszego goala — w kilkanaście minut później, po wielu wspaniale przeprowadzonych atakach wyrównuje Kałuża. Do pauzy stosunek nie ulega zmianie. Po pauzie „Cracovia" w pierwszym kwadransie była stronę wyłącznie atakującą. Owocem tej gry była druga bramka, strzelona przez Kotapkę. Biało-czerwoni przeprowadzili jeszcze kilka ładnych ataków — jednak bezskutecznie. Natomiast Węgrzy w równych odstępach czasu zdobyli trzy bramki. Wprawdzie minimalnie trzy razy mogła „Cracovia” zmienić wynik — niestety przedenerwowani napastnicy nie wyzyskali prawie pewnych pozycyi.
Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 166 z 22 czerwca 1921


Nowy Dziennik

Relacja z meczu w dzienniku żydowskim Nowy Dziennik cz.1
Relacja z meczu w dzienniku żydowskim Nowy Dziennik cz.2
....

Kispesti uzupełniona graczami pierwszej drużyny. Na skrzydle Cracovii Mielech. W 15 minucie Kispesti przez środkowego napastnika uzyskuje nieuchronnego goala, poczem kilkukrotnie z bezpośredniej odległości traci kilka pewnych szans. W 29 minucie udaje się Cracovii przez Kałużę wyrównać. Sędziuje p. Ziemiański niezbyt udolnie i szczęśliwie. Ulega interpretacyi graczy,widocznie przychylnie dla Cracovii, skoro publika remonstruje za Węgrami. Obie strony równomiernie atakujące, z wynikiem 1:1 wchodzą w pauzę.
Po przerwie, Kispesti chce ambitnie uzyskać rewanż, a dość potulnie reagując na błędy sędziego, naciska Cracovię niebezpiecznymi atakami. Jedyny atak Cracovii, wieńczy Kotapka w 5 minucie bramką. Był to zarazem ostatni atak Cracovii, bo w 12, 13 i 23 padają 3 bramki dla Kispesti, wśród głośnych targów ze sędzią i wśród okrzyków około 10000 publiki. Wynik 4:2 na korszyść Kispesti.

....
Źródło: Nowy Dziennik nr 159 z 22 czerwca 1921


Mecze sezonu 1921

Wawel Kraków 1921-03-13 Cracovia - Wawel Kraków 4:0  Bielsko 1921-03-20 Cracovia - Bielsko 8:1  Sturm Bielsko 1921-04-03 Cracovia - Sturm Bielsko 6:0  Naprzód Lipiny 1921-04-04 Cracovia - Naprzód Lipiny 10:0  Wisła Kraków 1921-04-10 Wisła Kraków - Cracovia 0:3  Makkabi Kraków 1921-04-16 Cracovia - Makkabi Kraków 6:2  Jutrzenka Kraków 1921-04-24 Jutrzenka Kraków - Cracovia 1:10  Polonia Warszawa 1921-05-01 Cracovia - Polonia Warszawa 7:1  Jutrzenka Kraków 1921-05-05 Cracovia - Jutrzenka Kraków 6:0  Czarni Lwów 1921-05-22 Cracovia - Czarni Lwów 6:1  Makkabi Kraków 1921-05-26 Makkabi Kraków - Cracovia 0:5  Polonia Warszawa 1921-05-29 Polonia Warszawa - Cracovia 0:6  Wisła Kraków 1921-06-05 Cracovia - Wisła Kraków 5:0  Jutrzenka Kraków 1921-06-11 Cracovia - Jutrzenka Kraków 4:0  Czarni Lwów 1921-06-12 Czarni Lwów - Cracovia 0:2  Honvéd Budapeszt 1921-06-18 Cracovia - Kispesti Budapeszt 1:0  Honvéd Budapeszt 1921-06-19 Cracovia - Kispesti Budapeszt 2:4  Makkabi Kraków 1921-06-25 Cracovia - Makkabi Kraków 5:0  Warta Poznań 1921-06-26 Cracovia - Warta Poznań 6:2  Újpest Budapeszt 1921-07-03 Cracovia - Újpesti Budapeszt 2:1  Wacker Wiedeń 1921-08-07 Cracovia - Wacker Wiedeń 0:1  Terézvárosi Budapeszt 1921-08-14 Cracovia - Terézvárosi Budapeszt 1:1  Pogoń Lwów 1921-08-21 Cracovia - Pogoń Lwów 2:0  ŁKS Łódź 1921-08-28 Cracovia - ŁKS Łódź 7:1  Polonia Warszawa 1921-09-04 Cracovia - Polonia Warszawa 3:0  AZS Kraków 1921-09-05 Cracovia - AZS Kraków 4:0  Jutrzenka Kraków 1921-09-08 Cracovia - Jutrzenka Kraków 4:0  Makkabi Kraków 1921-09-10 Cracovia - Makkabi Kraków 11:0  BBSV Bielsko 1921-09-11 Cracovia - BBSV Bielsko 2:1  Warta Poznań 1921-09-18 Warta Poznań - Cracovia 2:2  Polonia Warszawa 1921-09-25 Polonia Warszawa - Cracovia 1:2  Ferencváros Budapeszt 1921-10-01 Ferencváros Budapeszt - Cracovia 1:0  MTK Budapeszt 1921-10-02 MTK Budapeszt - Cracovia 0:0  Wisła Kraków 1921-10-09 Wisła Kraków - Cracovia 1:1  Slovan Ostrawa 1921-10-13 Cracovia - Slovan Ostrawa 4:0  ŁKS Łódź 1921-10-16 ŁKS Łódź - Cracovia 0:4  Warta Poznań 1921-10-23 Cracovia - Warta Poznań 6:1  Pogoń Lwów 1921-10-30 Pogoń Lwów - Cracovia 2:5  Makkabi Kraków 1921-11-06 Makkabi Kraków - Cracovia 2:3  Kluby Klasy B 1921-11-20 Cracovia - kluby Klasy B 2:1