1925-07-26 Cracovia - ČAFC Královské Vinohrady 5:0

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacja, szukaj

Herb_Cracovia


pilka_ico
mecz towarzyski
Kraków, stadion Jutrzenki, niedziela, 26 lipca 1925

Cracovia - ČAFC Královské Vinohrady

5
:
0

(4:0)



Herb_ČAFC Praga


Skład:
Szumiec
Fryc
Gintel
Zastawniak II
Strycharz
Chruściński
Kubiński
Kałuża
Ciszewski
Sperling
Ptak

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Wittman
Widzów: 2 000

bramki Bramki
Ciszewski (10')
Ciszewski (21')
Sperling (22')
Sperling (30' karny)
Ciszewski (49')
1:0
2:0
3:0
4:0
5:0

Mecze tego dnia:

1925-07-26 Cracovia - ČAFC Královské Vinohrady 5:0
1925-07-26 Cracovia II - 73 p.p. Katowice 2:0


Zapowiedź meczu

Opis meczu

moment z gry

Tygodnik Sportowy

Relacja z meczu w Tygodniku Sportowym
48 godzin minęło po przykrem wrażeniu gry naszej państwowej jedenastki przeciw Węgrom, a już zmartwienie to osłabione zostało wspaniałą ekshibicyjną grą naszego teamu lokalnego. Otucha wstąpiła w serca pessymistów futballowych. Lecz jak zwykle znaleźli się sceptycy, co to podnosili, że klasa węgierska jest obecnie znacznie słabsza, że to wszystko nie jest miarodajnem. I czekaliśmy z obawą na spotkanie Cracovii z AFK Vinohrady (Praga), a więc z wcale dobrą czeską I. ligą zawodową, która ma nawet do zaznaczenia wspaniałe sukcesy z czołowym trjumwiratem futballowym Pragi. We wspaniałym stylu, fenomenalną grą kombinacyjną, przy wybitnej technicznej i taktycznej przewadze we wszystkich linjach pokonała Cracovia gości całkiem gładko 5:0 (4:0)! Nie ulega wątpliwości, że Cracovii pomogło w wielkiej mierze szczęście i straszny teren boiska Jutrzenki, który widocznie gościom zupełnie nie dogadzał, gra ich bowiem nie mogła wcale uchodzić za „klasę czeską”.

Właściwie o grze można tylko mówić do przerwy, w której białoczerwoni zapewnili sobie 4-ma bramkami pewne zwycięstwo. Gra jej przypominała I. połówkę meczu jej z DFC, a więc najwyższy jej poziom. Niema potrzeby dokładniej omawiać poszczególnych graczy, których charakteryzujemy już w krytyce meczu Kraków – Budapeszt, zaznaczyć tylko warto, że kombinacja i akcje szły jeszcze piękniej, już choćby dlatego, że opór przeciwnika był znacznie słabszy. Ale nie można zaprzeczyć, że białoczerwoni zaczynają już stanowić na nowo drużynę jednolitą, zespół zgrany; wygląda to, jakby już przesilenie minęło. Tylko Ptak i Fryc w ensemblu tym są punktami szarymi i nie dostrajają się do całości. Reszta, jak ulana. Niema kogo specjalnie wyróżnić, chyba Kałużę, który okazuje się jeszcze i znowu bezkonkurencyjnym kierownikiem ataku, który wyrabia tak cudowne sytuacje sąsiadom, że efekt musi przyjść, jeśli oni nie zawodzą.

Gra zmienna, ale z przewagą Cracovii w sytuacjach podbramkowych. Ma ona swój dobry dzień. Ciszewski strzela 1-go gola voleyem z precyzyjnej centry Kubińskiego, 2-go ze wspaniałego podania między obronę Kałuży przy nieudolnym (teren) wylocie bramkarza gości. To przypieczętowało wynik. Cracovia gra w brawurą, goście są b. skonfundowani, szczególnie bramkarz. Za potarganie mu spodni zemścił się Sperling 3-cim golem (wspaniałym rzutem wolnym tuż pod lewym górnym narożnikiem) i 4-tym z karnego za rękę backa, gdy bramkarza w świątyni już nie było.

Mimo to trzeba przyznać, że goście grali ofiarnie, ambitnie i starali się wszelkiemi siłami wynik cyfrowy zmniejszyć i osłabić. Szczególnie odznaczył się lewy łącznik i lewy back, reszta przeciętna, choć wyrównana. Słynny stary internacjonał Pilat nie wpadał wcale w oko na środku ataku, chyba tylko swą powolnością i niezaradnością. Czasami tylko przebłyski starego rutyniarza w opanowaniu piłki i wytwarzaniu partnerom sytuacji. W główkowaniu, strzelaniu i współpracy wszystkich linji przewyższała gości Cracovia. Przednie linje opierały się na niezawodnym Gintlu, którego pewność siebie i fantazja zapędzała nieraz poprzez wózkowanie wszystkich przeciwników aż do samej bramki gości.

Po zmianie gra była znacznie słabsza ze strony gospodarzy, bardziej wyrównana ze strony gości. Ciszewski uzupełnia wynik do 5:0 z podania doskonałego Kubińskiego. Zapadający zmrok osłabił tempo i ambicję, a także żywe zainteresowanie publiczności. Wszelkie starania gości nie odnoszą już żadnego skutku. Niepotrzebnie zupełnie pod sam koniec gry wdał się Chruściński w pojedynek „na kości”, za co tuż przed gwizdkiem zastał wykluczonym, czy też zeszedł sam z boiska. W pomocy Crac. najlepszym był Zastawniak.

Sędzia p. Wittman wcale dobry, ale mało zdecydowany i energiczny. Widzów przeszło 2.000.
Źródło: Tygodnik Sportowy nr 31 z 28 lipca 1925


Kurjer Sportowy

Relacja z meczu w tygodniku Kurjer Sportowy cz.1
Relacja z meczu w tygodniku Kurjer Sportowy cz.2
Cracovia - C.A.F.C. (Vinohrady) 5:0 (4:0).

Po kilkutygodniowej przymusowej przerwie, spowodowanej zalaniem boiska Cracovii I odebraniu jej możności treningu, spotkało bywalców zawodów miłe rozczarowanie. Cracovia od czasów zawodów z Vienną gra stale lepiej, co częściowo można było zauważyć już na zawodach Budapeszt - Kraków. Cracovia przeprowadza ataki precyzyjne - skrzydła oduczyły się odprowadzać piłkę na linję bramkową, podają teraz na czas. Łącznicy dobrzy, chociaż Ptak jeszcze trochę słaby. Kałuża z każdymi zawodami udowadnia swoją wysoką klasę gry, prowadzi nadzwyczajnie atak w bój, a co najważniejsze, walczy sam o piłkę, którą następnie precyzyjnie rozdziela, przyczem strzela i pięknie główkuje. Pomoc dostraja się w zupełności do ataku - umie ona iść w bój za atakiem - umie również i w porę być w defenzywie - gra przytem ofiarnie - gra z sercem - a to najważniejsze. Obrońcy, starzy rutynowani gracze, grali po dłuższej przerwie spowodowanej powołaniem Fryca na ćwiczenia znowu razem i to doskonale, chociaż posądzano ich jak i całą drużynę o brak treningu. Gintel powraca do swej dawnej formy, co i z zadowoleniem przyjąć musimy u Fryca, który mniej gra systemem jednego obrońcy, albowiem przygotowuje się już do przepisów gry, które zmieniają przepis gry o spalonym. Szumiec nie wiele miał do pracy - napastnicy C.A.F.C. zapomnieli o strzelaniu - raczej do strzału nie doszli.

Po C.A.F.C. spodziewano się więcej. Spodziewano się czegoś więcej od drużyny, która w Pradze osiągnęła wcale ładne wyniki. Tłomaczyć się będą Czesi w Pradze, że Cracovia grała ostro, że sędzia był zły, że byli przemęczeni, ale wszystko to nie potrafi ich usprawiedliwić w opinji publiczności, której nie pokazali wiele, poza techniką, której jednakże na tym gruncie za- i dostosować nie umieli.

Przebieg gry: Grę rozpoczyna Cracovia. Już w 1 min. rzut wolny dla Cracovii. Atak Cracovii rozgrywa się - kilka ładnych pociągnięć - badanie sytuacji - aż wreszcie przekonanie się, że bramkarz gości „silny jest” na lewą rękę. W 8 min. Ciszewski strzela, ale piłka przechodzi tuż nad poprzeczką. Następnie Sperling dostaje piłkę - podciąga - podaje ją do środka, lecz czujny obrońca wysyła ją na rzut z rogu - pięknie przez Sperlinga bity - lecz niewyzyskany. Teraz przychodzi znowu do głosu Kubiński, podając piłkę również pięknie, a Ciszewski osadza ją z powietrza pewnie w bramkę, uzyskując prowadzenie. W 15 min. rzut z rogu niewyzyskany. W 21 min. Kałuża z własnej połowy podaje Ciszewskiemu piłkę między przeciwników, ten przedarłszy się zdobywa drugą bramkę. W minutę później rzut wolny za ordynarny faul prawego obrońcy na Sperlingu, bity przez poszkodowanego tak celnie do bramki, że wpada w sam róg, przez co Sperling podwyższa rezultat zdobytych bramek na 3:0. W 30 min. po podaniu Kubińskiego - piłka mija wybiegającego bramkarza, Ciszewski chwyta ją, strzela, a obrońca C.A.F.C. robinsonuje, chwytając piłkę w obie ręce. Sędzia dyktuje rzut karny, pewnie przez Sperlinga zamieniony w czwartą bramkę. Następne minuty przynoszą kilka ataków na bramkę C.A.F.C. zakończonych strzałami obronionymi przez bramkarza. W 39 min. Czesi podsuwają się pod bramkę Cracovii i oddają pierwszy strzał, pewnie przez Szumca schwytany. Nawet i Fryc z własnej połowy w 42 min. strzela do bramki gości, a bramkarz nie bardzo pewnie chwyta. Ostatnie minuty pierwszej połowy przynoszą szereg ataków, z których zaznaczyć należy rzuty głową Kałuży i Ciszewskiego.

Po przerwie Cracovia atakuje nadal i już w 4 min. z podania Kubińskiego, Ciszewski zdobywa piątego a zarazem ostatniego goala i ustanawia końcowy wynik na 5:0. Cracovia gra nadal ładnie lecz niewyzyskuje kilku dogodnych sytuacji. W 18 i 19 min. następują trzy rzuty z rogu dla C.A.F.C. niewyzyskane. W 16, 21, 29 min. rzuty z rogu dla Cracovii, wszystkie ładnie bite, lecz przez łączników główkowane przechodzą obok słupka, lub stają się łupem bramkarza. W 34 i 39 minucie goście zdobywają się na strzały do bramki, które pewnie trzyma Szumiec. Goście widząc zbliżający się koniec gry, poczynają grać ostro - kopią po kostkach - boksują, aż w 44 min. Chruściński rewanżuje się faulem, za który został wykluczony z boiska. W chwilkę później sędzia p. Wittman odgwizduje zawody.

Publiczności około 1500 osób, która gorąco oklaskiwała schodzącą z boiska Cracovię
Źródło: Kurjer Sportowy nr 21 z 29 lipca 1925


Przegląd Sportowy

I znów jeden dobry wynik Cracovii i piękna jej, zwłaszcza do pauzy, gra. Cracovia, której forma wahała się ustawicznie, zdaje się idzie obecnie do góry, ku zadowoleniu jej zwolenników. Przeciwnik Cracovii, który w sobotę uporał się łatwo z Jutrzenką, nie był dla Cracovii groźnym. Osiągnięcie z nim jednak rezultatu, jakiego nie uzyskano z żadną bodaj praską drużyną pierwszoklasową, wymagało gry celowej i dobrej. Jakoż przyznać trzeba, że Cracovia górowała nad swym przeciwnikiem o dobrą klasę i na każdej pozycji przeciwstawiła mu lepszych graczy. Na dobro białoczerwonych zapisać przy tem należy, że zatracają oni swą typową miękkość, a pozostając przy koronkowej robocie, pracują znacznie ostrzej i skuteczniej. Bramki, zdobyte przez Cracovię, warte są uwagi. Pierwszą z nich zdobywa po niezwykle pięknej akcji całej prawej strony ataku – Ciszewski, strzelając z voley’a nader efektownie. Drugą – może zapisać bramkarz gości na karb swej nieumiejętności, którą zdradzał podczas całego spotkania w stopniu bardzo wybitnym. Bramkę tę zdobył również Ciszewski. Trzecia była prawdziwie humorystyczna. Sperling zostaje przez obrońcę gości w nieprzepisany sposób napadnięty i w spotkaniu tem rozdziera sobie spodnie. Sędzia dyktuje wolny, i Sperling, mszcząc się za uszkodzoną garderobę, bije prześlicznego „fałszywca”, którego bramkarz nie mógł zlikwodować. Czwartą bramkę zdobywa również Sperling z karnego. Piątą i ostatnią wreszcie bramkę (po pauzie) zdobywa znów Ciszewski z podania Kubińskiego. Gra Cracovii na wysokim poziomie stała jedynie do pauzy. Przesądzony wynik wpłynął na to, że żadna ze stron nie wysilała się nadmiernie, natomiast „przymawiano” sobie dość bezceremonjalnie i „trup” padał gęsto. Incydenty te zepsuły całość spotkania, a nie były nieczem uzasadnione. Z graczy Cracovii podobali się: Ciszewski, Zastawniak i Gintel. Fryc zdaje się powracać do formy.
(f)
Źródło: Przegląd Sportowy nr 30 (219) z 29 lipca 1925 [1]


Mecze sezonu 1925

Zwierzyniecki Kraków 1925-03-01 Cracovia - Zwierzyniecki Kraków 5:0  Wawel Kraków 1925-03-08 Cracovia - Wawel Kraków 2:0  TKS Toruń 1925-03-15 Cracovia - TKS Toruń 5:1  Polonia Warszawa 1925-03-22 Cracovia - Polonia Warszawa 9:1  Slovan Bratysława 1925-03-29 Cracovia - I.ČsŠK Bratislava 2:4  Czarni Lwów 1925-04-05 Cracovia - Czarni Lwów 3:2  Nürnberger FV 1925-04-12 Cracovia - Nürnberger FV 9:1  Čechie Karlín 1925-04-13 Cracovia - Čechie Karlín 1:1  III Kerület Budapeszt 1925-04-18 Cracovia - III Kerület Budapeszt 2:5  III Kerület Budapeszt 1925-04-19 Cracovia - III Kerület Budapeszt 2:2  SK Pardubice 1925-04-26 Cracovia - SK Pardubice 3:0  Wisła Kraków 1925-05-03 Wisła Kraków - Cracovia 5:5  Union Žižkov 1925-05-10 Cracovia - Union Žižkov 2:3  Pogoń Lwów 1925-05-21 Pogoń Lwów - Cracovia 3:0  Viktoria Žižkov 1925-05-24 Cracovia - Viktoria Žižkov 1:0  Gallia Club Paryż 1925-05-31 Cracovia - Gallia Club Paryż 7:1  Vasas Budapeszt 1925-06-01 Cracovia - Vasas Budapeszt 0:4  Czarni Lwów 1925-06-11 Czarni Lwów - Cracovia 0:1  Hasmonea Lwów 1925-06-13 Cracovia - Hasmonea Lwów 4:0  Wacker Wiedeń 1925-06-14 Cracovia - Wacker Wiedeń 1:5  Pogoń Lwów 1925-06-21 Cracovia - Pogoń Lwów 0:1  Vienna 1925-06-29 Cracovia - Vienna 2:1  Makkabi Kraków 1925-07-05 Makkabi Kraków - Cracovia 0:2  ČAFC Praga 1925-07-26 Cracovia - ČAFC Královské Vinohrady 5:0  Vienna 1925-08-05 Cracovia - Vienna 3:2  Hakoah Graz 1925-08-09 Cracovia - Hakoah Graz 1:0  Sparta Kraków (1921) 1925-08-23 Cracovia - Sparta Kraków 10:0  Makkabi Kraków 1925-08-30 Cracovia - Makkabi Kraków 6:0  1.FC Katowice 1925-09-13 Cracovia - 1.FC Katowice 6:2  Wawel Kraków 1925-09-19 Cracovia - Wawel Kraków 2:0  AKS Chorzów 1925-09-20 Cracovia - AKS Królewska Huta 5:1  Krowodrza Kraków 1925-09-27 Cracovia - Krowodrza Kraków 2:0  Viktoria Žižkov 1925-10-17 Cracovia - Viktoria Žižkov 1:3  Viktoria Žižkov 1925-10-18 Cracovia - Viktoria Žižkov 5:1  Polonia Warszawa 1925-10-25 Polonia Warszawa - Cracovia 2:2  AKS Chorzów 1925-11-08 AKS Królewska Huta - Cracovia 0:7  Uniwersytet Jagielloński 1925-11-12 Uniwersytet Jagielloński - Cracovia 5:1  1.FC Katowice 1925-11-15 1.FC Katowice - Cracovia 4:1  Zwierzyniecki Kraków 1925-11-22 Cracovia - Zwierzyniecki Kraków 2:2  Wawel Kraków 1925-11-29 Cracovia - Wawel Kraków 7:0