1925-11-15 1.FC Katowice - Cracovia 4:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Herb_1.FC Katowice


pilka_ico
mecz towarzyski
Katowice, niedziela, 15 listopada 1925

1.FC Katowice - Cracovia

4
:
1

(1:1)



Herb_Cracovia


Skład:
Spalek
Heidenreich
Pohl
Bischoff
Wieczorek
Wyleżoł
Joszke
Kozok II
Goerlitz
Dittner
Kozok I

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Labaud
Widzów: 3 000

bramki Bramki
Goerlitz

Dittner
Kozok I
Goerlitz
1:0
1:1
2:1
3:1
4:1

Gintel
Skład:
Szumiec
Zastawniak II
Bill
Zastawniak I
Chruściński
Alfus
Sperling
Ptak
Gintel
Wójcik
Kubiński

Ustawienie:
2-3-5


Opis meczu

ostry [nieczytelne, prawdopodobnie: strzał zbija - przyp. FA] w ostatniej chwili obrońca I. F. C. Pohl

Kurjer Sportowy

Relacja z meczu w tygodniku Kurjer Sportowy cz.1
Relacja z meczu w tygodniku Kurjer Sportowy cz.2
IFC: Spalek, Heidenreich, Pohl; Bischoff, Wieczorek, Wyleżoł; Joszke, Kozok II, Goerlitz, Dittner, Kozok I.

Cracovia: Szumiec, Zastawniak II, Bill; Zastawniak I, Chruściński, Alfus; Sperling, Ptak, Gintel, Wójcik, Kubiński.

Miłą niespodziankę sprawił IFC. swoim zwolennikom bijąc pewnie i zasłużenie Cracovię uchodzącą u nas za najlepszą i najpopularniejszą drużynę Polski. Szumnie zareklamowana najlepsza ta drużyna polska, która tydzień przedtem zwycięża bez jakiegokolwiek wysiłku naszego mistrza Okręgowego AKS. Król. Huta senzacyjnym wynikiem 7:0 po prawdziwie pięknej i fair walce, sprawiła dzisiejszą grą niemiłe rozczarowanie.

Cracovia grała nadwyraz słabo i bezradnie, w dodatku flegmatycznie. Brak zgrania był widoczny, w szczególności brakło ducha i woli zwycięstwa. Zareagowała i przystosowała się w zupełności do surowej gry gospodarzy i to, zapłaciła klęską. Wyróżnił się jedynie Szumiec w bramce i Sperling w ataku. Najsłabszą częścią drużyny, była pomoc, w której zwracał uwagę Alfus brutalną grą, reszta grała przeciętnie.

IFC, jako całość był bezwzględnie lepszy, zwyciężył też zasłużenie. Godną podziwu była ambitna i pełna poświęcenia gra. Górowali nad Cracovią pod względem szybkości i wytrzymałości, natomiast grali niepotrzebnie brutalnie, co też w pewnej części przyczyniło się do zwycięstwa. Wybijał się u gospodarzy Pohl, Bischoff i Goerlitz.

Gra sam stała na nizkim poziomie i była chaotyczna. Gracze uciekali się do surowej i brutalnej gry, którą sędzia nieumiał stłumić. Gra była mało interesująca. IFC. miał stosunkowo więcej z gry. Do przerwy uzyskał Goerlitz prowadzenie dla IFC. – Gintel wyrównał.

Po pauzie ten sam obraz. IFC uzyskuje dalsze trzy bramki przez Dittnera, Kozoka I i Goerlitza. Czwarta bramka padła z winy Billa, który pozwalał sobie na dryblowanie przed własną bramką.

Sędziował fatalnie p. Labaud, dopuścił w pierwszym rzędzie do surowej gry, później niektóre jego rozstrzygnięcia były wprost rażące, podyktował on w polu karnem IFC. bezpośredni wolny, za faul, co wpłynęło ujemnie, na dalszy przebieg gry. Publiczności ponad 3000 osób.
Źródło: Kurjer Sportowy nr 37 z 18 listopada 1925
róg pod bramką Katowic

"Porażka Cracovii w Katowicach" -
Przegląd Sportowy

Porażka Cracovii w Katowicach

Mimo chłodu piłkarze Górnego Śląska nie spoczywali, a wyniki mówią same za siebie. Sensacją były gościnne zawody Cracovii, która spotkała się na boisku I. F. C. z jego gospodarzami. Wynik nieoczekiwany 4:1 (1:1) dla I. F. C.
I. F. C., pamiętając o grze Amatorskiego z miejsca ujmuje prowadzenie zawodów w swoje ręce i gniecie Cracovię, stale zagrażając jej bramce. Wszystkie ataki gości rozbijają się o doskonale usposobionego bramkarza I. F. C. Gracze gospodarzy wykazali wysoką technikę i nadzwyczajną sprawność fizyczną, przy pełnem opanowaniu ciała. Goście zaczynają grać brutalnie w czem celują Alfus i Chruściński, lecz mimo to nie zdołała Cracovia nawet poprawić wyniku. I. F. C. grą swoją w zupełności zrehabilitował piłkarzy Górnego Śląska i technicznie w niczem nie ustępował gościom, grę prowadził fair, a zwycięstwo głównie zawdzięcza Heidenreichowi, Cracovię zaś od gorszego wyniku obronił bramkarz.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 46 (235) z 18 listopada 1925 [1]