1923-05-27 Cracovia - Wisła Kraków 4:2

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Cracovia

Trener:
George Kimpton
pilka_ico
krakowska Klasa A , 7 kolejka
stadion Cracovii, niedziela, 27 maja 1923

Cracovia - Wisła Kraków

4
:
2

(2:0)



Herb_Wisła Kraków


Skład:
Popiel
Gintel
Fryc
Alfus
Cikowski
Synowiec
Zimowski
Łańko
Kałuża
Chruściński
Sperling

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Zweig
Widzów: 8 000

bramki Bramki
Łańko (2')
Chruściński (6')
Chruściński (51')

Kałuża (79')
1:0
2:0
3:0
3:1
4:1
4:2



H. Reyman (56')

Gintel (89' s.)
Skład:
Wiśniewski
Kaczor
Stopa
Gieras
Śliwa
Majcherczyk
Marcinkowski
Kowalski
H. Reyman
S. Reyman
F.Danz

Ustawienie:
2-3-5
Zobacz również: Zdjęcia z meczu
Mecz poprzedniego dnia:

1923-05-26 Korona II Kraków - Cracovia III 0:3



Zapowiedź meczu

Opis meczu

Rekordowe na stosunki krakowskie tłumy widzów na nasypie w czasie zawodów Cracovia - Wisła.
Cała galeria ››
Józef Kałuża po prawej w walce o piłkę
Podczas meczu

Wiadomości Sportowe

Relacja z meczu w tygodniku Wiadomości Sportowe
Zawody o mistrzostwo klasy A. Drużyny występują w następującym składzie: Cracovia: Popiel, Fryc, Gintel, Synowiec, Cikowski, Alfus, Sperling, Chruściński, Kałuża, Łańko i Zimowski, a Wisła: Wiśniewski, Kaczor, Stopa, Gieras, Śliwa, Majcherczyk, Marcinkowski, Kowalski, Reyman I, Reyman II i Danz.

Zawody te przyniosły niemałą niespodziankę. Wisła tak dzielnie dotąd się trzymająca przegrywa pierwszy mecz tego roku w mistrzostwach, i to w tak dotkliwym stosunku. Sama gra nie przedstawiała się zbyt zajmująco. – Wisła absolutnie wszystkiego ze siebie nie wydała, w przeciwieństwie do Cracovii, która dnia tego rzeczywiście pokazała grę piękną a przedewszystkiem nader ofiarną chcąc, jak się zdaje, drogo okupić przepadłe mistrzostwo. – W wielkim stopniu do klęski Wisły przyczynił się sędzia p. Zweig, który jak się zdaje, miał dobre chęci, jednakowoż stojąc stale koło Synowca, kierował się głównie jego dyspozycjami, co naturalnie wyprowadzać tylko musiało graczy z równowagi, trzymane jednak na wodzy przez dobre maniery sportowe, dzięki Bogu nie doprowadziło do jakichś nie pożądanych scen.

Grę zaczyna Cracovia, lecz Wisła odbiera piłkę i ciągnie z zamachem na bramkę, tu jednak interwenjuje Gintel, przenosząc piłkę na środek, skąd znowu podjęta przez atak gości poraz wtóry zagraża bramce gospodarzy. – Trzecia minuta przynosi Cracovii 1 bramkę przez Łańkę, z podania Sperling - Chruściński.

Wisła próbuje odrobić, lecz obrona białoczerwonych wykopuje na korner. – Rzut z rogu o mało nie zamienił się w bramkę z ślicznej główki Reymana II. – Minuta 6 zdobywa dla białoczerwonych 2-go gola przez Kałużę z centry Zimowskiego.

Odtąd gra staje się nerwową i z wytężeniem sił obu stron prowadzoną. Wisła coraz częściej przy piłce, Reyman I oddaje parę pięknych strzałów, niestety chybionych. – Obie strony mniejwięcej sobie równe. – Na tem sędzia odgwizduje pauzę.

Po przerwie Wisła ma przeciw sobie słońce i silny wiatr, co bardzo przeszkadza rozwinięciu jej całej sprawności. Czerwoni chwilowo przygniatają, a piękny strzał Danza z trudem łapie Popiel – Cikowski się rewanżuje wspaniałym rzutem z wolnego, co jednak pewnie broni Wiśniewski. – Naraz Cracovia podrywa się gwałtownie, czego owocem trzeci gol dla gospodarzy w 5 min. przez Chruścińskiego.

Wisła zbiera siły, niestety zapóźno, przeprowadza atak za atakiem, prąc gwałtownie na bramkę przeciwników i wreszcie zdobywa w 11 minucie 1 gola przez Reymana I z podania Marcinkowskiego. Zdobywszy bramkę, niestety, zamiast wyzyskać skonfundowanie przeciwnika, napad czerwonych osiada na laurach, a Śliwa gra jakby pierwszy raz był na boisku. – Rzecz oczywista, że korzysta z tego Cracovia, pakuje 4 bramkę dnia tego w siatkę czerwonych w 34 minucie przez Kałużę.

Wisła znowu przychodzi do głosu i przypuszcza zaciekłe ataki, a Cracovia broni się ciągle autami, wreszcie przyciśnięta do muru bohatersko strzela sobie 2 gola przez Gintla w 43 min. – Na tem zawody się kończą z wynikiem rzutów z rogu 3:2 dla Cracovii.

Co do charakterystyki gry samych graczy, to powiedzieć wypada, że niezbyt na pochwałę zasługują. – Z Wisły najlepszy Kajtus i Reyman – Marcinkowski lepszy od Danza który do swej dawnej formy nie prędko powróci – Kaczor dziś o wiele gorszy i mniej spokojny niż zwykle – reszta przeciętna. – Wiśniewski bardzo słaby.

Cracovia grała ładnie i bardzo ofiarnie. Wszyscy się uzupełniali. Popiel miał dobry dzień. Najgorszy Chruściński.

Wreszcie mała uwaga na temat publiczności, która coraz więcej zaczyna okazywać grubego nieokrzesania sportowego, wrzeszcząc, gwiżdżąc i wyjąc podczas gry, jak w cyrku. – Jak się zdaje, ten sposób okazywania sympatii danej drużynie nie zbyt podobny jest do europejskiej kultury gentelmanów sportowych.
P.
Źródło: Wiadomości Sportowe nr 14 z 29 maja 1923


Pojedynek główkami.
Cała galeria ››

Tygodnik Sportowy

Relacja z meczu w Tygodniku Sportowym cz.1
Relacja z meczu w Tygodniku Sportowym cz.2
Relacja z meczu w Tygodniku Sportowym cz.3
Boisko zrestaurowane Cracovi zapełniło się 8000 widzami, którzy przybyli na tę tradycyjną walkę. Mistrzostwo było jednak już z góry przesądzonem nawet na wypadek przegranej Wisły i to odebrało w wielkiej mierze emocję. Crac. walczyła o moralne prestige i wywalczyła je sobie zasłużenie grą piękną i ofiarną. Utraciła ona mistrz. Polski ub. roku, ale pobiła mistrza Polski w ostatniej rozgrywce, utraciła teraz mistrz. okręgowe Krakowa, ale pobiła kandydata mistrzowskiego zasłużenie. Utracić w niecałym roku obydwa mistrzowskie tytuły, okręgowy i państwowy, to też nie wesoła rzecz i dlatego rozumiemy ambicję białoczerwonych wykazania właśnie dlatego pięknej gry i dobrych rezultatów. — Wisła grała znacznie słabiej, niż dotychczas w mistrzostwie. Wszystkie jej linje zawiodły. Być może, że zbyt częste rozgrywki są tego przyczyną, a może pewne zmęczenie fizyczne i psychiczne. Nie była to w każdym razie ta twarda, walcząca Wisła. Toteż pierwsza jej klęska w okręgu. — Crac. z Popielem w bramce, Alfusem na prawej pomocy, Łańką na prawym łączniku. Reszta jak zawsze. Wisła z Dancem i Reymanem II. na prawej strojnie ataku i Stopą I. na lewej obronie. Lenistwu I lekkomyślności Wiśniewskiego, a nieumiejętności Stopy zawdzięcza Wisła pierwsze stracone 2 bramki, strzelone w 3 min. pięknie przez Łańkę z podania Chruścińskiego i w 7 min. przez Zimowskiego. W obydwu wypadkach mógł Stopa wzgl. Wiśniewski ratować jeszcze przed strzałem. Stan 2:0 przesądził właściwie rezultat. Crac. bowiem grała wspaniale we wszystkich linjach, a szczególnie Kałuża, Łańko i Zimowski, mając słabego Śliwę i Stopę, jeździli sobie lekko i brawurowo, a biedny Gieras nie mógł starczyć za 3. Gorszą była lewa strona Crac, którą trzymali wspaniale w szachu Majcherczyk („pluskiewka” Sperlinga) i Kaczor. Chruściński miał wprost żelazny list wolnego spacerowania po boisku. Nikt go nie obstawiał. Toteż w 6 min. po pauzie zdobywa on 3. goala z podania Kałuży. Mimo stanu 3:0 Wisła zaczyna grać lepiej i naciska silnie Crac., grając przeważnie prawą stroną. Danc do pauzy kiepski, poprawia się i wraz z Reymanami stwarza niebezpieczne sytuacje dla Crac. Kowalski i Marcinkowski b. słabi. W 12 min. zdobywa Reyman I. przebojem z bliskiej odległości 1. goala dla czerwonych 3:1. Przez długi jeszcze czas naciska Wisła, ale nie umie oddać strzału na bramkę. Crac. gra ciągle prawą stroną. Lewa zupełnie obezwładniona. Nic widać zupełnie Sperlinga, tak go nakrył Majcherczyk, odbierając mu wszystkie piłki głową i dołem. Gracz ten był też najlepszym z Wisły i wogóle na boisku w dniu tym. A może dlatego właśnie nie otrzymywał Sperling ani od Synowca, ani od Kałuży, ani od Cikowskiego żadnych piłek, a Chruściński był znów zbyt hojnym, wypuszczał mu bowiem takie piłki, że ich nawet nie mógł więcej chwycić. A może koledzy Sperlinga mieli na tym meczu orjentację prawicową, a nie lewicową... któż to może odgadnąć? Po 30 min. znowu Crac. na froncie i już w 34 min. zdobywa Kałuża z podania Chruścińskiego 4 bramkę 4:1. To już straszna porażka. Ale w 43 min. gniecie nieco Wisła, a Gintel w opałach podaje lekko górą Popielowi, który nie znajduje się w bramce, bo wyleciał na pomoc koledze i 2 goal dla Wisły siedzi. Cracovia sama pomogła Wiśle do uniknięcia sromotnej porażki. Sędziował p. Zweig całkiem dobrze.
Źródło: Tygodnik Sportowy nr 16 z 1 czerwca 1923


Moment zdobycia gola przez Chruścińskiego.
Cała galeria ››

Przegląd Sportowy

Długo oczekiwane powtórne spotkanie tych drużyn w walkach o mistrzostwo zapowiadało się nader interesująco. Pewną bowiem rzeczą było, że Cracovia zechce pomścić godnie swą poprzednią porażkę, a Wisła wytęży wszystkie siły by zaszyty tytuł mistrza okręgu zatrzymać z honorem i nie dać się pokonać przeciwnikowi. Toteż wynik stanowił zagadkę dnia, a tłumy sportowej publiczności zalegały gromadnie nowo otwarty park Cracovii (z górą 8000).
Cracovia staje do zawodów bez Reymana III, Wisła w najlepszym składzie z Reymanem II na prawym łączniku, Dancem na prawym skrzydle, Majcherczykiem w pomocy i Stopą w obronie. Teren walki przedstawia się imponująco. Równe jak stół bilardowy boisko, pokryte puszystym kobiercem trawy, zamknięte bielą granicznych linji, przedstawia dla oka miły widok.

Przebieg gry

Gwizd sędziego, losowanie, Cracovia staje przeciw słońcu i wiatrowi i na dany znak rozpoczyna grę ale pierwszy jej atak łamie się na pomocy czerwonych. Piłkę przejmuje Gieras i podaje ją Dancowi, lecz ten stoi na "spalonym", bo "natura ciągnie wilka do lasu". Zaraz potem wywiązuje się ładny atak Cracovii: Kałuża podaje Chruścińskiemu, ten przenosi piłke do Łańki, któy nieuchronnym strzałem w prawy róg pakuje pierwszą bramkę. (2') Długo niemilknące brawa nagradzają Cracovię za to udatne pociągnięcie, a dla strony przeciwnej stają się podnietą do pracy. Nasilenie gry zaostrza się, drużyny twardo borykają się ze sobą. Aż oto w 6 min Kałuża zatrzymuje chwilę piłkę przy sobie, a zgrupowawszy pomoc Wisły na środku podaje Zimowskiemu ten pociąga, centruje, nadbiegający zaś Chruściński zdobywa drugi punkt dla "białoczerwonych" usadzając piłkę w lewym rogu siatki. Moment ów staje się decydującym, zwycięstwo Cracovii nie ulega już kwestji. Wisłe ogarnia chwilowe przygnębienie, co wpływa ujemnie na przebieg zawodów.
Po zmianie pól staje się Cracovia z miejsca panem boiska, a niezwykle precyzyjne posunięcia jej napadu przypominają dawne dobre czasy. Znikneła też u białoczerwonych tradycyjna niemoc strzelania, wskutek czego Wiśniewski ma sporo kłopotu. Jeden z ataków Cracovii uwieńczony zostaje znów bramką, którą zdobywa pewnie Chruściński, strzeliwszy pół-górnie z paru kroków (6'). Nareszcie napad Wisły budzi się z uśpienia, choć nie na długo i zdobywa niebawem bramkę (11') ze strzału Reymana I. Biało-czerwoni mają teraz moment słabości a Wisła chwilowo góruje. Akcje wiślaków likwiduje jednak łatwo obrona i pomoc Cracovii, a czasem wkracza też szczęśliwie Popiel, który mimo braku treningu, wskazuje są dawną wysoką klasę. Z napadu Wisły najlepszy oczywiście Reyman I, który próbując szczęścia, strzela kilka razy z daleka i groźnie, jednak bez rezultatu. Reszta daje z siebie, co może, ale z braku bądź technicznych, bądź taktycznych nie stoi na wysokości zadania. Po paru minutach znów Cracovia naciera i wreszcie w 34 min. zdobywa ostatni punkt z ostrego przyziemnego rzutu Kałuży w sam róg bramki. Wiśniewski mimo efektywnej choć spóźnionej robinzonady nie mógł tego strzału złapać i tak padła najpiękniejsza bramka tego dnia. Najniespodzianiej przed samym końcem przedziera się atak Wisły na połowe Cracovii, Gintel zabiera piłkę i zwrócony twarzą ku własnej bramce podaje górą wybiegającemu Popielowi tak nieszczęśliwie, że piłka pada poza bramkarzem i grzęźnie w siatce. Tak więc przypadkiem zdobywają czerwoni w ostatniej minucie drugi punkt. Rogów 3:2 dla Cracovii.

Ocena zawodów i graczy

Zawody powyższe momo, iż były walką o punkty, nie przypominały w niczym zwykłych mistrzowskich rozgrywek, przeciwnie, szczególnie w drugiej połowie stały na wysokim poziomie i musiały zaspokoić wymagania nawet wybrednych smakoszów sportowych. Gra prowadzona była przez obie strony ogromnie ambitnie i poza małymi wyjątkami poprawnie. Cracovia górowała znacznie nad swym przeciwnikiem pod względem technicznym i taktycznym, Wisła dorównywała biało-czerwonym wytrzymałością, zapałem oraz dyscypliną. W pierwszej połowie gra górna i mało precyzyjna, zamieniła się w drugiej części w błyskotliwą, przyziemną kombinację, podczas której piłka przenosiła się szybko z miejsca na miejsce, a interesujące momenty podbramkowe wyprowadzały ze stoickiej równowagi nawet bardziej spokojnych widzów. Tempo pomimo silnego upału było przez cały czas żywe, co chlubnie świadczy o harcie fizycznym wszystkich zawodników. Zwycięstwo Cracovii rzetelnie wypracowane, jest jednak cyfrowo trochę za małe, ażeby mogło być wykładnikiem ustosunkowania sił w danej chwili. Z Cracovii najlepszym w napadzie był Kałuża, który dowodnie wykazał, że umie być i że jest jedynym bezkonkurencyjnym środkiem ataku, oraz Zimowski, posiadający jak najlepsze cechy prawego skrzydłowego. W pomocy Cikowski i Synowiec niestrudzeni, Alfus znacznie słabszy niż na ostatnich zawodach, Fryc słabszy przed pauzą, po przerwie spełnił wszystkie wymagania, a Gintel, jak zwykle, niezawodny. Popiel miał kilka bardzo jasnych momentów. - W Wiśle najlepszym na placu był Majcherczyk i Gieras w pomocy; Reyman I wyróżniał się wspaniałymi strzałami, a fatalnem jego niedomaganiem jest tylko to, że po każdym stoppingu wykonuje dookoła piłki taniec indyjski, przez co opóźnia wiele ataków. Obrońcy na ogół słabi, uderzająco zaś niedysponowany był Wiśniewski w bramce. – Sędzia p. Zweig prócz tego, że odgwizdał kilka urojonych spalonych, zupełnie dobrze.

***

Z zawodami tymi była związana – obok otwarcia odnowionego boiska – mała uroczystość wewnętrzna Cracovii: dziesięciolecie gry w pierwszej drużynie Stefana Popiela. W maju r. 1913 jako uczeń gimnazjum wzięty został z III. drużyny od razu do pierwszej w miejsce Rogalskiego; debiut jego przeciw Eintrachtowi z Lipska był wcale udany. Z nim zdobyła Cracovia po raz pierwszy rozgrywane mistrzostwa b. Galicji r. 1913, z nim przeszła świetny swój sezon wiosenny r. 1914, w którym także wraz z Czarnymi zdobyła w trzech grach mistrzowskich (z Czarnymi, Wisłą i Pogonią) 5 punktów, i w których poniosła tylko 3 porażki. W czasach powojennych, zajęty zarządzaniem własnego majątku pod Dębicą, spieszył zawsze i bezinteresownie na usługi klubu w momentach ważniejszych. Że przez tyle lat potrafił się nie tylko utrzymać na najtrudniejszym w drużynie stanowisku, lecz nawet mimo stałego braku treningu nigdy nie zawodzi o zalicza się do najlepszych bramkarzy w Polsce – o czem najlepiej wie drużyna, która doń żywi bezgraniczne zaufanie – świadczy tylko o jego wielkim talencie. Jest on typem prawdziwego sportowca, który nigdy nie pozuje, lecz gra solidnie, z sercem, bez uganiania się za efektami i dlatego cieszy się niezwykłą sympatią. Jest to jego jubileusz, który się dla biało czerwonych zakończył pomyślnie (100 mecz miał w Aarhus).
Źródło: Przegląd Sportowy nr 22 z 31 maja 1923 [1]


Sport

Relacja z meczu w lwowskim tygodniku Sport cz.1
Relacja z meczu w lwowskim tygodniku Sport cz.2
Rewanżowe spotkanie obu rywali, przyniosło pewne zwycięstwo Cracovii, która długo i sumiennie do tych zawodów przygotowywała się. Gra sama ucierpiała wiele z powodu silnego wiatru, który do pauzy wiał w stronę bramki Cracovii. Biało- czerwoni wyszli na boisko z wolą zwycięstwa, grali ambitnie i z całym sercem, chcąc pokonać swego przeciwnika, który odbiera im mistrzostwo okręgu. Wisła pozwoliła sobie narzucić grę, a zdeprymowana dwoma niespodziewanie strzelonemi bramkami zaraz z początku grała chaotycznie i bezcelowo, nie potrafiąc wyzyskać korzystnego wiatru.

Przebieg gry niezbyt interesujący. Silny wiatr psuje obustronne precyzyjne podawanie, tem bardziej, te obie drużyny grają z początku górą, W 3’ nieobstawiony Lanko strzela niespodziewanie pierwszą bramkę, a w 6' Zimowski, przy udziale jednego z obrońców Wisły który zasłonił Wiśniewskiemu. Ataki Wisły, chociaż dość częste nie przynoszą rezultatu, a kilka strzałów Reymana idzie na aut. Strzał Sperlinga uderza w słupek.
Po pauzie gra otwarta. Wisła, chociaż gra przeciw wiatrowi utrzymuje się jednak na połowie Cracovii. W 6' Chruściński z przeboju strzela trzecią bramkę. To podnieca Wisłę, a wynikiem tego jest bramka, strzelona w T przez Reymana po ładnej kombinacji na lewem skrzydle. Zaznacza się silna przewaga Cracovii. Ładny wypad Danza psuje Synowiec foulem, rzuciwszy się temuż pud nogi. W 35* Kałuża, po niepotrzebnym faulu Kaczora strzela 4-ą bramkę. Pod koniec usilne ataki Wisły. Gintel zagrożony przez Kowalskiego podaje do swej bramki górą, a piłka nad głową Popiela wpada do bramki w 43’. Ostatnie chwile należą do Wisły.
Cracovia jako całość przedstawia się znakomicie, nigdzie słabego miejsca, kombinacja precyzyjna, gracze wzajemnie wybornie się rozumią; znać wszędzie rękę trenera, Kimptona. Przeciwnie Wisła: gry u niej na tym matchu nie było widać, szczególnie tyły grały chaotycznie. Zawiodła obrona i pomoc, Wiśniewski również nie czuł się pewny. Rogów 3:2 dla Cracovii.

Sędziował b. słabo p. Zweig, swemi mylnemi rozstrzygnięciami wywoływał okrzyki wśród publiczności. Mylił się w rozstrzygnięciach. przynosząc przez to szkodę raz tej to znowu tamtej stronie.
Źródło: Sport nr 54 z 30 maja 1923


Bilety


Mecze sezonu 1923

Red Star Paryż 1923-01-01 Red Star Paryż - Cracovia 5:2  Sparta Kraków (1921) 1923-03-04 Cracovia - Sparta Kraków 2:0  Wisła Kraków 1923-03-11 Wisła Kraków - Cracovia 1:0  Wawel Kraków 1923-03-18 Wawel Kraków - Cracovia 1:0  Jutrzenka Kraków 1923-03-25 Jutrzenka Kraków - Cracovia 1:4  Aarhus GF 1923-04-01 Aarhus GF - Cracovia 4:2  Aarhus GF 1923-04-02 Aarhus GF - Cracovia 1:6  Helsingborgs IF 1923-04-04 Helsingborgs IF - Cracovia 4:1  Malmö FF 1923-04-06 Malmö FF - Cracovia 2:1  Helsingborg 1923-04-08 Hälsingborg - Cracovia 0:2  Sturm Bielsko 1923-04-15 Cracovia - Sturm Bielsko 12:0  BBSV Bielsko 1923-04-22 BBSV Bielsko - Cracovia 0:3  Wisła Kraków 1923-05-03 Cracovia - Wisła Kraków 1:1  BBSV Bielsko 1923-05-06 Cracovia - BBSV Bielsko 7:0  ŁKS Łódź 1923-05-20 ŁKS Łódź - Cracovia 0:2  ŁKS Łódź 1923-05-21 ŁKS Łódź - Cracovia 0:2  Wisła Kraków 1923-05-27 Cracovia - Wisła Kraków 4:2  Polska 1923-05-31 Cracovia - Reprezentacja Polski 2:4  Eintracht Lipsk 1923-06-16 Cracovia - Eintracht Lipsk 4:2  Eintracht Lipsk 1923-06-17 Cracovia - Eintracht Lipsk 1:1  Jutrzenka Kraków 1923-06-24 Cracovia - Jutrzenka Kraków 3:1  Czarni Lwów 1923-06-29 Czarni Lwów - Cracovia 0:2  Pogoń Lwów 1923-07-01 Pogoń Lwów - Cracovia 1:2  Wawel Kraków 1923-07-08 Cracovia - Wawel Kraków 3:0  Sturm Bielsko 1923-07-15 Sturm Bielsko - Cracovia 0:6  Sparta Kraków (1921) 1923-07-29 Cracovia - Sparta Kraków 2:0  Makkabi Kraków 1923-08-12 Makkabi Kraków - Cracovia 0:0  Resovia Rzeszów 1923-08-15 Resovia Rzeszów - Cracovia 2:6  Diana Katowice 1923-08-19 Cracovia - Diana Katowice 7:2  Polonia Warszawa 1923-08-26 Polonia Warszawa - Cracovia 0:1  Diana Katowice 1923-09-02 Diana Katowice - Cracovia 0:2  Pogoń Katowice 1923-09-08 Cracovia - Pogoń Katowice 6:0  FC Barcelona 1923-09-15 FC Barcelona - Cracovia 1:1  FC Barcelona 1923-09-16 FC Barcelona - Cracovia 7:1  Valencia CF 1923-09-18 Valencia CF - Cracovia 4:0  Valencia CF 1923-09-20 Valencia CF - Cracovia 4:2  Real Madryt 1923-09-22 Real Madryt - Cracovia 4:0  Real Madryt 1923-09-23 Real Madryt - Cracovia 4:2  Celta Vigo 1923-09-30 Celta Vigo - Cracovia 3:0  Celta Vigo 1923-10-01 Celta Vigo - Cracovia 3:1  Sevilla FC 1923-10-06 Sevilla FC - Cracovia 3:0  Sevilla FC 1923-10-07 Sevilla FC - Cracovia 2:3  ŁKS Łódź 1923-10-21 Cracovia - ŁKS Łódź 2:1  Warta Poznań 1923-10-28 Cracovia - Warta Poznań 8:4  Wawel Kraków 1923-11-04 Cracovia - Wawel Kraków 2:0  1.FC Katowice 1923-11-18 Cracovia - 1.FC Katowice 3:1  Wisła Kraków 1923-11-25 Cracovia - Wisła Kraków 1:5  1.FC Katowice 1923-12-02 1.FC Katowice - Cracovia 2:2