2020-06-25 Śląsk Wrocław - Cracovia 3:2

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Spotkanie miało pierwotnie odbyć się 22 kwietnia 2020, jednak zostało przełożone z powodu zagrożenia epidemicznego. Mecz z ograniczonym udziałem publiczności (25% pojemności stadionu).


Herb_Śląsk Wrocław

Trener:
Vítězslav Lavička
pilka_ico
PKO Ekstraklasa , 32 kolejka
Wrocław, czwartek, 25 czerwca 2020, 19:00

Śląsk Wrocław - Cracovia

3
:
2

(0:0)



Herb_Cracovia

Trener:
Michał Probierz
Skład:
Putnocký
Musonda
Puerto
Tamás
Štiglec
Pich (87' Gąska)
Mączyński
Łabojko
Chrapek (75' Marković)
Płacheta (82' Bergier)
Expósito

Sędzia: Dominik Sulikowski z Gdańska
Widzów: 4416

bramki Bramki

Płacheta (60')
Expósito (62')
Płacheta (79')
0:1
1:1
2:1
3:1
3:2
Lopes (47')



Lopes (90')
zolte_kartki Żółte kartki
Musonda
Tamás
Chrapek
Dytiatjew
Skład:
Peškovič
Hanca
Helik
Dytiatjew
Pestka
Fiolić (61' Ferraresso)
Lusiusz (68' Thiago)
Dimun (82' Loshaj)
van Amersfoort
Wdowiak
Lopes



Opis meczu

"Cracovia. We Wrocławiu "Pasy" wypisały się z walki o podium ekstraklasy" -
Gazeta Krakowska

Cracovia. We Wrocławiu "Pasy" wypisały się z walki o podium ekstraklasy

W meczu 32. kolejki ekstraklasy Cracovia przegrała ze Śląskiem we Wrocławiu i została na 7. miejscu w tabeli. Do podium ekstraklasy traci już siedem punktów.

Wydawało się, że Cracovia będzie przystępowała do tego meczu znając wyrok Komisji Dyscyplinarnej w sprawie korupcji z sezonu 2003/2004. Nie doszło jednak do wydania orzeczenia.

Wróćmy jednak do meczu. Przed nim Śląsk poinformował, że Łukasz Broź, Bartosz Boruń, Michał Chrapek, Kamil Dankowski, Filip Marković, Róbert Pich oraz Dariusz Szczerbal podpisali aneksy do swoich umów, w związku z czym będą zawodnikami Śląska do końca trwającego sezonu. Pierwotnie ich kontrakty obowiązywały do 30 czerwca. Ta informacja miała wpłynąć pozytywnie na grę gospodarzy.

„Pasy” musiały wygrać, by realnie jeszcze walczyć o podium. Ba, ale jak to zrobić? Krakowianie nie wygrali we Wrocławiu od 7 lat. I nie udało im się także tym razem. Cracovia została na 7. miejscu w tabeli i do 3. miejsca traci już 7 punktów.

Po raz drugi z rzędu w kadrze na ten mecz nie znalazł się Janusz Gol, który nie zgodził się na obniżenie kontraktu na czas pandemii. Jest odsuwany od gry. Trener Michał Probierz nie mógł skorzystać z pauzującego za kartki Cornela Rapy. Dokonał sporych przemeblowań w składzie – na bok obrony cofnął Sergiu Hancę, w miejsce Davida Jablonsky’ego na pozycji stopera postawił na Michała Helika, zmienił też dwóch skrzydłowych – jedno miejsce zajął Ivan Fiolić, drugie Mateusz Wdowiak, a miejsce w składzie stracił Thiago. Podobnie jak Florian Loshaj w środku pola, którego zastąpił Sylwester Lusiusz. - Rapa ma kartki, Diego jest po kontuzji, dlatego nie chcieliśmy ryzykować, a Sergiu Hanca w ostatnich minutach meczu grał na tej pozycji – tłumaczył zmiany w obronie Probierz.

Wystąpiło czterech Polaków, a w ostatnich dwóch meczach trener dawał szansę w wyjściowym składzie tylko jednemu. „Pasy” zaczęły ostrożnie, zresztą pierwsze minuty, to było badanie sił, brakowało groźnych akcji i celnych strzałów. Dopiero po kwadransie gry gospodarze za sprawą Przemysława Płachety i Michała Chrapka przeprowadzili groźniejszy atak, po którym ten pierwszy trafił w boczną siatkę. Krakowianie grali bardzo asekuracyjnie, nie angażowali większych sił w ataki. A gdy już zdecydowali się na akcję ofensywną, kończyła się ona przeważnie w okolicach 30 m od bramki Śląska. W 25 min Lubambo Musonda oddał pierwszy groźny strzał, próbując uderzeniem z 20 m zaskoczyć Michala Peskovicia. W odpowiedzi po rzucie wolnym Hanki główkował z 16 m Pelle van Amersfoort i piłka przeleciała obok bramki. A na pierwsze celne uderzenie „Pasów” czekaliśmy do 29 min gdy Wdowiak próbował zaskoczyć Matusa Putnocky’ego, ale strzelił w środek bramki. Z kolei uderzeniem z wolnego próbował zaskoczyć golkiper Cracovii Płacheta, ale ten strzał nie mógł zrobić Cracovii krzywdy. Młody piłkarz siał jednak spustoszeni w szeregach obronnych gości, ale źle podawał. W 36 min krakowianie mieli idealna okazję bramkową – po rzucie rożnym na piłkę idealnie wbiegł Ołeksij Dytiatjew, ale uderzył za słabo z 8 m. Po chwili „Pasy” wyprowadziły kontrę, ale Rafael Lopes został zablokowany. Z kolei przed przerwą gospodarze mogli objąć prowadzenie, ale Erik Exposito główkował nad poprzeczką, a 2 min później Robert Pich został w ostatniej chwili zablokowany przez Michała Helika. W odpowiedzi po centrze Wdowiaka Rafael Lopes nieczysto trafił w piłkę.

Tuż po wznowieniu gry przed kapitalną szansą stanął Wdowiak, ale ją zmarnował, trafiając z 8 m w bramkarza. Po chwili jednak „Pasy” się cieszyły – po dośrodkowaniu z rożnego w wykonaniu Fiolicia, Lopes znakomicie wyskoczył i strzałem głową pokonał Putnocky’ego. To 10. gol Portugalczyka w tym sezonie. Krótko krakowianie nacieszyli się prowadzeniem, nastąpiły dwie minuty które wstrząsnęły gośćmi. W 60 min po centrze Picha nikt nie upilnował Płachety, który strzałem z bliska ulokował piłkę w pustej bramce. A po chwili po dobrym podaniu Płachety Exposito znalazł się w dobrej sytuacji i ulokował piłkę pod poprzeczką.

Probierz od razu przesunął Hancę do II linii, a na boisko wprowadził Diego Ferraresso. Korzystny wynik goście bardzo łatwo wypuścili z rąk. W 72 min po koronkowej akcji i zagraniu van Amersfoorta do Hanki, ten pomylił się o kilkanaście centymetrów, posyłając piłkę tuż obok słupka.

W 79 min było po meczu. Płacheta ograł Ferrareso i strzałem w kierunku dalszego słupka pokonał Peskovicia. Na otarcie łez trafił Lopes, po „bilardzie” w polu karnym, ale nie zmienia to odbioru spotkania ze strony Cracovii.
Jacek Żukowski
Źródło: Gazeta Krakowska 25 czerwca 2020 [1]


"Śląsk jednak chce do pucharów. Wygrał tylko 3:2, ale był wyraźnie lepszy od Pasów" -
Przegląd Sportowy

Śląsk jednak chce do pucharów. Wygrał tylko 3:2, ale był wyraźnie lepszy od Pasów

Bardzo ciekawy mecz we Wrocławiu i popis Przemysława Płachety. Wojskowi nadrobili straty do czołówki PKO Ekstraklasy.

Zespół trenera Vitezslava Lavički zrehabilitował się za bezbarwny występ w Warszawie. Potrafił odwrócić losy spotkania z Cracovią, choć przegrywał już 0:1 i nadal jest śmiertelnie poważnym kandydatem do walki o europuchary. Gole strzelali piłkarze, dla których to było spotkanie z podtekstami. Dwa razy dla „Pasów” trafił Rafa Lopes, o którego przed sezonem 2019/20 starali się we Wrocławiu, ale obeszli się smakiem. Ściągnęli ostatecznie Erika Exposito i ten też wpisał się w czwartek na listę strzelców. Dwa razy piłkę do krakowskiej siatki pakował ponadto Przemysław Płacheta, o którego Śląsk musiał latem powalczyć z całą koalicją klubów, w tym z… Cracovią.

Po trzech meczach grupy mistrzowskiej, które przyniosły tylko jedną bramkę, i to zdobytą z rzutu karnego, mieliśmy prawo oczekiwać wreszcie jakichś emocji. Tym bardziej uzasadnionych, że jesienne starcie Śląsk - Cracovia, rozgrywane we Wrocławiu i zakończone wynikiem 2:1, było naprawdę wyśmienitym widowiskiem. Trzeba przyznać, że z poprzeczką oczekiwań poradził sobie szczególnie zespół trenera Lavički, który już w pierwszej połowie prowadził grę ze sporym animuszem. Występujący za wykartkowanego Diego Živulicia Jakub Łabojko dość ochoczo zabierał się za rozegranie. W razie potrzeby ostro wchodził w obronie. Było widać, że zależy mu, by pokazać, że to on, nie Chorwat, powinien być w środku pola partnerem Krzysztofa Mączyńskiego. Aktywny był Robert Pich. Jak zawsze swoje wybiegał Przemysław Płacheta. Wrocławianie dobrze radzili sobie w środku pola, gdzie trener gości Michał Probierz po raz pierwszy od dłuższego czasu posłał w bój młodzieżowca Sylwestra Lusiusza i ten nie udźwignął zadania.

Tylko że bramkowe efekty przyniosło to miejscowym dopiero w drugiej połowie, kiedy „Pasy” zostały skarcone za ogromne przestoje i straty w drugiej linii - w tym wspomnianego Lusiusza, którego szkoleniowiec gości wolał po godzinie nie męczyć dalszym trzymaniem na boisku. Śląsk w ciągu około dwóch minut wyszedł na prowadzenie w meczu, w którym już przegrywał. Dodajmy - z gry przegrywał niezbyt zasłużenie, bo Lopes trafił na 1:0 dla krakowian po rzucie rożnym, a stałe fragmenty gry długo były tego dnia niemal jedyną ofensywną propozycją „Pasów”. Problem w tym, że samo kopanie stojącej piłki przez Sergiu Hankę (tym razem ustawiony nietypowo - na prawej obronie) oraz Ivana Fiolicia (zaliczył asystę, ale generalnie był to w jego wykonaniu słaby występ) zespołu trenera Probierza do Europy nie zaprowadzi. Gol Lopesa na 2:3 był spóźnionym finiszem gości. Cracovia nadal pozostaje w grze o wysokie lokaty w lidze, ale jeśli nadal ma grać tak niemrawo, jak długimi fragmentami we Wrocławiu, szybko zobaczy tylko oddalające się tylne zderzaki konkurentów. Przegrała w tym roku już osiem spotkań. Nie jest ostatnia w tabeli ekstraklasy za 2020 rok, ale to już wygląda niezbyt poważnie: osiem razy w tym roku nie przegrał nawet upokarzany przez kolejnych przeciwników ŁKS.

Tyle dobrego dla Cracovii, że wreszcie zaczął strzelać w niej ktokolwiek poza Pelle van Amersfoortem. Ostatnio bramkowe konkrety w ofensywie w drużynie Michała Probierza dostarczał bowiem tylko Holender.
Michał Guz
Źródło: Przegląd Sportowy 25 czerwca 2020 [2]


Trenerzy po meczu

Michał Probierz, trener Cracovii

Wiedzieliśmy, że gramy na gorącym terenie. Przetrwaliśmy początkowy napór Śląska. Mówiliśmy sobie w przerwie, że mamy sytuacje, tylko musimy je wykorzystać. To się udało zaraz po przerwie. Czasami jednak w piłce tak jest, że minuta-dwie mogą wstrząsnąć zespołem i to się stało z nami. Jeszcze nie otrząsnęliśmy się z gola na 1:1, gdy Lusiusz stracił piłkę i poszła kolejna akcja bramkowa. Sami pozwoliliśmy wrocławianom na robienie tego, co lubi i umie - na grę z kontrataku. Kolejny prosty błąd w wyprowadzaniu piłki kosztował nas utratę trzeciego gola. Jeśli chce się na poziomie ekstraklasy o coś grać, nie można popełniać takich błędów jak my dziś. Ostatni czas jest dla mnie bolesny jako trenera, ale nie mam zamiaru nad sobą się rozczulać. Mamy wciąż o co grać.

Vítězslav Lavička trener Śląska

Kibice obejrzeli naprawdę atrakcyjny mecz z obu stron. Zdobyliśmy bardzo ważne trzy punkty. Jestem zadowolony z tego, jak drużyna zareagowała na przegraną z Legią. Krytykowano naszą grę ofensywną, bo nie oddaliśmy w Warszawie żadnego celnego strzału. Dziś jednak pokazaliśmy dużo dobrych rzeczy w ataku, zdobyliśmy trzy bramki i to zasługa dobrej pracy całego zespołu. Dziś moi zawodnicy znacznie prościej kończyli akcje. Szybciej decydowali się na strzały i dośrodkowanie. Było widać większą agresywność. Dzięki temu padły bramki.

Źródło: Przegląd Sportowy [3]

Mecze sezonu 2019/20

NK Maribor 2019-06-24 NK Maribor - Cracovia 1:2  Dinamo Zagrzeb 2019-06-27 Cracovia - Dinamo Zagrzeb 1:0  FK Orenburg 2019-06-29 Cracovia - FK Orenburg 0:1  Partizani Tirana 2019-07-02 Cracovia - Partizani Tirana 0:1  Piunik Erywań 2019-07-02 Cracovia - Piunik Erywań 0:1  Puszcza Niepołomice 2019-07-07 Cracovia - Puszcza Niepołomice 1:2  DAC 1904 Dunajská Streda 2019-07-11 DAC 1904 Dunajská Streda - Cracovia 1:1  DAC 1904 Dunajská Streda 2019-07-18 Cracovia - DAC 1904 Dunajská Streda 2:2  Zagłębie Lubin 2019-07-21 Zagłębie Lubin - Cracovia 1:1  ŁKS Łódź 2019-07-27 Cracovia - ŁKS Łódź 1:2  Górnik Zabrze 2019-07-30 Cracovia - Górnik Zabrze 3:1  Raków Częstochowa 2019-08-03 Raków Częstochowa - Cracovia 1:3  Korona Kielce 2019-08-11 Cracovia - Korona Kielce 1:0  Śląsk Wrocław 2019-08-17 Śląsk Wrocław - Cracovia 2:1  Arka Gdynia 2019-08-24 Cracovia - Arka Gdynia 3:1  Lech Poznań 2019-09-01 Lech Poznań - Cracovia 1:2  Piast Gliwice 2019-09-16 Cracovia - Piast Gliwice 2:0  Legia Warszawa 2019-09-22 Cracovia - Legia Warszawa 1:2  Jagiellonia Białystok 2019-09-25 Cracovia - Jagiellonia Białystok 4:2  Wisła Kraków 2019-09-29 Wisła Kraków - Cracovia 0:1  Górnik Zabrze 2019-10-06 Cracovia - Górnik Zabrze 1:1  Jagiellonia Białystok 2019-10-19 Jagiellonia Białystok - Cracovia 3:2  Pogoń Szczecin 2019-10-25 Cracovia - Pogoń Szczecin 2:0  Bytovia Bytów 2019-10-29 Bytovia Bytów - Cracovia 2:3  Lechia Gdańsk 2019-11-02 Cracovia - Lechia Gdańsk 1:0  Wisła Płock 2019-11-09 Wisła Płock - Cracovia 0:0  Zagłębie Lubin 2019-11-25 Cracovia - Zagłębie Lubin 2:0  ŁKS Łódź 2019-12-01 ŁKS Łódź - Cracovia 1:0  Raków Częstochowa 2019-12-05 Cracovia - Raków Częstochowa 0:0 k.4:1  Raków Częstochowa 2019-12-08 Cracovia - Raków Częstochowa 3:0  Korona Kielce 2019-12-15 Korona Kielce - Cracovia 1:0  Śląsk Wrocław 2019-12-20 Cracovia - Śląsk Wrocław 2:0  Cracovia_herb 2020 Trening Noworoczny  Podbeskidzie Bielsko-Biała 2020-01-17 Cracovia - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:3  Partizan Belgrad 2020-01-22 Cracovia - Partizan Belgrad 1:1  TSV Hartberg 2020-01-25 Cracovia - TSV Hartberg 3:2  PFK Soczi 2020-01-29 Cracovia - PFK Soczi 0:0  MFK Ružomberok 2020-02-01 Cracovia - MFK Ružomberok 1:2  Arka Gdynia 2020-02-07 Arka Gdynia - Cracovia 0:1  Lech Poznań 2020-02-16 Cracovia - Lech Poznań 2:1  Piast Gliwice 2020-02-22 Piast Gliwice - Cracovia 1:0  Puszcza Niepołomice 2020-02-23 Cracovia - Puszcza Niepołomice 3:2  Legia Warszawa 2020-02-29 Legia Warszawa - Cracovia 2:1  Wisła Kraków 2020-03-03 Cracovia - Wisła Kraków 0:2  Górnik Zabrze 2020-03-06 Górnik Zabrze - Cracovia 3:2  GKS Tychy 2020-03-10 GKS Tychy - Cracovia 1:2  Jagiellonia Białystok 2020-05-31 Cracovia - Jagiellonia Białystok 0:1  Pogoń Szczecin 2020-06-06 Pogoń Szczecin - Cracovia 1:0  Lechia Gdańsk 2020-06-09 Lechia Gdańsk - Cracovia 1:3  Wisła Płock 2020-06-14 Cracovia - Wisła Płock 1:1  Jagiellonia Białystok 2020-06-21 Cracovia - Jagiellonia Białystok 1:2  Śląsk Wrocław 2020-06-25 Śląsk Wrocław - Cracovia 3:2  Pogoń Szczecin 2020-06-29 Cracovia - Pogoń Szczecin 2:1  Lechia Gdańsk 2020-07-04 Lechia Gdańsk - Cracovia 0:3  Legia Warszawa 2020-07-07 Cracovia - Legia Warszawa 3:0  Legia Warszawa 2020-07-11 Legia Warszawa - Cracovia 2:0  Lech Poznań 2020-07-15 Cracovia - Lech Poznań 1:2  Piast Gliwice 2020-07-19 Piast Gliwice - Cracovia 1:1  Lechia Gdańsk 2020-07-24 Cracovia - Lechia Gdańsk 3:2