2019-09-22 Cracovia - Legia Warszawa 1:2

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacja, szukaj

Herb_Cracovia

Trener:
Michał Probierz
pilka_ico
PKO Ekstraklasa , 9 kolejka
Kraków, ul. Kałuży 1, niedziela, 22 września 2019, 17:30

Cracovia - Legia Warszawa

1
:
2

(0:1)



Herb_Legia Warszawa

Trener:
Aleksandar Vuković
Skład:
Peškovič
Râpă
Dytiatjew
Datković (31' Jablonský)
Sipľak
Wdowiak
Gol
Dimun (71' Piszczek)
Rakoczy (46' Lusiusz)
Hanca
Lopes

Sędzia: Bartosz Frankowski z Torunia
Widzów: 13 053

bramki Bramki


Wdowiak (66')
0:1
0:2
1:2
Niezgoda (33' - k.)
Gwilia (47')
zolte_kartki Żółte kartki
Jablonský
Skład:
Majecki
Vešović
Wieteska
Jędrzejczyk
Karbownik
Nagy
Cafú (25' Antolić)
Martins
Gwilia
Luquinhas (79' Lewczuk)
Niezgoda (71' Kanté)
Zobacz również: Zdjęcia z meczu
Mecz poprzedniego dnia:

2019-09-21 Cracovia II - Czarni Staniątki 2:0



Trenerzy przed meczem

Michał Probierz, trener Cracovii

Jest jeszcze za wcześnie, by w niedzielę zagrał Pelle van Amersfoort. Nie należy się go spodziewać przez najbliższych kilka spotkań, w tym podczas Derbów. Może być też taka sytuacja, że dojdzie do pełnego treningu dopiero podczas przerwy reprezentacyjnej. Reszta zawodników - oprócz Rubio i Daniela Pika, który ma dzisiaj zabieg - jest do naszej dyspozycji.

Nie zwracamy uwagi na statystyki i to, jakie serie możemy przełamać. Chcemy zagrać dobre spotkanie i nie patrzeć na Legię - nie zwracać uwagi na to, co ona prezentuje. Być może zmienimy ustawienie na ten mecz. Dobrze się przygotowaliśmy i wiemy, jak chcemy zagrać i co chcemy zagrać. Mamy dużo alternatyw, w tym czterech dobrych środkowych obrońców i każdy czeka na swoją szansę.

Michał Rakoczy może grać na różnych pozycjach, w tym na boku pomocy. Nie jest tak, że pojawił się dopiero teraz, bo nie mieliśmy alternatywy. Pokazywał się już przed dwoma laty, kiedy debiutował w ekstraklasie.

Czasami młodym chłopakom jest łatwiej, kiedy dopiero wchodzą do drużyny. Łatwiej pokazać się w jednym czy drugim spotkaniu, niż później to utrzymać. To też przypadek Kamila Pestki, który nagle wskoczył do ekstraklasy. To samo powtarza się w wypadku całych zespołów, debiutujących w lidze - drugi sezon jest zawsze dla nich najtrudniejszy. My chcemy wdrażać młodych zawodników spokojnie. Dziś doszedł do nas kolejny, Mateusz Supryn. Dobrze pokazał się w drugiej drużynie, trenował z nami i już pozostanie przy pierwszym zespole. Tak jak mówiłem przed sezonem - nie mamy problemów z młodzieżowcem.

"Na szybko" spoglądałem na kluby, które awansowały do Ligi Europy i nie ma w tym gronie żadnego, który rozpoczynał od pierwszej rundy eliminacyjnej - nie licząc oczywiście Astany i Karabachu, które rozpoczynały w Lidze Mistrzów. Legia też miała plany awansu do fazy grupowej, nam też byłoby łatwiej, gdyby grali w LE. Wówczas graliby swoje spotkanie dzisiaj, nie wczoraj.

Na pewno mają bardzo doświadczony zespół, zawodników, którzy zjedli zęby w ekstraklasie. To między innymi Jędrzejczyk czy Lewczuk, Stolarski dziś już również jest doświadczonym zawodnikiem. Ich obcokrajowcy - Martins, Cafu czy Antolić też potrafią dużo wnieść. Legia na polskie warunki jest bardzo dobrym zespołem i musimy być bardzo czujni. Doceniamy klase rywala, ale gramy u siebie - chcemy jak najlepiej zagrać i wygrać.

Łatwiej było wprowadzać ponownie do gry Michala Siplaka, bo nie miał kontuzji związanej z nogą. Nie miał wyłączenia z treningu biegowego, mógł normalnie np. jeździć na rowerze. Praktycznie tylko tydzień miał rękę w temblaku. Ta kontuzja, na szczęście - bo wyglądało to koszmarnie - pozwoliła mu wrócić znacznie szybciej, niż można było wstępnie zakładać. Jego występ po przerwie trzeba ocenić pozytywnie.

Często zarzuca mi się, że mówiłem o grze młodymi Polakami, wychowankami. To nie tylko mój trend, ale generalnie całej ekstraklasy. Mówiłem tak, gdy realia były inne. Nie było problemu z tym, by ściągnąć np. reprezentanta do lat 21 - dziś zazwyczaj on już gra we Włoszech. Wielu pukało sie w głowę, gdy doradzałem Profesorowi, by nie przeznaczać wielkich kwot na transfery, ale dziś robimy ciągły progres. Byliśmy już na dziewiątym miejscu, ostatnio na czwartym. Chcemy być regularnie w TOP4, tam jest miejsce Cracovii. Chcemy podwyższać budżet i być stabilnym klubem na lata.

Zadaję wielu ludziom pytanie o bazę w Polsce, gdzie byłoby przynajmniej dwanaście boisk. Zawsze mówimy tylko, że coś będzie. Dwadzieścia lat temu mówiłem, że tylko inwestycja w bazę jest dla nas drogą. Jeśli piłkarz w tygodniu nie gra na trawie - jak ma w weekend dobrze się czuć podczas meczu na trawie? Musimy odpowiednio szkolić piłkarzy i trenerów. Mogę tylko podziękować Cracovii i Profesorowi Filipiakowi, że cierpliwie wszystko znosi, mimo że np. nie tak wyobrażaliśmy sobie Centralną Ligę Juniorów. Ściągnęliśmy tych piłkarzy, by się rozwijali - a nie ma co ukrywać, że nie jest tak, jakbyśmy chcieli.

Mecze z Legią elektryzują wszystkich w Polsce. Wszyscy na to narzekają, ale też czekają, aż przyjedzie. Nie ma co ukrywać - jeśli niektóre stadiony się nie zapełniają, to nie przychodzi się oglądać swoich zespołów, tylko oglądać Legię. Legia może być w danym momencie jakakolwiek, ale mecze z nią zawsze elektryzują. Oby kiedyś tak było, że wszyscy będą czekać na Cracovię tak, jak teraz czekają na Legię.

Źródło: [1]

Opis meczu

"Cracovia - Legia Warszawa 1:2. Nieudany szturm "Pasów" na pozycję lidera ekstraklasy. Za tydzień derby" -
Gazeta Krakowska

Cracovia - Legia Warszawa 1:2. Nieudany szturm "Pasów" na pozycję lidera ekstraklasy. Za tydzień derby

Ekstraklasa piłkarska. "Pasy" mogły być po tej kolejce liderem tabeli, ale przegrały z Legią 1:2. Zasłużenie. Na zdobywanie szczytów jest jeszcze dla krakowian za wcześnie.

Czy Cracovia mierzy w mistrzostwo? - Dzisiaj zobaczymy – tak na pytanie dziennikarza Canal Plus odpowiedział przed meczem z Legią Janusz Filipiak. Właściciel i prezes Cracovii doprecyzował po chwili, że po zwycięstwach z Piastem i Lechem triumf z zespołem ze stolicy byłby „wskazówką i dobrym prognostykiem, jeśli chodzi o walkę o najwyższe cele”. Weryfikacja była dość bolesna. Porażka z Legią oczywiście ambitnych planów nie unieważnia, ale akurat stwierdzenie, że „Pasy” zostały sprowadzone na ziemię – niebrutalnie, ale jednak - do niedzielnego spotkania pasuje jak ulał.

Trener Michał Probierz: - Jeżeli traci się takie bramki, jak my straciliśmy dzisiaj, to nie ma o czym rozmawiać. Nie można się nad sobą rozczulać, pretensje możemy mieć tylko do siebie. Jeżeli w pierwszej połowie mamy 71 procent udanych podań, to nie da się grać w piłkę.

Pewne jest jedno – krakowianie do tego starcia przystępowali ze świadomością, że trzy punkty zagwarantują im na najbliższy tydzień miejsce lidera tabeli. Zwłaszcza przed przerwą nie wyglądali jednak jak zespół, który jest gotowy od zaraz rządzić w ekstraklasie. Wręcz przeciwnie. To goście dominowali, żwawiej i z większym pomysłem rozgrywali piłkę oraz skutecznie neutralizowali wszystkie atuty podopiecznych Michała Probierza. Próby odbiorów i szybkiego przejścia do kontrataku wyglądały na ułomne wersje akcji, które Cracovia prezentowała w poprzednich spotkaniach. Poważne błędy popełniał nawet Janusz Gol, a swoją indywidualną lekcję futbolu odbierał 17-letni Michał Rakoczy, który znów zagrał w podstawowym składzie.

- Trudno, żebym nie wystawił zawodnika, który wyróżniał się w poprzednim meczu. Zresztą to nie on popełniał największe błędy, tylko doświadczeni zawodnicy – stwierdził Probierz.

Nietypowym zdarzeniem był fakt, że już w pierwszej połowie trenerzy musieli zmienić po jednym kontuzjowanym graczu. Dla gospodarzy miało to opłakane skutki, bo David Jablonsky, który zastąpił Niko Datkovicia, już w pierwszej swojej interwencji sfaulował w polu karnym Jarosława Niezgodę. Protesty zdały się na nic, „jedenastkę” zamienił na bramkę sam poszkodowany.

Krakowianie dopiero tuż przed przerwą wpadli na pomysł, jak wyjść z narożnika, do którego uparcie zaganiali ich warszawiacy. Dwie groźne sytuacje pod bramką Radosława Majeckiego dawały nadzieję, że gospodarze w końcu złapią swój rytm. I poprawią statystyki – w pierwszych 45 minutach nie oddali ani jednego celnego strzału.

Na życzeniach się skończyło. Kibice chcieli zobaczyć Cracovię odważną, ale zobaczyli nieporadną. Koszmarne błędy przy wyprowadzaniu piłki przez Cornela Rapę i Ołeksija Dytiatjewa kosztowały „Pasy” utratę kolejnego gola, i to tuż po wznowieniu gry. Probierz patrzył na swoich zawodników wściekłym wzrokiem. Takie wpadki w tym sezonie im się nie zdarzały.

- Na poziomie ekstraklasy ten gol to megakuriozum – podsumował trener gospodarzy.

Im dalej las, tym wcale lepiej nie było. Legia kontrolowała sytuację, krakowianie potykali się o własne nogi. Aż nagle stało się coś nieoczekiwanego, jakby ktoś znienacka wgrał gospodarzom inne oprogramowanie. Piękna akcja, szybka wymiana podań w polu karnym Legii, a Mateusz Wdowiak wlał w serca kolegów i kibiców nadzieję, że nie wszystko stracone.

Niestety, więcej fajerwerków krakowianie już nie odpalili. Z ich perspektywy pierwsze miejsce w tabeli wciąż jest blisko, ale równocześnie daleko.

W następnej ligowej kolejce derby Krakowa, ale „Pasy” jeszcze nie mogą patrzeć w stronę Reymonta. Przed prestiżową wyprawą na drugą stronę Błoń czeka je jeszcze starcie na włąsnym stadionie w pierwszej rundzie Pucharu Polski z Jagiellonią. Mecz w środę o godz. 17.30.

- Nie ma co ukrywać, że kibice będą nas rozliczać z derbów, zwłaszcza po ostatnich czterech porażkach. Rozumiem to i mogę powiedzieć, że razem z trenerem żyjemy tym meczem. Na naszą korzyść działa fakt, że cały tydzień spędzimy w Krakowie – mówił w C+ Janusz Filipiak.
Przemysław Franczak
Źródło: Gazeta Krakowska 22 września 2019 [2]


Trenerzy po meczu

Michał Probierz, trener Cracovii

Nie tak wyobrażaliśmy sobie to spotkanie. Szczególnie pierwsze pół godziny gry, kiedy to byliśmy bierni, a nie agresywni. Jeśli chodzi o rzut karny, to była to dla nas niezwykle trudna sytuacja. W drugim przypadku - była to trampkarska bramka. Wróciliśmy do gry po ładnej akcji. Cieszę się, że Mateuszowi udało się odblokować. W końcówce mieliśmy sytuacje, żeby wyrównać stan rywalizacji. Zawodnicy muszą wiedzieć, że jeśli chcą wzbić się o poziom wyżej to właśnie w takich meczach jak spotkanie z Legią muszą pokazywać się z jak najlepszej strony. Datković ma problem z kolanem. Wygląda to na poważny uraz i pewnie wypadnie z gry w tym tygodniu. Zobaczymy po rezonansie jaka będzie ostateczna diagnoza.

Aleksandar Vuković, trener Legii

Biorąc pod uwagę, że dwóch ostatnich meczów nie udało nam się wygrać, jest to niezwykle cenna wygrana. Tym bardziej, iż przyszło nam grać z drużyną, która jest na fali i gra coraz lepiej. Pierwsze 30 minut było bardzo dobre w naszym wykonaniu, czego konsekwencją była zdobyta bramka. W drugiej części poprawnie zagraliśmy tylko przez fragment, później niepotrzebnie daliśmy Cracovii odżyć i mecz był nerwowy do samego końca. Na szczęście udało się dowieźć wynik do końca. Mamy trzy punkty i to jest najważniejsze.

Źródło: [3]

Felieton

Raf_jedynka: 90 słów o meczu (plus to co doliczy sędzia): Navigare necesse est…

Pierwsze trzydzieści minut spotkania pokazało, że Legia nie przyjechała do Krakowa prosto z Płocka. Jednak z samego prezentowania walorów piłkarskich nic jeszcze nie wynika i dopiero niespodziewana kontuzja Datkovića dała przyjezdnym prowadzenie. Nierozgrzany Jablonský kontra cwany Niezgoda i mecz zaczął się gościom układać.

Dopiero w końcówce pierwszej połowy nasi zawodnicy poradzili sobie z presją i zaczęliśmy realizować nasz plan na ten mecz. Jednak po wielbłądzie Dytiatieva ciężko było już myśleć o sukcesie. Choć remis do końca był w zasięgu.

W walce o marzenia zwycięstwo z Legią nie jest koniecznością.

Zwycięstwo w derbach koniecznością jest.

Źródło: terazpasy.pl [4]

Mecze sezonu 2019/20

NK Maribor 2019-06-24 NK Maribor - Cracovia 1:2  Dinamo Zagrzeb 2019-06-27 Cracovia - Dinamo Zagrzeb 1:0  FK Orenburg 2019-06-29 Cracovia - FK Orenburg 0:1  Partizani Tirana 2019-07-02 Cracovia - Partizani Tirana 0:1  Piunik Erywań 2019-07-02 Cracovia - Piunik Erywań 0:1  Puszcza Niepołomice 2019-07-07 Cracovia - Puszcza Niepołomice 1:2  DAC 1904 Dunajská Streda 2019-07-11 DAC 1904 Dunajská Streda - Cracovia 1:1  DAC 1904 Dunajská Streda 2019-07-18 Cracovia - DAC 1904 Dunajská Streda 2:2  Zagłębie Lubin 2019-07-21 Zagłębie Lubin - Cracovia 1:1  ŁKS Łódź 2019-07-27 Cracovia - ŁKS Łódź 1:2  Górnik Zabrze 2019-07-30 Cracovia - Górnik Zabrze 3:1  Raków Częstochowa 2019-08-03 Raków Częstochowa - Cracovia 1:3  Korona Kielce 2019-08-11 Cracovia - Korona Kielce 1:0  Śląsk Wrocław 2019-08-17 Śląsk Wrocław - Cracovia 2:1  Arka Gdynia 2019-08-24 Cracovia - Arka Gdynia 3:1  Lech Poznań 2019-09-01 Lech Poznań - Cracovia 1:2  Piast Gliwice 2019-09-16 Cracovia - Piast Gliwice 2:0  Legia Warszawa 2019-09-22 Cracovia - Legia Warszawa 1:2  Jagiellonia Białystok 2019-09-25 Cracovia - Jagiellonia Białystok 4:2  Wisła Kraków 2019-09-29 Wisła Kraków - Cracovia 0:1  Górnik Zabrze 2019-10-06 Cracovia - Górnik Zabrze 1:1  Jagiellonia Białystok 2019-10-19 Jagiellonia Białystok - Cracovia 3:2  Pogoń Szczecin 2019-10-25 Cracovia - Pogoń Szczecin 2:0  Bytovia Bytów 2019-10-29 Bytovia Bytów - Cracovia 2:3  Lechia Gdańsk 2019-11-02 Cracovia - Lechia Gdańsk 1:0  Wisła Płock 2019-11-09 Wisła Płock - Cracovia 0:0  Zagłębie Lubin 2019-11-25 Cracovia - Zagłębie Lubin 2:0  ŁKS Łódź 2019-12-01 ŁKS Łódź - Cracovia 1:0  Raków Częstochowa 2019-12-05 Cracovia - Raków Częstochowa 0:0 k.4:1