2020-08-27 Malmö FF - Cracovia 2:0

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Malmö FF

Trener:
Jon Dahl Tomasson
pilka_ico
Liga Europy
Malmö, czwartek, 27 sierpnia 2020, 19:00

Malmö FF - Cracovia

2
:
0

(2:0)



Herb_Cracovia

Trener:
Michał Probierz
Skład:
Johansson
Larsson
Ahmedhodžić
Brorsson
Knudsen
Inge Berget (67' A. Sarr)
Rakip (75' Traustason)
Lewicki
Christiansen
Rieks
Thelin

Sędzia: Urs Schnyder ze Szwajcarii
Widzów: Bez udziału publiczności „Bez udziału publiczności” nie jest liczbą.

bramki Bramki
Inge Berge (1')
Rieks (44')
1:0
2:0
zolte_kartki Żółte kartki
Larsson
Ahmedhodžić
Hanca
Dimun
Skład:
Hroššo
Râpă
Helik
Jablonský
Sipl'ak (58' Ferraresso)
Wdowiak
van Amersfoorth
Loshaj
Álvarez (79' Vestenický
Hanca
Rivaldinho (46' Dimun)
Mecz poprzedniego dnia:

2020-08-26 Korona II Kielce - Cracovia II 3:0



Trenerzy przed meczem

Michał Probierz, trener Cracovii

Fajnie jest trafić na taki zespół, choć żałujemy, że nie możemy grać w dwumeczu. To byłoby na pewno bardzo dobre widowisko, ważna byłaby też możliwość zagrania u siebie. W tym elemencie szczęście sprzyjało Malmö.

Rywal to bardzo doświadczony zespół, który preferuje fizyczną piłkę. Jest bardzo silny. Szwedzkie zespoły opierają się często na angielskiej piłce. Od momentu, kiedy wylosowaliśmy Malmö, obserwowaliśmy rywala, nasz trener był tutaj na jednym meczu. Spotkania rywala śledzili też nasi analitycy w Szwecji, a także i skauci. Mamy ocenione i przeanalizowane wszystkie mecze Malmö.

Kibicom możemy życzyć dobrego spotkania w telewizji. Na żywo niestety nie zobaczy go nikt poza garstką ludzi. Mam jednak nadzieję, że to będzie dobre widowisko ze szczęśliwym zakończeniem dla nas.

Źródło: Cracovia.pl [1]

Jon Dahl Tomasson, trener Malmö

Ważna jest tegoroczna formuła eliminacji. Gdy grasz jeden mecz, każdy pojedynek jest jak finał, a zarazem jak loteria. Musimy brać to pod uwagę, musimy mieć to z tyłu głowy i odpowiednio wykorzystywać zwiększony limit zmian. Pogoń za wynikiem w takich realiach nie zawsze się udaje.

Jesteśmy przyzwyczajeni do gry w Europie, przez lata udawało się nam w niej pokazać. Ta edycja oznacza jednak zmiany, do których musimy się przystosować.

Obejrzeliśmy kilka meczów Cracovii, byliśmy w Polsce. Przeanalizowaliśmy naszego rywala. Daniel Andersson powiedział niedawno, że Malmö FF nigdy wcześniej nie zmierzyło się z tak dobrą drużyną już w pierwszej rundzie kwalifikacyjnej.

Jutro podejmę ostateczne decyzje nt. składu. Być może będę musiał wykonać kilka zmian, to możliwe. Musimy skupić się na tym, w czym jesteśmy dobrzy i tym, jak wykorzystać swoje atuty.

Źródło: Cracovia.pl [2]

Artykuły prasowe przed meczem

"Cracovia ma wielkie marzenia. Pora je spełnić w meczu z Malmoe" -
Gazeta Krakowska

Cracovia ma wielkie marzenia. Pora je spełnić w meczu z Malmoe

W czwartek o godz. 19 Cracovia zagra w Malmoe w I rundzie eliminacji do Ligi Europy. O awansie zadecyduje tylko jeden mecz.

Podopieczni trenera Michała Probierza przybyli do Szwecji wczesnym środowym popołudniem i odbyli trening na arenie czwartkowej rywalizacji – stadionie Eleda. Probierz zabrał na mecz 21 zawodników.

Nie będzie kalkulacji, kunktatorstwa, liczenia na rewanż, bo go po prostu nie będzie. W czwartkowy wieczór trzeba będzie pokazać wszystko co się potrafi. A rywal jest godny, lider szwedzkiej ekstraklasy.

- Fajnie, że trafiamy na taki zespół, ale szkoda, że nie będzie dwumeczu, bo byłoby to ciekawe widowisko, w tym elemencie Malmoe miało szczęście – stwierdził Probierz. - Jest to bardzo doświadczony zespół, który prezentuje siłową, angielską piłkę. Jak wylosowaliśmy Malmoe, to nasz drugi trener obserwował jeden mecz, a nasi analitycy widzieli wszystkie mecze rywala.

„Pasy” mają mało doświadczony zespół jeśli chodzi o walkę w europejskich pucharach. Wystarczy napisać, że piłkarze mają po kilka meczów w tych rozgrywkach, w większości w eliminacjach, jedynie Cornel Rapa zaliczył 20 meczów, głównie w Lidze Mistrzów i Lidze Europy.

- Czy będzie to miało znaczenie? I tak i nie – odpowiada Probierz. - Bardzo duże znaczenie będzie miało przygotowanie fizyczne. Malmoe rozgrywa co trzy dni mecze i jest to bardzo trudny okres dla drużyn. Naszym atutem może być to, że mamy młodszy zespół.

Trener Cracovii odniósł się do siły obu zespołów: - Malmoe to klub z tradycjami, bogaty ale piłka nożna pisze różne scenariusze – powiedział. - Jeśli chcemy coś znaczyć, musimy wygrywać takie mecze. Czy to będzie najtrudniejsze spotkanie w pucharach? Nie, bo mam nadzieję, że będą trudniejsze. Szanujemy zespół Malmoe, ale mamy w sobie dużo pewności siebie.

Nie zagrają m.in. kontuzjowani Kamil Pestka, Ołeksij Dytiatjew, Michael Gardawski, Sylwester Lusiusz i Radosław Kanach.

- Siedem kontuzji jakie mamy, na pewno ma znaczenie, ale ci, którzy grają, trenują ciężko i mam nadzieję, że najbliższy czas będzie dla nas dobry – stwierdził opiekun „Pasów”.

Nie wiadomo, na kogo probierz postawi w bramce – czy na doświadczonego Michala Peskovicia czy może młodego Karola Niemczyckiego?

- Nie chcemy ułatwiać rywalowi zadania – powiedział trener Cracovii. O co zagra Cracovia w tym sezonie Ligi Europy? - Marzenia ma każdy. Po to trenujemy, by zagrać w finale. Zrobimy wszystko, by dojść jak najdalej – stwierdził Probierz.

- Mecze ligowe gra się co tydzień, a takie jak ten z Malmoe trzeba powalczyć przez cały sezon, to nagroda i możliwość sprawdzenia umiejętności na tle mocnego rywala – dodał Mateusz Wdowiak.

Trener Malmoe Jon Dahl Tomasson tak ocenił Cracovię: - Obejrzeliśmy kilka meczów Cracovii, byliśmy w Polsce i przeanalizowaliśmy naszego rywala. Musimy skupić się na tym, w czym jesteśmy dobrzy i jak to wykorzystać. Nasz menadżer Daniel Andersson powiedział niedawno, że Malmoe FF nigdy wcześniej nie zmierzyło się z tak dobrą drużyną już w pierwszej rundzie kwalifikacyjnej.

Trener Szwedów miał okazję grać w Milanie z Rivaldo, ojcem Rivaldinho. - Chyba więcej powiedzieć o jego ojcu, ale nie skupiamy się na poszczególnych zawodnikach – stwierdził.

Z kolei kapitan Malmoe Aders Christiansen dodał: - To silna fizycznie drużyna, mają groźne stałe fragmenty gry, a w tym sezonie zagrali tylko jeden mecz ligowy, więc nie zabraknie im świeżości.
Jacek Żukowski
Źródło: Gazeta Krakowska 26 sierpnia 2020 [3]


"Najsilniejsi w Skandynawi" -
Przegląd Sportowy

Najsilniejsi w Skandynawi

Cracovia gra dziś na wyjeździe z Malmö FF, wicemistrzem Szwecji i etatowym uczestnikiem europejskich pucharów.

Dla Cracovii będzie to trzecie podejście do kwalifikacji do Ligi Europy. W dwóch poprzednich odpadała już na pierwszej przeszkodzie – z macedońską Shkëndiją Tetowo (2016) i słowackim DAC Dunajska Streda (2019). Teraz rywal jest dużo bardziej wymagający – wpadła na zespół z dużym doświadczeniem z gry w europejskich pucharach, kilkukrotnego uczestnika fazy grupowej LM i LE.

Silniejsi z każdym rokiem

Malmö FF to jeden z najmocniejszych przeciwników, na jakich mogły trafić Pasy w I rundzie eliminacji. W dodatku mecz odbędzie się w Szwecji, a rywale u siebie w tym sezonie ligowym nie przegrali ani razu. – W Malmö uważa się, że losowanie było dobre i MFF powinno wygrać. Oczywiście łatwo nie będzie, ale uważają się za faworyta, na którym ciąży presja zwycięstwa. Nie gra dla nich roli, z jakim konkretnie polskim klubem grają. Z każdym by tak było, bo w ostatnich latach Szwedzi z Polakami zawsze wygrywają – mówi „PS” Ivo Pękalski, dwukrotny reprezentant Szwecji polskiego pochodzenia, który grał w Malmö w latach 2009–14 i dwa razy sięgał z tym klubem po mistrzostwo.

W sezonie 2011/12 ówczesny klub pierwszy raz dostał się do fazy grupowej Ligi Europy. – Za naszych czasów zaczęła się nowa era Malmö. W klubie nie było jeszcze żadnych pieniędzy, nie było mowy o inwestycjach w lepszych piłkarzy. Sami daliśmy sobie radę i na tym można było zacząć już coś budować. Z każdym rokiem Malmö było silniejsze pod względem ekonomicznym, stabilniejsze, bogatsze – opowiada Pękalski, aktualnie występujący w drugoligowym Norrby IF.

Uwaga na Christiansena

Czy dzisiejsze Malmö jest silniejsze niż zespół, w którym grał? – Drużyna jest dobra, ale w wielu przypadkach o wynikach decydowały indywidualne umiejętności zawodników, a nie zgranie i jakość zespołu – zauważa. Były piłkarz Malmö przestrzega Cracovię przed pomocnikiem Andersem Christansenem. – Nie można powiedzieć, że wygra się mecz, jeśli wykluczy się jednego zawodnika, ale on jest najlepszy. Kiedy kieruje zespołem, Malmö gra bardzo dobrze – mówi Pękalski.

W zeszłym sezonie MFF dotarło do 1/16 finału LE. W lidze zajęło drugie miejsce. – Liga szwedzka może być równa, raz wygra ktoś, raz ktoś inny, a raz Malmö, ale MFF to na pewno jedyny klub z Allsvenskan, który jest gotowy do gry w Europie. Inne szwedzkie drużyny nie mają doświadczenia, jakości, mentalności – kończy Pękalski.
Marcin Dobosz
Źródło: Przegląd Sportowy 27 sierpnia 2020 [4]


Opis meczu

"Cracovia. Szwedzi z Malmoe pokazali "Pasom" miejsce w szeregu. Koniec przygody z Ligą Europy" -
Gazeta Krakowska

Cracovia. Szwedzi z Malmoe pokazali "Pasom" miejsce w szeregu. Koniec przygody z Ligą Europy

W meczu pierwszej rundy eliminacji do Ligi Europy Cracovia nie sprostała Malmoe w meczu wyjazdowym i odpadł z tych rozgrywek.

Trzecie podejście Cracovii do eliminacji Ligi Europy znów zakończyło się na pierwszej rundzie. Lider szwedzkiej ekstraklasy okazał się zdecydowanie zbyt mocnym rywalem. To spotkanie gorzej dla Cracovii nie mogło się zacząć. Już w 22 sekundzie „Pasy” straciły bramkę! Gospodarze szybko wznowili grę z autu, zaatakowali lewym skrzydłem, Michal Siplak dał się ograć Jo Inge Bergetowi, a ten z 5 m zdobył bramkę. To było jak uderzenie obuchem w głowę.

Trener Michał Probierz postawił na doświadczenie w bramce – zamiast młodego Karola Niemczyckiego, który grał w lidze, desygnował do gry Lukasa Hrosso, który wprawdzie w pucharach nie grał, ale w Pucharze Polski przeszedł z zespołem szlak od pierwszego meczu do finału. Poza tym szkoleniowiec ustawił zespół ofensywnie – znajdując miejsce i dla Marcosa Alvareza i dla Rivaldinho.

Tymczasem w 9 min Eric Larsson o mało co nie strzelił drugiego gola – uderzał z linii 16 m i piłka minimalnie przeleciała nad poprzeczką. W 19 min „Pasy” zdobyły gola za sprawą Davida Jablonsky’ego, który uderzał głową po centrze z rzutu wolnego, ale sędzia nie uznał trafienia, uznając, że zawodnik gości był na spalonym.

Cracovia wyszła wysokim pressingiem do rywala sprawiając, że gospodarzom trudno było rozgrywać piłkę. Jednak to Szwedzi byli groźniejsi, choćby w 23 min gdy z dystansu strzelał Anders Christiansen i Hrosso wybił piłkę na róg. 4 min później znów Szwed sprawdził umiejętności słowackiego bramkarza Cracovii.

W 32 min „Pasy” po akcji Michała Helika miały rzut wolny z 18 m – Alvarez uderzył nieźle, ale jednak minimalnie niecelnie. Tuż przed końcem I połowy strzelał Erdal Rakip, ale za lekko, by zaskoczyć Hrosso. Ale na przerwę gospodarze schodzili prowadząc dwiema bramkami. Gracze Malmoe wymanewrowali rywali – po prostopadłym podaniu Bergeta do Christiansen, ten zagrał do Isaacka Kiese Thelina, który odegrał piłkę do Sorena Rieksa, który z bliska zdobył gola.

Sytuacja krakowian stała się dramatyczna, odwrócenie losów meczu graniczyłoby z cudem. - Malmoe to klub z tradycjami, bogaty ale piłka nożna pisze różne scenariusze – mówił przed meczem Probierz.

Chyba jednak sam nie wierzył, że ten mecz jest jeszcze do wygrania. Podjął jednak próbę zmiany losów spotkania. Na boisko wszedł Milan Dimun. Do ataku został przesunięty Alvarez, zastępując bezproduktywnego Rivaldinho. Cracovia zaatakowała odważniej. Akcje napędzał Mateusz Wdowiak. W 51 min po rogu główkował Cornel Rapa, po chwili z dystansu uderzał Dimun. W 60 min powinno być 3:0 dla Szwedów – Rieks został jednak zablokowany, a poprawkę obronił Hrosso.

Krakowianie atakowali śmielej, ale brakowało wykończenia akcji, choćby strzałami z dystansu. Choć w 69 min próbę podjął Alvarez i szwedzki bramkarz musiał interweniować. 5 min później próbował Sergiu Hanca – strzelając minimalnie niecelnie. Warto było jednak podejmować te próby, bo przy padającym deszczu piłka była śliska i mogła sprawić kłopot bramkarzowi. Szwedzi nie pozostawali dłużni, zdobyli gola po strzale Isaaca Kiese Thelina, ale był spalony.

Ostatecznie wygrana Szwedów nie podlegała dyskusji, a Cracovia na kolejny występ w europejskich pucharach będzie musiała poczekać przynajmniej rok.
Jacek Żukowski
Źródło: Gazeta Krakowska 27 sierpnia 2020 [5]


"Cracovia poza pucharami. Smutna tradycja została podtrzymana" -
Przegląd Sportowy

Cracovia poza pucharami. Smutna tradycja została podtrzymana

Cracovia przegrała z Malmö FF 0:2 i odpadła z eliminacji Ligi Europy. Pasy jak zwykle pożegnały się z pucharami po starciu z pierwszym rywalem.

Smutnej tradycji stało się zadość. Cracovia znów odpadła z europejskich pucharów po starciu z pierwszym przeciwnikiem. Tym razem jednak w przeciwieństwie do wcześniejszych przegranych nie było to niespodzianką, bo krakowska drużyna nie była faworytem w starciu z Malmö. Rywal to lider ligi szwedzkiej (gra się tam systemem wiosna – jesień), ma w składzie więcej znanych, doświadczonych piłkarzy, reprezentantów Szwecji i Norwegii. Gospodarze nie zawiedli i wygrali zasłużenie.

Podtrzymana została także inna bardzo niedobra dla nas tradycja. Polskie kluby po raz piąty w ostatniej dekadzie wpadły na zespół ze Szwecji i niestety znów odpadły.

Na dodatek Malmö kolejny raz pokonało drużynę z Krakowa, tak jak na przełomie lat 70. i 80. Wisłę.

Fatalny początek

O tym, że mecz może się źle skończyć przekonaliśmy się bardzo szybko. Malmö objęło prowadzenie już w pierwszej minucie, a dokładnie w 22. sekundzie. Po wrzucie z autu norweski napastnik gospodarzy Jo Inge Berget trafił do siatki. Cracovia dążyła do wyrównania i David Jablonsky trafił do siatki po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, ale sędzia asystent dopatrzył się spalonego. Jako że w eliminacjach europejskich pucharów nie ma VAR, więc jego decyzja była ostateczna.

Pasy źle zaczęły pierwszą połowę i równie niedobrze ją zakończyły. Kapitan i mózg drużyny Duńczyk Anders Christiansen świetnie podał do Isaaca Kiese Thelina, a ten wyłożył piłkę innemu Duńczykowi Sorenowi Rieksowi, który wykończył świetną akcję.

W przerwie trener Michał Probierz zdecydował się na zmianę, zastępując Rivaldinho Milanem Dimunem. Szkoleniowiec gości bardzo odważnie zestawił zespół, w pierwszej połowie w drugiej linii był tylko jeden defensywny pomocnik Florian Loshaj i aż czterech ofensywnie nastawionych zawodników.

Po pierwszej połowie uznał, że jednak musi zadbać o większą równowagę w drugiej linii i na boisko nie wyszedł syn słynnego Rivaldo, który tego spotkania nie zaliczy do udanych.

Ponadto Diego Ferrareso zastąpił Michala Siplaka.

Gospodarze kontrolowali przebieg meczu

Po przerwie Cracovia dominowała, ale głównie usiłowała pokonać bramkarza Marko Johanssona strzałami z dystansu. Groźnie uderzył Dimun, ale golkiper poradził sobie z jego strzałem. Mocno strzelał także Sergiu Hanca, ale nieznacznie niecelnie. Próbował też Loshaj, ale bramkarz także i tym razem nie dał się pokonać.

Gospodarze jednak kontrolowali przebieg meczu i potrafili groźnie kontrować. Brakowało im jednak wykończenia. Najlepszą okazję zmarnował Rieks, gdy długo prowadził piłkę, ale w końcu nie poradził sobie z Lukasem Hrosso. W końcu Thelin trafił do siatki, po tym jak słowacki golkiper odbił piłkę przed sobie, ale był na spalonym.

I tak Cracovia pożegnała się z europejskimi pucharami. Wstydu nie przyniosła, ale chwalić się także nie będzie miała czym.
Maciej Kaliszczuk
Źródło: Przegląd Sportowy 27 sierpnia 2020 [6]


Trenerzy po meczu

Michał Probierz, trener Cracovii

Wiedzieliśmy, że gramy z bardzo solidnym zespołem, który jest bardzo agresywny. Nieprzypadkowo wygrali tyle ligowych spotkań - widać, że to jest zespół, który ma w sobie wiele indywidualności. Najgorsza była jednak ta bramka z 20 sekundy. Ułatwiliśmy tym zadanie Malmö, a zanim się otrząsnęliśmy, to rywale byli już pewni siebie.

Przegraliśmy pierwszą połowę w środku pola. Pewność siebie spadła po bramkach w pierwszej i ostatniej minucie. W przerwie chcieliśmy zmotywować chłopaków i w drugiej części wyglądało to już trochę lepiej. Zabrakło nam bramki, żeby wrócić do gry. Szkoda tej sytuacji w pierwszej połowie, w której zdobyliśmy bramkę po spalonym - czasami tak bywa.

Przegraliśmy zasłużenie. Byliśmy słabszym zespołem i za mało mieliśmy argumentów, by tutaj dziś wygrać.

Jon Dahl Tomasson, trener Malmö

Jeden mecz jest trochę jak loteria. Kiedy decyduje jedno spotkanie, zawsze coś może się przytrafić, lecz dziś zagraliśmy dobrze. Mieliśmy mniej więcej kontrolę nad meczem, to była solidna gra z naszej strony. Mecz był ciężki, siłowy - Cracovia często chciała nas sprowokować. Gdy operowaliśmy piłką, rywal miał wyraźne trudności.

Kiedy wygrywasz, nigdy nie jesteś aż tak zmęczony, jak może się wydawać. Myślę, że daleko zaszliśmy, ale zawsze chcemy być jeszcze lepsi i iść dalej.

Źródło: Cracovia.pl [7]