1982-09-19 Cracovia - Legia Warszawa 1:0

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Cracovia

Trener:
Henryk Stroniarz
pilka_ico
I liga , 7 kolejka
niedziela, 19 września 1982, 16:00

Cracovia - Legia Warszawa

1
:
0

(1:0)



Herb_Legia Warszawa

Trener:
Kazimierz Górski
Skład:
Dziedzic
Nazimek
Dybczak
Turecki
Podsiadło
Konieczny (46' Karaś)
Surowiec
Stokłosa (80' Piskorz)
Gacek
Tobollik
Błachno

Sędzia: Roman Kostrzewski z Bydgoszczy
Widzów: 15 000

bramki Bramki
Stokłosa (44') 1:0
Skład:
Kazimierski
Plich
Załężny
Majewski
Bedryj
Miłoszewicz (46' Tumiński)
Buncol
Iwanicki
Baran (46' Szaniawski)
Adamczyk
Turowski
Mecze tego dnia:

1982-09-19 Cracovia - Legia Warszawa 1:0
1982-09-19 Tramwaj Kraków - Cracovia II 0:1



Zapowiedź meczu

"Bilety na Cracovię" -
Echo Krakowa

Bilety na Cracovię

Informacja o biletach w Echu Krakowa
W NAJBLIŻSZĄ niedzielę o godz. 16 piłkarze Craeovii podejmo­wać będą na własnym boisku ze­spół warszawskiej Legii. Przed­ sprzedaż biletów na to spotkanie będzie prowadzona w sekretariacie klubu przy ul. Manifestu Lipcowe­go w czwartek, piątek w godz. 10 - 19, w sobotę w godz. 10 - 15 oraz w dniu meczu, w kasie stadio­nu od godz.10.
Źródło: Echo Krakowa nr 157 z 16 września 1982


"Piłkarski dwumecz. krakowsko - warszawski" -
Gazeta Krakowska

Piłkarski dwumecz. krakowsko - warszawski

Zapowiedź meczu w Gazecie Krakowskiej
Cracovia podejmuje w niedzielę Legię. Krakowianie wy­stąpią w osłabionym składzie, podczas meczu z Wisłą bramkarz Koczwara złamał palec, je­go zastępca Szczerba uległ kontuzji (wstrząs mózgu) podczas treningu. W bramce „pasiaków” wystąpi więc prawdopodobnie Dziedzic. Legioniści zaprezento­wali w ostatnim meczu z Widze­wem bardzo wysoką formę i świetną bramkostrzelność. Czy potwierdzą te walory na stadio­nie przy ul. Kałuży? Inna sprawa, że nasi ligowcy grają nie­równo i może w niedzielę ze­spół Buncola i Majewskiego będzie miał swój słabszy dzień. W każdym razie beniaminka czeka bardzo trudne zadanie.
Źródło: Gazeta Krakowska nr 158 z 17 września 1982


""Pasiaki" podejmują drużynę Kazimierza Górskiego" -
Echo Krakowa 

"Pasiaki" podejmują drużynę Kazimierza Górskiego

Zapowiedź meczu w Echu Krakowa
JUTRO i w niedzielę siódma kolejka piłkarskiej ekstraklasy. W Kra­kowie „pasiaki” stają przed bardzo trudną próbą - meczem z warszawską Legią, opromienioną świetnym występem przeciwko Widze­wow i przed tygodniem, kiedy to na stadionie Wojska Polskiego team Kazimierza Górskiego wygrał z mistrzem Polski 4:2. Biorąc pod uwa­gę klasę zespołów, skład personalny obu drużyn - faworytem nie­dzielnego pojedynku na stadionie przy ul. Kałuży będzie zespół warszawski. Drużyna „pasiaków”, po bezbramkowych derbach z Wisłą zdobyła pierwszy punkt w wyjazdowym meczu w tym sezonie. Co prawda, jak mówili kibice, był to „wyjazd tramwajowy”, jednak remis z ru­tynowanym rywalem, na jego boisku, w spotkaniu rozgrywanym w trudnych dla Cracovii warunkach (bo przy świetle elektrycznym, do czego podopieczni Henryka Stroniarza nie są przyzwyczajeni), na­tchnął zwolenników tej drużyny pewnym optymizmem. Z dużym zainteresowaniem oczekują więc niedzielnego spotkania, mając nadzie­ję na dobrą postawę swych pupi­lów i ich... wygraną! Życzymy tego Cracovii, będziemy trzymać mocno zaciśnięte kciuki za powodzenie na­szej drużyny w tym trudnym ligo­wym pojedynku.
Źródło: Echo Krakowa  nr 133 z 17 września 1982


"Cracovia sprawdzi siłę Legii" -
Dziennik Polski

Cracovia sprawdzi siłę Legii

Cracovia w niedzielę (o godz. 16) spotka się z warszawska Legią - zespołem, który cieszy się dobrą marką na naszych boiskach. Na temat aktualnej formy wojskowych są podzielone zdania, grają ponoć chimerycznie i... szczęśliwie. W 6 spotkaniach zdobyli 7 punktów i 11 bramek, ale stracili aż 10. Cracovia jest uboższa tylko o 2 punkty. Pojedynek dwóch starych firm zapowiada się interesująco.
Źródło: Dziennik Polski nr 158 z 17 września 1982


Opis meczu

podczas meczu

Tempo

- Nie kryję, że obawiałem się tego meczu - przyznał po spotkaniu trener Cracovii, Henryk Stroniarz. Kontuzja bramkarza Koczwary sprawiła, że przed trudnym egzaminem stanął występujący do tej pory stale w rezerwie Dziedzic. Na szczęście wszystko ułożyło się po naszej myśli, Surowiec wywiązał się znakomicie nie dając pograc Buncolowi, a silną bronią okazała sierównież grajaca po raz pierwszy w pełnym komplecie linia defensywna.

Podobną opinię o zespole "Pasiaków" wydał również trener Legii, Kazimierz Górski, podkreślając nieustępliwość krakowian w walce i większą ofensywność. I rzeczywiście tak ofiarnie walczących piłkarzy Cracovii chcielibyśmy oglądać zawsze. Nie było dla nich straconej piłki, a przy tym rozegrali pojedynek z Legią dobrze taktycznie, wybijając zespół gości z uderzenia już po pierwszych minutach. Zwłaszcza dotyczy to I części meczu,w której trudno było się dopatrzyć słabszych punktów w drużynie gospodarzy. Doświadczony Surowiec praktycznie wyłączył z gry Buncola, przy czym czynił to w sposób niezwykle elegancki, a nie brutalny. Po prostu uprzedzał legionistę w starcie do piłki i umiejętnie się ustawiając przejmował kierowane do Buncola podania. Do akcji ofensywnych Cracovii włączali się skutecznie Stokłosa, Gace i Konieczny oraz obaj boczni obrońcy. Niezawodny był szczególnie Podsiadło. Nie popełnił też błędu Dziedzic w bramce. W zespole gości natomiast na najwyższą ocenę zasłużył bramkarz Kazimierski, który uratował swą drużynę od wyższej porażki, broniąc m. in. groźnie strzały Stokłosy w 30 i 70 min. oraz Nazimka w 36 min.
Uwieńczeniem dobrej gry "Pasiaków" była bramka strzelona w 44 min. przez Stokłosę, który wygrał pojedynek z Majewskim, a następnie z bardzo ostrego kąta strzelił z pełnego biegu w krótki róg i piłka obok wybiegającego Kazimierskiego wpadła do siatki.
Krakowianie kilkakrotnie mieli jeszcze okazję podwyższyć wynik, jednak zabrakło im skuteczności, bądź też na przeszkodzie stawał, mający swój dzień bramkarz legionistó. Gwoli sprawiedliwości dodajmy, że i goście mogli doprowadzić do wyrównania, jednak Buncol w 56 min. z odległości 11 m. przeniósł piłkę nad poprzeczką, a Turowski w 75 min strzelił obok słupka będąc w idealnej pozycji.

Jedynym niemiłym akcentem tego stojącego na dobrym poziomie widowiska były częste faule Bedryja na krakowskich napastnikach, za które "zarobił" żółtą kartkę, a niewiele brakowało by otrzymał czerwoną.
Źródło: Tempo


""Złota" bramka Stokłosy." -
Gazeta Krakowska

"Złota" bramka Stokłosy.

Relacja z meczu w Gazecie Krakowskiej
Ogromna radość zapanowała wczoraj na stadionie przy ul. Kałuży, kiedy sędzia pan Kostrzewiński z Bydgoszczy odgwizdał koniec ligowego meczu CRACOVIA - LEGIA. Po ciekawym szybkim pojedynku dość nieoczekiwanie, ale jak najbardziej zasłużenie dwa punkty wywalczyły „pasiaki” wygrywając 1:0 (1:0), a „złotą” bramkę strzelił w 44 min. Stokłosa.

Kibice Cracovii obawiali, się tego meczu. Legia przed tygodniem zebrała świetne recenzje w meczu z Widzewem. Na dodatek w bramce gospodarzy nie grał kontuzjowany z Wisłą bramkarz Koczwara (ma złamany palec). W czwartek na treningu kontuzji doznał drugi bramkarz - Szczerba. Tak więc między słupkami stanął 21-letni debiutant - Dziedzic.

Pierwsze minuty zapowiadały zwycięstwo gości. Cracovia gra­ła nerwowo, z wyraźnym res­pektem dla rywala. Ale na szczęście w tym pierwszym okre­sie niemal bezbłędnie grała ob­rona Cracovii. Zdał egzamin plan taktyczny trenera Stroniarza, który polecił Surowcowi kryć indywidualnie na całym boisku Buncola, a Konieczny miał utrudniać życie Baranowi. Obaj świetnie wywiązali się ze swo­jego zadania.

Nieoczekiwanie od 15 min. za­rysowuje się przewaga Cracovii, której piłkarze grają z większą ambicją i są szybsi od rywali.

Oglądamy kilka ciekawych akcji „pasiaków” m.in. w 31 min. strzał Stokłosy z 20 metrów wybija na róg Kazimierski, w 39 min. bramkarz Legii iństyktownie odbija „bombę” Nazimka z ostrego kąta. Ta dobra gra gospodarzy zostaje nagrodzona bramką, w 43 min. po szybkim zagraniu Gacka z Stokłosą, ten ostatni z ostrego kąta, wykorzystując nie najlepsze ustawienie Kazimierskiego, posyła piłkę do siatki.

W drugiej połowie legioniści próbują atakować, ale Cracovia nadal nie oddaje inicjatywy w grze. O dziwo linia środkowa Cracovii spisuje się znacznie lepiej od tej samej formacji legionistów złożonej przecież z bardziej markowych graczy. Kto wie jednak jak potoczyłyby się losy meczu, gdyby w 58 min. Buncol (jedyny raz w tym meczu zgubił swojego opiekuna - Surowca) potrafił wykorzystać świetną sytuację, ale legionista z 10 metrów posłał piłkę nad poprzeczką.

Gospodarze nadal często atakują w 62 min. minimalnie nad poprzeczką strzela Tobolik, w 67 min. Kazimierski zbiera w ostatniej chwili piłkę z nóg Tobollika w 70 min. mocny „szczur” Stokłosy wyłapuje Kazimierski. Po przeciwnej stronie, w 75 min. Turowski po błędzie Dybczaka strzela z bliskiej odległości tuż obok słupka.

To był bardzo dobry mecz „pasiaków”. W spokojnie i uważnie grającej defensywie prym wiedli Podsiadło i Turecki, debiutant Dziedzic też spisał się dobrze m. in. broniąc w II połowie chytry strzał z wolnego Buncola. Nie można mieć żadnych zastrzeżeń do linii środkowej (świetny mecz Surowca), napastnicy grali tym razem szeroko, dużo strzelali i często pomagali własnej obronie. Legia nieco zawiodła.
Źródło: Gazeta Krakowska nr 159 z 20 września 1982


"Oklaski dla "pasiaków". Team Kazimierza Górskiego pokonany" -
Echo Krakowa

Oklaski dla "pasiaków". Team Kazimierza Górskiego pokonany

Z wielkim zainteresowaniem oczekiwano w pod wawelskim grodzie na przyjazd warszawskiej Legii. Klasa tej drużyny jak i osoba tre­nera wojskowych - Kazimierza Górskiego ściągają zawsze na sta­diony tłumy widzów. Tak było i we wczorajszą, słoneczną niedzielę w Krakowie, na boisku przy ul. Kałuży.

Nastrój podniecenia przed wielkim widowiskiem psuł jednak fakt absencji dwóch kontuzjowanych bramkarzy Cracovii - Adama Koczwary i Wacława Szczerby. Byli nawet tacy kibice, którzy w bram­ce „pasiaków” widzieli świetnego niegdyś golkipera, a obecnie trene­ra Henryka Stroniarza. Szkoleniow­cy nie mając innego wyjścia zde­cydowali się na powierzenie tej roli, zdobywającemu dopiero pierwszoligowe szlify, Bogusławowi Dzie­dzicowi. Wyszedł on na murawę niezwykle usztywniony, pełen naj­gorszych przeczuć. Na całe szczę­ście miał niezwykle mało okazji do wykazania swych umiejętności.By­ło to zarówno zasługą pewnie in­terweniujących obrońców krakowskich jak i mających słabo nasta­wione celowniki „kanonierów” z Warszawy. Legia w tym dniu była bowiem wyraźnienie dysponowana. W jej poczynaniach brakowało ja­kiejkolwiek koncepcji, akcje przeprowadzała wolno, bez odpowiedniej dynamiki i polotu.

Taka postawa wojskowych stanowiła tylko „wodę na młyn” dla „pasiaków”. Gdy spostrzegli, że nie taki diabeł straszny... przystąpili do szturmu bramki Kazimierskiego. Pierwszy strzał oddał w 7 min. Ko­nieczny. Wkrótce w jego ślady po­szli Stokłosa i Nazimek. W obu przypadkach Jacek Kazimierski po­twierdził opinię o swej wysokiej, reprezentacyjnej klasie. Okazał się jednak bezradny przy strzale Jana Stokłosy, po akcji z Krzysztofem Gackiem, w 43 min.

W tym momencie na stadionie zapanował szał radości. Także pił­karzom Cracovii urosły skrzydła. Popłoch w szeregach przeciwnika siali Stokłosa i Surowiec. Podsia­dło i Dybczak ośmieszali dosłownie napastników Legii. Po przerwie mi­mo jeszcze kilku doskonałych okazji na podwyższenie wyniku, impet krakowian nieco zmalał. Jednak ani Buncol ani Turowski nie wykorzystali dogodnych pozycji strzeleckich. Tak więc ostatecznie Cracovia odniosła niespodziewane zwycięstwo. Nota bene w przekroju ca­łego spotkania całkowicie zasłużo­ne. Po dobrej i ciekawej grze. In­dywidualnie na najwyższe oceny zasłużyli Marek Podsiadło i Jan Stokłosa. Dzielnie sekundowali im także pozostali zawodnicy. Nic więc dziwnego, że po zakończeniu meczu gratulacjom nie było końca. Pił­karze i trenerzy zasłużyli na nie z całą pewnością.
Piotr S. Płatek
Źródło: Echo Krakowa nr 134 z 20 września 1982


"Gwiazdy Legii zgasły na stadionie przy ulicy Kałuży" -
Dziennik Polski

Gwiazdy Legii zgasły na stadionie przy ulicy Kałuży

Niedzielny mecz piłkarzy Cracovii z drużyną warszawskiej Legii ściągnął na stadion przy ul. Kałuży komplet widzów. W przedmeczowych rozmowach dominowały jednak niepokój i duża ostrożność co do postawy "pasiaków" w tym spotkaniu. Wojskowi to w końcu drużyna naszpikowana gwiazdami, to wymienię tylko Kazimierskiego, Majewskiego czy Buncola, opromieniona na dodatek ostatnim zwycięstwem nad mistrzem Polski Widzewem. Krakowianie natomiast to beniaminek ekstraklasy, przystępujący do tego pojedynku poważnie osłabiony. Kontuzje wyeliminowaly z gry dwóch bramkarzy Adama Koczwarę i Wacława Szczerbę. W tej sytuacji między słupkami zmuszony był stanąć 21-letni Bogusław Dziedzic. Żartowano nawet, że tętno podskoczyło mu na 240. Początek meczu był mało efektowny. Oba zespoły grały z wyraźną asekuracją, pilnie strzegąc dostępu do własnego pola karnego. Pierwsi opanowali się gospodarze, co w dużej mierze było zasługą pewnie interweniujących defensorow i świetnej postawy II linii. Opanowując środek boiska krakowianie przejęli inicjatywę, kontrolując praktycznie przebieg wydarzeń. A to co działo się na murawie przeszło najśmielsze oczekiwania kibiców, Cracovia długimi fragmentami grała jak z nut. Filigranowy Janusz Surowiec tak skutecznie utrudnił  życie Buncolowi, że te ten nie mógł znaleźć sobie miejsca na boisku i był praktycznie niewidoczny. Doskonałą partię rozegrał także Jan Stokłosa. Jego zagrania raz po raz wywoływały burze oklasków na trybunach. Stokłosa był praktycznie wszędzie, celnymi podaniami uruchamiał napastników i był autorem zwycięskiej bramki, zdobytej w 43 min. po ładnej kombinacji Gackiem. Na bardzo wysokie oceny zasłużyli także obrońcy krakowscy. Ich gra nie ograniczała się tylko do destrukcji. Śmiało włączali się do akcji ofensywnych swojego zespołu, niepokojąc niejednokrotnie golkipera gości Jacka Kazimierskiego kąśliwymi strzałami, dając mu jednocześnie okazję do wykazania swojego kunsztu. Tak było m. in. w przypadku "bomby" Nazimka w 40 min. kiedy to legionistów od utraty bramki uratował tylko doskonały refleks bramkarza. Ostatecznie "pasiaki" wygrały spotkanie, bedąc drużyną pod każdym względem lepszą. Do prezentowanych do tej pory przez krakowian ambicji i woli walki doszła tym razem jeszcze mądrość i konsekwencja w grze. Legia natomiast rozczarowała. Nie po raz pierwszy okazało się, że o postawie zespołu nie świadczą nazwiska.
Źródło: Dziennik Polski nr 159 z 20 września 1982


Mecze sezonu 1982/83

Stahl Thale 1982-07-26 Stahl Thale - Cracovia 0:3  Chemie Buna Schkopau 1982-07-28 Chemie Buna Schkopau - Cracovia 2:3  Zagłębie Sosnowiec 1982-08-01 Cracovia - Zagłębie Sosnowiec 2:1  Stal Mielec 1982-08-08 Stal Mielec - Cracovia 2:1  Kabel Kraków 1982-08-11 Kabel Kraków - Cracovia 2:4  Bałtyk Gdynia 1982-08-15 Cracovia - Bałtyk Gdynia 0:0  Lech Poznań 1982-08-21 Lech Poznań - Cracovia 2:1  ŁKS Łódź 1982-08-25 Cracovia - ŁKS Łódź 2:2  Błękitni Kielce 1982-09-01 Błękitni Kielce - Cracovia 1:2  Wisła Kraków 1982-09-11 Wisła Kraków - Cracovia 0:0  Legia Warszawa 1982-09-19 Cracovia - Legia Warszawa 1:0  Wisła Kraków 1982-09-22 Cracovia - Wisła Kraków 2:2 k.3:5  GKS Katowice 1982-09-25 GKS Katowice - Cracovia 2:0  Szombierki Bytom 1982-10-02 Cracovia - Szombierki Bytom 0:0  Górnik Zabrze 1982-10-16 Górnik Zabrze - Cracovia 0:0  Śląsk Wrocław 1982-10-24 Cracovia - Śląsk Wrocław 1:0  Pogoń Szczecin 1982-10-31 Pogoń Szczecin - Cracovia 4:0  Widzew Łódź 1982-11-07 Cracovia - Widzew Łódź 2:2  Ruch Chorzów 1982-11-14 Cracovia - Ruch Chorzów 0:1  Gwardia Warszawa 1982-11-20 Gwardia Warszawa - Cracovia 1:0  Cracovia_herb 1983 Trening Noworoczny  Wisła Kraków 1983-01-16 Wisła Kraków - Cracovia 1:0  Kuba 1983-01-20 Kuba - Cracovia 2:2  Újpest Budapeszt 1983-01-22 Újpesti Dózsa Budapeszt - Cracovia 0:1  Kuba 1983-01-25 Kuba - Cracovia 0:0  SK Slanczew Briag 1983-02-22 SK Slanczew Briag - Cracovia 3:2  Zagorec Nowa Zagora 1983-02-26 Zagorec Nowa Zagora - Cracovia 3:1  Warna 1983-02-27 Warna - Cracovia 2:5  Rodina Suworowo 1983-03-01 Rodina Suworowo - Cracovia 0:2  Kabel Kraków 1983-03-05 Cracovia - Kabel Kraków 6:1  Zagłębie Sosnowiec 1983-03-12 Zagłębie Sosnowiec - Cracovia 0:0  Stal Mielec 1983-03-20 Cracovia - Stal Mielec 1:1  Bałtyk Gdynia 1983-03-26 Bałtyk Gdynia - Cracovia 0:0  Lech Poznań 1983-04-02 Cracovia - Lech Poznań 0:2  ŁKS Łódź 1983-04-09 ŁKS Łódź - Cracovia 1:1  Wisła Kraków 1983-04-23 Cracovia - Wisła Kraków 2:1  Legia Warszawa 1983-04-27 Legia Warszawa - Cracovia 0:0  GKS Katowice 1983-05-07 Cracovia - GKS Katowice 0:0  Szombierki Bytom 1983-05-11 Szombierki Bytom - Cracovia 2:0  Rodina Suworowo 1983-05-17 Cracovia - Rodina Suworowo 0:0  Legia Warszawa 1983-05-18 Cracovia - Legia Warszawa 1:1  Górnik Zabrze 1983-05-28 Cracovia - Górnik Zabrze 0:0  Śląsk Wrocław 1983-06-01 Śląsk Wrocław - Cracovia 2:2  Pogoń Szczecin 1983-06-08 Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0  Widzew Łódź 1983-06-11 Widzew Łódź - Cracovia 7:0  Ruch Chorzów 1983-06-15 Ruch Chorzów - Cracovia 0:0  Gwardia Warszawa 1983-06-19 Cracovia - Gwardia Warszawa 1:0