1953-08-30 CWKS Warszawa - Ogniwo MPK Kraków 3:2

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Legia Warszawa

Trener:
Wacław Kuchar
pilka_ico
I liga , 17 kolejka
Warszawa, niedziela, 30 sierpnia 1953

CWKS Warszawa - Ogniwo MPK Kraków

3
:
2

(0:2)



Herb_Cracovia

Trener:
Marian Łańko
Skład:
Szymkowiak
Orłowski (46' Zieliński)
Budziński
Wieczorek
Polak
Bieniek
Sąsiadek
Jankowski
Szymborski
Olejnik
Cehelik

Ustawienie:
3-2-5

Sędzia: Szczerzyński
Widzów: 6 000

bramki Bramki


Szymborski (48')
Bieniek (78')
Szymborski (79')
0:1
0:2
1:2
2:2
3:2
Glimas (2')
Radoń (7')
Skład:
Hymczak
Słaboszowski
W. Gędłek
Glimas
Mazur
M. Kolasa
Korzeniak
Rajtar
M. Ostrowski
Radoń
Wawrzusiak

Ustawienie:
3-2-5



Opis meczu

Przegląd Sportowy

Po ładnym meczu z Unią znów coś się popsuło z CWKS. Drużyna wojskowych, mając wyraźną przewagę w kondycji i szybkości oraz lekką przewagę techniczną, gniotąc długi czas w polu, nie potrafiła uzyskać przekonywającego zwycięstwa.

W pierwszej połowie, przy stałej przewadze CWKS, Ogniwo zdobywa dwie bramki. Pierwsza pada bez winy Szymkowiaka. Glimas egzekwuje wolnego, piłka odbiją się od „muru" piłkarzy CWKS, zmienia kierunek i wpada do siatki. Druga bramka to znów przypadek. Obrońcy CWKS chcą zastawić pułapkę ofsajdową na Radonia, nie wychodzi im to, piłkarz Ogniwa idzie sam z piłką na bramkę i pewnie strzela.
Po pauzie CWKS znów gniecie, zdobywa jedną bramką, ale Ogniwo skupia w obronie wszystkich dosłownie zawodników. W wielkim tłoku pod bramką Hvmczaka zaczyna się coraz ostrzejsza gra, rezultat jednak nie ulega zmianie. Dopiero pod koniec meczu CWKS bojowym zrywem zdobywa w minutowych odstępach dwie bramki i zapewnia sobie zwycięstwo.

Gra była na ogół słaba. W drużynie wojskowych wyróżnić można Cechelika, Szymkowiaka, Bielika i Szymborskiego, w Ogniwie Radonia i Gędłka.
(w)
Źródło: Przegląd Sportowy nr 74 z 31 sierpnia 1953 [1]


"Słabe mają rezerwy koszykarze Gwardii i Ogniwa" -
Gazeta Krakowska

Słabe mają rezerwy koszykarze Gwardii i Ogniwa

Relacja z meczu w dzienniku Gazeta Krakowska
Prowadzić do przerwy 2:0 i przegrać 2:3 — to naprawdę pech. Tak właśnie było z krakowskim Ogniwem, które w Warszawie zagrało dobrze i straciło dwa punkty.

W jedenastce krakowskiej najlepiej zagrał Radoń (zdobywca obu bramek).
Do 78 minuty gry Ogniwo prowadziło 2:1. W ciągu następnych dwóch minut wojskowi uzyskali dwie bramki i mecz j wygrali.
Do przerwy Ogniwo, mimo że grało na zwolnionych obrotach zdobyło dwie bramki (2 i 8 minuta gry). Po zmianie pól CWKS przejął inicjatywę i w swe ręce i w 48 minucie i przez Szymborskiego zdobył : pierwszą bramkę. W 78 min. i Bieniek wyrównał a w następnej minucie Szymborski zdobył trzecią bramkę dla CWKS.
Utrata w tak krótkim czasie dwóch bramek nie załamuje krakowian, ale kilka wypadów napastników krakowskich nie przynosi jednak zmiany wyniku.

Zawody prowadził ob. Szczur ze Stalinogrodu.
Źródło: Gazeta Krakowska nr 207 z 31 sierpnia 1952